100 tys. dolarów za szybszy dostęp do wpisów Trumpa. Eksperci: „To etycznie odrażające”
Pixabay.com / sergeitokmakov
Firma Donalda Trumpa, Trump Media & Technology Group (TMTG), ogłosiła, że od sierpnia uruchamia płatną subskrypcję o nazwie Truth API, która ma zapewnić wybranym klientom szybszy dostęp do postów z konta prezydenta USA. Cena? 100 tysięcy dolarów miesięcznie. Pomysł już wywołał ostrą krytykę ze strony polityków, regulatorów i ekspertów rynkowych.
Czyja przewaga czasowa?
Nowa usługa ma przede wszystkim trafić do firm zajmujących się handlem algorytmicznym, funduszy hedgingowych i banków inwestycyjnych – podmiotów, dla których każda milisekunda dostępu do informacji może być warta miliony. Jak wyjaśnił tymczasowy prezes TMTG Kevin McGurn, dotychczas takie firmy musiały ręcznie śledzić wpisy najbardziej wpływowych kont. Truth API ma tę lukę eliminować. – Rynki już ruszają się po postach na Truth Social – dodał, wyrażając nadzieję, że API stanie się „znaczącym, stałym źródłem dochodu” dla spółki.
Konflikt interesów czy nowy biznes?
Program od razu spotkał się z ostrą reakcją. Senator Partii Demokratycznej Ron Wyden zarzucił firmie, że handel dostępem do słów urzędującego prezydenta w praktyce wzbogaca inwestorów z Wall Street. Kathleen Clark z Washington University School of Law, cytowana przez Associated Press, nie pozostawiła suchej nitki na tym pomyśle: – To kolejny przypadek bezczelnej korupcji, niewłaściwego wykorzystania władzy rządowej w celu wzbogacenia się – oceniła.
Głos w sprawie zabrali też polscy eksperci. Radoslav Kasík, współzałożyciel Finax, wskazał, że niezależnie od oceny amerykańskich regulatorów, rodzi się fundamentalne pytanie: czy komunikacja prezydenta demokratycznego państwa powinna być przedmiotem komercyjnej sprzedaży? – Z punktu widzenia zaufania do rynków kapitałowych oraz podstawowych zasad funkcjonowania demokracji odpowiedź powinna brzmieć jednoznacznie: nie – stwierdził Kasík.
Co na to polski nadzór?
Komisja Nadzoru Finansowego nie chce komentować sprawy. – KNF nadzoruje rynek w Polsce, nie będziemy komentować specyfiki rynku USA – powiedział rzecznik KNF Jacek Barszczewski.
Asymetria informacyjna
Eksperci zgodnie ostrzegają, że plany Truth Social stwarzają niebezpieczny precedens. Jakub Kubacki, członek zarządu XTB, podkreślił, że opłaty stanowią „niebezpieczny i nieetyczny precedens monetyzacji informacji państwowych”, tworząc sztuczną asymetrię informacyjną. Inicjatywa oferuje uprzywilejowany dostęp do źródła danych, co uderza w równe szanse inwestorów.
Piotr Cieślak, dyrektor zarządzający ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, dodał, że wcześniejszy dostęp do potencjalnie cenotwórczych komunikatów może podważać zasadę równego dostępu do informacji. – Takie pomysły nigdy nie powinny być rozważane, tym bardziej, że wiele razy widzieliśmy, jak silnie wpisy prezydenta USA wpływały na rynki – skomentował.
Prawo kontra etyka
Choć abonament w wysokości 100 tys. dolarów miesięcznie może wydawać się absurdalnie drogi, w świecie handlu wysokich częstotliwości to stosunkowo niewielki wydatek. Największe banki inwestycyjne i fundusze hedgingowe inwestują rocznie setki milionów dolarów, by skrócić czas przesyłu danych o mikrosekundy.
Grzegorz Zalewski, ekspert z DM BOŚ, zwrócił uwagę na skalę aktywności prezydenta. W ubiegłym roku Trump opublikował ponad sześć tysięcy postów, a wiele z nich w ciągu minut wpływało na notowania akcji, indeksów i surowców. Równocześnie zarządzający jego majątkiem przeprowadzili ponad dwadzieścia tysięcy transakcji na rynku. Redakcja CNN odnotowała przy tym kilkadziesiąt sytuacji, w których zakupy akcji wyprzedzały o kilka dni publikację pozytywnych wpisów prezydenta dotyczących tych samych spółek.
Michael Hiltzik, publicysta „Los Angeles Times”, podsumował sprawę gorzko: – Trump nigdy nie był zwolennikiem równych szans. Sprzedawanie przez Trumpa Wall Street wczesnego dostępu do jego wpisów jest etycznie odrażające, ale może być zgodne z prawem.
Reakcja Kongresu
Przedstawiciele Kongresu USA zwrócili się do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) z wnioskiem o zbadanie, czy plany Truth Social nie naruszają federalnych przepisów dotyczących papierów wartościowych. Ostateczna ocena regulacyjna wciąż pozostaje w gestii amerykańskich organów.
Usługa Truth API ma ruszyć 1 sierpnia, oferując szybszy dostęp do postów dziesięciu najpopularniejszych kont na platformie, z kontem prezydenta na czele.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.