Podstawowy koszyk popularnych produktów spożywczych w Polsce kosztuje obecnie średnio 94,66 zł. W ciągu tygodnia jego cena wzrosła o 1,15 zł, wynika z danych PanParagon przygotowanych dla Business Insider Polska.

Rok temu ten sam zestaw zakupów kosztował średnio ponad 96 zł. Wciąż nie są to więc ceny bardzo wygórowane, ale kierunek zmian jest wyraźnie rosnący.

Ziemniaki najdroższe w ujęciu tygodniowym

Największy tygodniowy skok cen dotyczy ziemniaków. Ich cena wzrosła o niemal 10 proc., a kilogram kosztuje obecnie 2,19 zł. W górę idą też ceny jabłek i mąki pszennej tortowej.

W przeciwnym kierunku poszły marchew i cukier. Marchew potaniała o 4,7 proc., a cukier o 1,6 proc. Ceny mleka i bułki kajzerki nie zmieniły się.

W ostatnich tygodniach pojawiały się obawy, że wysokie ceny paliw przełożą się na sklepowe stawki. Nie można wykluczyć, że obecne podwyżki to częściowo efekt drożejących paliw. Jednocześnie w życie wszedł kolejny program obniżek podatków, co jest dobrą wiadomością zarówno dla kierowców, jak i dla klientów sklepów.

Wrześniowy obraz: słodycze w górę, tłuszcze w dół

Szerszy obraz zmian cen daje raport „Indeks cen w sklepach detalicznych” przygotowany przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito. Analiza objęła 100 najczęściej wybieranych produktów codziennego użytku w 17 kategoriach.

We wrześniu najmocniej, bo o 6,7 proc. rok do roku, zdrożały słodycze i desery. Używki podrożały o 6,1 proc., napoje bezalkoholowe o 4,8 proc., ryby o 4,6 proc., a mięso o 4,4 proc.

Największe spadki znów zanotowały tłuszcze, które były o 8,1 proc. tańsze niż przed rokiem. Tańsze okazały się też produkty sypkie (o 4,5 proc.), nabiał (o 2,4 proc.) oraz środki higieny osobistej (o 0,3 proc.).

Dr Rafał Parvi z Uniwersytetu WSB Merito zwraca uwagę, że presja cenowa nie jest równomierna:

„Zmiana w rankingu liderów drożyzny to przede wszystkim efekt dużych wahań cen w poszczególnych grupach. Presja cenowa jest obecnie nierównomierna i może szybko się zmieniać w poszczególnych kategoriach.”

Jak wyjaśnia, wpływają na to m.in. ceny surowców, koszty importu i produkcji, kurs złotego, sezonowość oraz intensywność promocji.

Dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis dodaje, że w przypadku słodyczy i używek kluczowe są ceny surowców importowanych, wcześniej zawierane kontrakty zakupowe oraz opóźnienia w przenoszeniu kosztów produkcji na konsumentów. Ryby i mięso pozostają wrażliwe na koszty chłodnictwa, transportu i sytuację podażową. Dodatkowym czynnikiem są wysokie ceny energii związane z zakłóceniami dostaw w rejonie Cieśniny Ormuz.

Część kategorii wyraźnie wyhamowała

Z raportu wynika, że kategorie, które w sierpniu drożały najmocniej, we wrześniu zwolniły. Dynamika cen chemii gospodarczej spadła rok do roku z 6,7 proc. do 3,7 proc., karmy dla zwierząt z 5,7 proc. do 4,2 proc., a artykułów dla dzieci z 4,7 proc. do 2,5 proc.

Motylska-Kuźma przestrzega jednak, by z takiego wyhamowania nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków o zmniejszeniu presji kosztowej. Duże znaczenie ma bowiem intensywność sklepowych promocji, która potrafi zmieniać obraz cen w poszczególnych miesiącach.

Rozpiętość między najszybciej drożejącą a najmocniej taniejącą kategorią zmniejszyła się we wrześniu do 14,8 pkt proc. z 22,1 pkt proc. w sierpniu. Średni wzrost dla całego koszyka wyniósł 1,9 proc. rok do roku wobec 1,7 proc. miesiąc wcześniej.

Skala badania

Raport UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito powstał na podstawie blisko 102 tys. cen detalicznych zebranych z ponad 47 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych. Badanie objęło dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash & carry. Z kolei PanParagon, analizując koszyk 14 podstawowych produktów, co miesiąc zbiera miliony dowodów zakupu od użytkowników z dużych miast i mniejszych miejscowości — zarówno kupujących w dyskontach, jak i w osiedlowych warzywniakach.