Czy osoby, które wychowały dzieci w czasach bez państwowego wsparcia, w końcu dostaną za to finansową rekompensatę? W Sejmie powróciła sprawa petycji, która może zmienić oblicze programu 800 plus.

Wreszcie sprawiedliwość dla seniorów?

Sprawa dotyczy petycji z 2023 roku, która proponuje swoistą rekompensatę dla seniorów za trud i lata wychowania dzieci, kiedy w kraju nie było tego rodzaju finansowego wsparcia. Pomysłodawca wskazuje na sprawiedliwość społeczną, uznając wkład rodziców w rozwój społeczeństwa poprzez wychowanie kolejnych pokoleń podatników.

Jak wylicza autor petycji, rodzice dzieci, które już teraz pracują i pomnażają dochody państwa, zostali pozbawieni kwoty 800 zł razy 12 miesięcy razy 12 lat, co daje 172 800 zł za każde wychowane do pełnoletniości dziecko.

Jak miałoby działać nowe świadczenie?

Wedle pomysłu, 800 plus miałoby przysługiwać seniorom za każde wychowane i pracujące dziecko, które w Polsce płaci podatki. Jeśli małżeństwo wychowało jedno dziecko, dodatek byłby dzielony – każde z małżonków otrzymywałoby po 400 złotych.

Co więcej, 800 zł „za dziecko” miałoby przysługiwać każdemu z rodziców. Im więcej wychowanych dzieci, tym wyższe świadczenie.

Posłowie już nad tym debatowali

Do sejmowej Komisji do Spraw Petycji trafił wniosek dotyczący wprowadzenia nowego dodatku dla seniorów, którzy w przeszłości wychowali dzieci. Posłowie zajęli się nim 8 października 2025 roku.

Podczas posiedzenia Komisji posłanka Prawa i Sprawiedliwości Urszula Rusecka zaproponowała, aby wysłać do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej specjalny dokument – tak zwany dezyderat.

Posłanka wyraziła chęć, aby ministerstwo odpowiedziało na pytanie, czy planuje wprowadzenie dodatku dla seniorów, którzy wychowali dzieci, nawet jeśli nie chodzi o dwójkę, ale być może więcej.

Urszula Rusecka zasugerowała również, aby zapytać resort, czy świadczenie „Mama 4 plus” mogłoby objąć także osoby, które wychowały czworo lub więcej dzieci, ale jednocześnie pracowały zawodowo.

A co na to ministerstwo?

Głos w sprawie zabrał Zbigniew Wasiak, naczelnik Departamentu Ubezpieczeń Społecznych w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przedstawiciel resortu wyjaśnił, że stanowisko ministerstwa w sprawie nowego dodatku do emerytury jest jednoznaczne.

Stwierdził, że obecnie istnieją tylko dwa dodatki ściśle związane z ryzykiem ubezpieczeniowym – dodatek pielęgnacyjny oraz dodatek dla sierot zupełnych. Z tego punktu widzenia ministerstwo nie przewiduje na gruncie systemu emerytalnego wprowadzenia kolejnych dodatków.

Ale jest jeden ważny haczyk! Zbigniew Wasiak zaznaczył, że jego wypowiedź dotyczy wyłącznie systemu emerytalno-rentowego, a nie ewentualnych zmian w innych przepisach, na przykład w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci.

Resort zapowiedział, że udzieli pełnej odpowiedzi w tej sprawie po otrzymaniu dezyderatu Komisji.

Co dalej z petycją?

Zgodnie z przepisami Regulaminu Sejmu, po otrzymaniu wystąpienia sejmowej Komisji do Spraw Petycji, Ministerstwo będzie miało 30 dni na przygotowanie odpowiedzi.

Jeśli odpowiedź nie nadejdzie w terminie albo zostanie uznana za niesatysfakcjonującą, Komisja może ponowić dezyderat, zwrócić się do Marszałka Sejmu o interwencję, lub zaproponować uchwałę w tej sprawie.

Czy 800 plus dla seniorów jest realne?

Jeśli posłowie z Komisji uznają, że petycja zasługuje na poparcie, mogą przygotować projekt zmian w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. W praktyce oznaczałoby to, że świadczenie 800 plus mogłoby objąć również rodziców-seniorów, którzy przed laty wychowali dzieci.

Na razie jednak – jak wynika z wypowiedzi przedstawiciela resortu – nie ma konkretnych planów wprowadzenia takiego dodatku. Program skierowany jest do rodziców dzieci do 18. roku życia i to zapewne nigdy nie ulegnie zmianie – wskazuje resort.

Sprawa jest jednak żywa i wciąż budzi emocje. Czy seniorzy doczekają się rekompensaty za wychowanie dzieci? Czas pokaże, ale debata w Sejmie już się toczy.