Myślisz, że na własnej działce możesz zrobić, co chcesz? Zwłaszcza jeśli chodzi o wycinkę drzew? Uważaj – za nielegalne usunięcie nawet trzech świerków możesz zapłacić karę w wysokości 15 000 zł. Dlaczego przepisy są tak restrykcyjne i jak postępować, aby uniknąć gigantycznych mandatów? Prześwietlamy aktualne prawo.

Na własnej działce też potrzebujesz zezwolenia

To nie żart. Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody, na usunięcie drzewa lub krzewu potrzebujesz zezwolenia – nawet jeśli rośnie ono w obrębie Twojej prywatnej posesji. Reguluje to rozdział 4 ustawy, zatytułowany „Ochrona terenów zieleni i zadrzewień”.

Zezwolenie jest wymagane zasadniczo zawsze, poza kilkoma wyraźnie wskazanymi w ustawie wyjątkami. Kluczowe znaczenie ma grubość pnia. Zezwolenie nie jest potrzebne do usunięcia drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza określonych wartości:

  • 80 cm – dla topoli, wierzb, klonu jesionolistnego i klonu srebrzystego,
  • 65 cm – dla kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego,
  • 50 cm – dla wszystkich pozostałych gatunków.

Ale to nie wszystko. Pozwolenia nie potrzebujesz także w przypadku:

  • Drzew lub krzewów owocowych (chyba że rosną na terenie wpisanym do rejestru zabytków lub na terenach zieleni),
  • Krzewów rosnących w skupisku do 25 m²,
  • Usuwania drzew w celu przywrócenia nieużytków rolniczych do użytkowania,
  • Drzew z ogrodów przydomowych, usuwanych na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą – tutaj wystarczy proste zgłoszenie.

Proces uzyskania zgody: nie skomplikowany, ale czasochłonny

Uzyskanie zezwolenia nie jest bardzo skomplikowane, ale wymaga czasu. Cała procedura wiąże się z formalnościami, które mają ustawowo określone terminy.

Weźmy przykład z tytułowymi trzema świerkami. Aby je usunąć, musisz zamiar ten zgłosić do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Organ ma następnie 21 dni od doręczenia zgłoszenia na przeprowadzenie oględzin. Jeśli w ciągu kolejnych 14 dni od oględzin nie wyda sprzeciwu, możesz przystąpić do wycinki.

W praktyce cały proces zajmuje 35 dni – z takim wyprzedzeniem trzeba planować prace. Na szczęście samo zgłoszenie jest proste i bezpłatne. Wystarczy podać:

  • Imię i nazwisko,
  • Oznaczenie nieruchomości,
  • Rysunek lub mapkę z zaznaczonymi drzewami do usunięcia.

Zgłoszenie można złożyć osobiście, pocztą lub przez platformę e-Doręczenia.

Ile kosztuje legalna wycinka? Stawki mogą zaskoczyć

Osoby fizyczne, które wycinają drzewa na własnej nieruchomości na cele niezwiązane z biznesem, są zwolnione z opłat. W wszystkich innych przypadkach państwo pobiera opłaty.

Ich wysokość zależy od gatunku drzewa i grubości jego pnia. Zgodnie z prawem, opłatę ustala się, mnożąc liczbę centymetrów obwodu pnia (mierzonego na wysokości 130 cm) przez stawkę za dany gatunek. Dla krzewów liczy się metr kwadratowy powierzchni, którą pokrywają.

Zadrzewienia stanowią ostoję różnorodności biologicznej, są schronieniem dla licznych gatunków ptaków, nietoperzy i owadów (…) Przyczyniają się także do poprawy warunków życia ludzi – podkreśla Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Stawki określa rozporządzenie Ministra Środowiska. Dla świerka wynosi ona 25 zł za każdy centymetr obwodu pnia.

Przykład? Za usunięcie trzech świerków o obwodzie 100 cm każdy zapłacimy 3 × (100 cm × 25 zł) = 7 500 zł. To tylko opłata legalna.

Uwaga na ptaki i gatunki chronione!

Przed wycinką musisz sprawdzić coś jeszcze. Jeśli drzewo jest siedliskiem chronionych gatunków zwierząt, obowiązują dodatkowe, całoroczne zakazy. Dotyczą one niszczenia siedlisk, gniazd czy płoszenia zwierząt.

Co więcej, drzew zasadniczo nie usuwa się w okresie lęgowym ptaków, czyli od 1 marca do 15 października. Istnieje wąski wyjątek od zakazu usuwania gniazd (od 16 października do końca lutego), ale tylko z budynków lub terenów zieleni i wyłącznie ze względów bezpieczeństwa lub sanitarnych.

Jeśli wycinka nie narusza zakazów dotyczących gatunków chronionych, można ją przeprowadzić w okresie lęgowym, ale wymaga to dodatkowej zgody regionalnego lub Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

A co z przycinaniem gałęzi?

Tu też są limity. Zgodnie z prawem nie można usunąć więcej niż 30% korony drzewa, która rozwinęła się w całym jego okresie życia. Wyjątkiem są cięcia mające na celu:

  • Usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych,
  • Utrzymanie uformowanego kształtu korony (np. wierzb głowiastych),
  • Specjalistyczny zabieg przywracający statykę drzewa.

Pamiętaj: usunięcie powyżej 30% gałęzi uznaje się za uszkodzenie drzewa, a powyżej 50% – za jego zniszczenie. Za oba przypadki grożą kary.

Kara za nielegalną wycinkę: lepiej nie ryzykować

Jeśli myślisz, że 7 500 zł za trzy świerki to dużo, poczekaj na karę za ich nielegalne usunięcie. Ustawodawca przewidział bardzo dotkliwe sankcje, by chronić zieleń.

Kara za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia, wymaganego zgłoszenia lub mimo sprzeciwu organu wynosi dwukrotność opłaty za ich usunięcie.

Weźmy nasz przykład: Za nielegalne usunięcie trzech świerków (obwód 100 cm, stawka 25 zł/cm) kara wyniesie: 2 × 3 × (100 cm × 25 zł) = 15 000 zł.

Karze podlega też uszkodzenie drzewa (usunięcie >30% korony). Wtedy kara to 0,6 opłaty za usunięcie takiego drzewa.

A to jeszcze nie koniec. Za naruszenie zakazów dotyczących gatunków chronionych (np. zniszczenie gniazd) grozi kara aresztu lub grzywny do 5 000 zł. W skrajnych przypadkach, przy znacznych zniszczeniach, można nawet odpowiadać z artykułu 181 Kodeksu karnego, co grozi karą pozbawienia wolności do 8 lat. Co ważne, kary te mogą być stosowane łącznie z karą za nielegalną wycinkę.

Podsumowując: zanim chwycisz za piłę, sprawdź obwód pnia, przygotuj zgłoszenie i uzbrój się w cierpliwość. Koszt i czas procedury to nic w porównaniu z dziesiątkami tysięcy złotych kary, która może spaść na Twoją głowę za pochopną decyzję.