8 mkw. na dworcu i ponad 170 mkw. w Warszawie. Dwie twarze Żabki
Pixabay.com / binmassam
Dwa bieguny jednej sieci
Jedna Żabka to kiosk zajmujący 8 mkw. na Dworcu Wrocław Główny. Druga to dwupoziomowy lokal przy ul. Marszałkowskiej 104 w Warszawie, który ma ponad 170 mkw., kawiarnię i strefę gamingową. Dzieli je dokładnie 162 mkw. powierzchni, a łączy zielone logo sieci, która właśnie otworzyła 13-tysięczną placówkę.
Wrocławski kiosk jest wyjątkowy, bo klienci w ogóle nie wchodzą do środka — zakupy podawane są przez okienko. To najmniejsza Żabka w Polsce, a dla sieci także test: jak daleko można zminiaturyzować sklep convenience w miejscach o dużym ruchu, gdzie każdy metr powierzchni się liczy.
„Kiosk od zawsze był częścią miejskiego krajobrazu” – mówi Agata Michalska, dyrektor nowych formatów w Żabce.
Na drugim biegunie jest warszawski lokal, otwarty we wrześniu. To jubileuszowy, 13-tysięczny punkt sieci. Oprócz standardowych półek klienci znajdą tu kawiarnię, strefę gamingową i rozbudowaną ofertę gastronomiczną. Adam Manikowski z Żabki ocenia, że 13 tys. sklepów to dowód skuteczności modelu biznesowego sieci.
Kawowy lider poza kawiarnią
Kawowy wątek nie kończy się jednak na warszawskiej kawiarni. Sieć sprzedaje rocznie ponad 50 mln kaw. Adam Manikowski, prezes jednostki biznesowej Żabka Polska, mówi wprost: „Sprzedajemy rocznie ponad 50 mln kaw i jesteśmy zdecydowanym liderem w tym segmencie”. Dodaje, że kawa powstaje ze specjalnie przygotowanej dla sieci mieszanki, a oferta jest rozwijana o powiązane produkty. Jak mówił „Rzeczpospolitej” Manikowski, Polacy coraz chętniej piją kawę poza domem, choć gdy sieć zaczynała rozwijać tę ofertę, nic nie wskazywało na szybki sukces. Dziś to jeden z wyróżników Żabki na rynku.
To akurat potwierdzają badania. W ubiegłorocznym badaniu ARC Rynek i Opinia 38 proc. ankietowanych kupiło w ciągu 30 dni kawę w Żabce. Orlen i McDonald’s wskazało po 37 proc. respondentów. Costa Coffee wymieniło 13 proc., a Starbucksa 11 proc.
Powody? W Polsce espresso kosztuje nawet 9–10 zł, podczas gdy we Włoszech czy Hiszpanii można je dostać za 1,2–1,5 euro. Rekordy cenowe kawy w ostatnich kwartałach sprawiły, że konsumenci chętniej szukają tańszych opcji.
Kawiarni jest mniej niż kiedyś. GUS klasyfikuje je w rynku gastronomicznym razem z barami; obecnie to ok. 16 tys. lokali, podczas gdy w 2011 r. było ich 21,1 tys.
Tomasz Starzyk z wywiadowni Dun & Bradstreet zauważa, że kawę kupuje się dziś nie tylko w kawiarni, ale też na stacjach benzynowych, w piekarniach, food truckach, barach szybkiej obsługi, automatach z kawą i przede wszystkim w małych sklepach ogólnospożywczych. To właśnie te ostatnie – otwarte od rana do wieczora, także w niedziele – są jego zdaniem największym wyzwaniem dla klasycznych kawiarni. Sklepy działają na każdym rogu, nie tylko między osiedlowymi blokami, ale także między luksusowymi butikami na głównych ulicach miast czy jako wyspy i pop-upy w galeriach handlowych.
Stacje, kawiarnie i dane z paragonów
Rynek kawowy to także operatorzy stacji paliw. Orlen podaje, że Kawa Stop Cafe od lat należy do najpopularniejszych produktów pozapaliwowych, a jej sprzedaż sięga kilkunastu milionów litrów rocznie. Zdaniem koncernu handel, stacje paliw i kawiarnie raczej się uzupełniają, a nie konkurują – jedne odpowiadają na szybkie zakupy po drodze, drugie pozostają miejscem spotkań i konsumpcji na miejscu.
Z kolei sieć Green Caffè Nero uspokaja: Ewelina Karpińska, szefowa marketingu, mówi, że sklepowa kawa nie jest dla nich konkurencją, bo kawiarnia oferuje coś więcej niż sam napój – atmosferę, jakość i doświadczenie.
Skalę zmian widać w danych POSbistro. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. liczba rachunków w kawiarniach spadła o ok. 5 proc. w ujęciu rocznym, a średnia wartość paragonu wzrosła o ok. 2,5 proc. Obecnie średni rachunek to 39,2 zł. Na początku roku mediana przychodów na lokal rosła rok do roku, ale od maja spada. Damian Szczypczyk z POSbistro tłumaczy, że segment pozostaje pod presją rosnących kosztów pracy, czynszów i surowców, a klienci coraz częściej wybierają wygodę, szybkość i cenę.
Żabka jest obecna na obu końcach tej układanki: z jednej strony minimalny kiosk na dworcu, z drugiej rozbudowany sklep z kawiarnią w Warszawie. Sieć ma już ponad 13 tys. placówek, a jej kawa powstaje ze specjalnie przygotowanej mieszanki.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.