Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany w czwartek 27 sierpnia 2026 roku. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) przeprowadzili akcję w Warszawie, działając na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Zatrzymanie jest elementem śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Luksusowy zegarek i inne korzyści

Według dziennikarzy Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski i Michała Fuji z TVN24, którzy prowadzili wspólne śledztwo, Piesiewicz miał przyjąć od Przemysława Krala, byłego szefa upadłej giełdy, zegarek Patek Philippe Calatrava o wartości 40 tys. euro – co stanowi równowartość około 172 tys. zł. Oprócz zegarka śledztwo obejmuje wyjazdy do Monako i Bergamo, pobyty w hotelach oraz bilety na mecze dla Piesiewicza i jego bliskich.

W zamian za te korzyści Piesiewicz rzekomo obiecywał Kralowi wstawiennictwo u prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasza Chróstnego, oraz u byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Zarówno Chróstny, jak i Morawiecki stanowczo zaprzeczają, aby taka interwencja miała miejsce. UOKiK przekazał sprawę Zondacrypto organom ścigania, co potwierdza brak bezprawnej ingerencji.

Stanowisko zatrzymanego

Zatrzymany nie przyznaje się do zarzutów. W rozmowach z mediami utrzymywał, że sam wyłożył pieniądze na zakup zegarka, spłacając Krala w ratach gotówką. Kral – według niego – jedynie pomógł przy zakupie. Całą sprawę określa mianem nagonki.

Oficjalne potwierdzenie i dalsze kroki

Informację o zatrzymaniu potwierdził w czwartek szef Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek. W wpisie na platformie X napisał:

Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK.

We wtorek, dwa dni przed zatrzymaniem, Żurek informował, że w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy prokuratura weryfikuje informacje dotyczące m.in. ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi PKOl. Dziennikarze opublikowali swoje ustalenia w poniedziałek 25 sierpnia, co zapoczątkowało lawinę wydarzeń.

Głos wicepremiera: „olbrzymia afera”

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski odniósł się do sprawy, mówiąc o „olbrzymiej aferze wokół Zondacrypto”. W czwartek stwierdził:

Mamy świadka koronnego, który mówi komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach, dlaczego ten parasol taki ochronny nad tymi wszystkimi, którzy chcieli chronić przestępców z Zondacrypto, był rozciągnięty. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami.

Gawkowski dodał, że w Polsce brakuje nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, ponieważ PiS i prezydent Karol Nawrocki zawetowali ustawę o kryptoaktywach. Według wicepremiera właśnie takiego braku regulacji chciała giełda Zondacrypto i jej ówczesny szef, który obecnie jest świadkiem koronnym. Świadek koronny to Przemysław Kral, były szef Zondacrypto, który według doniesień mediów wręczał korzyści majątkowe. Gawkowski podkreślił, że zatrzymania będą skutkowały zarzutami, a sprawa dopiero się rozwija.

Kontekst śledztwa

Śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi Śląski Wydział Prokuratury Krajowej. Zatrzymanie Radosława Piesiewicza jest pierwszym z serii, jak zapowiedział wicepremier Gawkowski. Sprawa ma podłoże cyberprzestępcze – funkcjonariusze CBZC specjalizują się w zwalczaniu cyberprzestępczości. Dotychczasowe ustalenia dziennikarzy wskazują na powiązania między byłym szefem giełdy a osobami z otoczenia politycznego i sportowego.

Prokurator Generalny zapowiedział, że po zakończeniu czynności z udziałem zatrzymanego zostaną podane dalsze informacje. Na razie nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy prezes PKOl. Postępowanie jest w toku, a organy ścigania zapowiadają kolejne zatrzymania w tej sprawie.