26,5 mld zł z SAFE i deficyt 5,9% PKB. Nowe dane o polskich finansach
Pixabay.com / JamesQube
Najnowsze statystyki NBP i GUS rzucają nowe światło na kondycję polskich finansów publicznych. Z danych NBP wynika, że w maju 2026 r. sektor rządowy odnotował wzrost zobowiązań o 26,5 mld zł, głównie z tytułu kredytów otrzymanych w ramach Programu SAFE. W tym samym miesiącu saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 4,5 mld zł – to niewielka poprawa w porównaniu do 5 mld zł deficytu z maja 2025 r. Na ujemny wynik złożyły się deficyty w handlu towarami (5 mld zł), dochodach pierwotnych (13,4 mld zł) i dochodach wtórnych (0,4 mld zł), które zostały częściowo zrównoważone nadwyżką w usługach (14,3 mld zł).
Bilans handlowy i usługi
W maju 2026 r. wartość eksportu towarów sięgnęła 128,3 mld zł, co oznacza wzrost o 5,2% w skali roku. Import wzrósł o 3,4%, osiągając poziom 133,4 mld zł. Wśród produktów, które napędzały wzrost sprzedaży zagranicznej, znalazły się miedź rafinowana, srebro, sprzęt komputerowy oraz produkty naftowe. Z kolei branża motoryzacyjna odnotowała spadek, co negatywnie odbiło się na całkowitym wyniku eksportu. W sektorze usług przychody z eksportu wyniosły 41 mld zł (wzrost o 4,3%), a wydatki na usługi zagraniczne ukształtowały się na poziomie 26,7 mld zł (wzrost o 6,6%). Dzięki temu usługi pozostały jedyną kategorią z dodatnim saldem, które sięgnęło 14,3 mld zł.
Saldo dochodów pierwotnych pogłębiło się o 1,3 mld zł w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej, osiągając wartość -13,4 mld zł. Głównym obciążeniem były dochody zagranicznych inwestorów bezpośrednich, które wyniosły 14,2 mld zł. Dodatkowy wpływ na to saldo miały wypłaty z inwestycji portfelowych (3,3 mld zł) oraz pozostałych inwestycji (1,9 mld zł). Saldo dochodów wtórnych pozostało ujemne, na poziomie 0,4 mld zł.
Nowe przepisy UE i pierwszy raport GUS
Zgodnie z unijnymi przepisami, państwa członkowskie Unii Europejskiej zostały zobowiązane do publikacji kwartalnych danych o deficycie i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych, odrębnie dla każdego podsektora. Po raz pierwszy w tych ramach wymagane dane opublikował we wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS). W pierwszym kwartale 2026 r. deficyt całego sektora wyniósł 15 mld 493 mln zł. Sytuacja na szczeblu centralnym była znacznie gorsza – deficyt sięgnął tam 58 mld 557 mln zł. Ten ujemny wynik został jednak częściowo skompensowany nadwyżką podsektora samorządowego na szczeblu lokalnym, która wyniosła 39 mld 289 mln zł.
Dług sektora na koniec marca 2026 r. sięgnął 2 bln 444 mld 256 mln zł. Ponad 99% tej kwoty przypada na szczebel centralny, co sprawia, że rozbicie na podsektory w tym przypadku nie wnosi istotnej różnicy. GUS wyjaśnia, że deficyt w tym ujęciu oznacza zadłużenie netto, czyli różnicę między wydatkami a dochodami sektora.
Polska na tle Unii Europejskiej
Europejski urząd statystyczny Eurostat opublikował we wtorek zbiorcze zestawienie danych dla wszystkich krajów członkowskich. Deficyt sektora finansów publicznych w Polsce w pierwszym kwartale 2026 r. wyniósł 5,9% PKB – to wynik zdecydowanie powyżej unijnej średniej na poziomie 3,1%. Większą nierównowagę w finansach odnotowano tylko na Węgrzech (6,6% deficytu). Dla porównania, w Niemczech deficyt wyniósł 3,6%, a w Czechach 2,3%.
Jeśli chodzi o dług, Polska wypada na tle innych krajów nieco lepiej, plasując się mniej więcej w połowie stawki. Wskaźnik zadłużenia wyniósł 61,6% PKB, podczas gdy średnia unijna to prawie 83%. W pięciu państwach dług przekracza już 100% rocznej produkcji – w kolejności rosnącej są to: Hiszpania, Belgia, Francja, Włochy i Grecja. Liderzy tego zestawienia mają wskaźniki zadłużenia ponad dwukrotnie wyższe niż Polska.
Szybki przyrost długu
Problemem polskich finansów pozostaje tempo wzrostu zadłużenia. Porównując dane sprzed roku, Polska odnotowała trzeci najszybszy wzrost wskaźnika zadłużenia wśród krajów UE. Szybciej zadłużały się tylko Finlandia i Bułgaria.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.