Czy gospodarka USA zdołała wyjść z czwartokwartalnego marazmu? Oficjalne dane za pierwszy kwartał 2026 roku nadeszły i mówią wyraźnie: tempo wzrostu rośnie, ale to nie koniec wyzwań.

Wzrost PKB o 2 proc. – lepiej niż było, gorzej niż oczekiwano

Departament Handlu USA (BEA) podał, że realny produkt krajowy brutto wzrósł w pierwszym kwartale w tempie 2 proc. (dane annualizowane). To wyraźne przyspieszenie w porównaniu z IV kwartałem 2025 roku, gdy wzrost wyniósł zaledwie 0,5 proc..

Ale jest haczyk. Wynik okazał się nieco słabszy niż przewidywania rynku. Analitycy średnio spodziewali się wzrostu na poziomie 2,2-2,3 proc., jak donoszą portale biznes.interia.pl i parkiet.com.

„PKB przyśpieszyło po fatalnym Q4 – jednak wzrost okazał się poniżej oczekiwań” – komentują analitycy XTB, cytowani przez biznes.interia.pl.

Gdzie tkwi siła napędowa? Sektor AI w świetnej formie

Za kwartalny wzrost odpowiedzialne były trzy główne filary. Pierwszy to wydatki rządowe, które wzrosły o 4,4 proc., w tym na szczeblu federalnym aż o 9,3 proc..

Drugi to potężny zastrzyk od biznesu. Wydatki przedsiębiorstw na sprzęt wzrosły o 10,4 proc. To najszybsze tempo od prawie trzech lat, napędzane w dużej mierze inwestycjami w technologię sztucznej inteligencji.

„To gospodarka na dwóch ekranach. Firmy i inwestorzy związani ze sztuczną inteligencją są w doskonałej formie” – twierdzi Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union, cytowana przez parkiet.com.

Trzeci filar to konsumenci. Ich wydatki wzrosły o 1,6 proc., napędzane popytem na usługi. To wynik lepszy niż oczekiwano, choć źródło biznes.interia.pl wskazuje, że tempo wydatków konsumpcyjnych spowolniło w porównaniu z poprzednim kwartałem.

Rynek pracy pobił półwieczny rekord…

Tuż obok danych o PKB pojawił się istotny sygnał z rynku pracy. Departament Pracy podał, że liczba początkowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do zaledwie 189 tysięcy w tygodniu kończącym się 25 kwietnia.

To spadek o 26 tys. względem poprzedniego tygodnia i wynik znacznie poniżej prognoz (212 tys.). Co więcej, był to najniższy odczyt od września 1969 roku.

…ale inflacja powraca na najwyższy poziom od lat

Na drugim biegunie mamy niepokojące dane inflacyjne. Indeks cen podstawowych wydatków konsumpcyjnych (core PCE), kluczowy wskaźnik dla Fed, przyspieszył.

W marcu wzrósł o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca, podnosząc roczną stopę do 3,2 proc.. To najwyższy poziom od listopada 2023 roku.

Gdy uwzględnimy zmienne komponenty, jak żywność i energia, obraz jest jeszcze ciemniejszy. Miesięczny wzrost wyniósł 0,7 proc., a inflacja roczna sięgnęła 3,5 proc.. Wojna w Iranie i gwałtowny wzrost cen ropy naftowej stworzyły nowe wyzwania dla polityki pieniężnej.

Fed w rozkroku: stopy bez zmian, ale wewnątrz burza

Dane napłynęły dzień po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Fed zdecydował się utrzymać stopy procentowe w przedziale 3,50-3,75 proc. bez zmian.

Ale to nie był jednogłośny, spokojny głos. W głosowaniu padły cztery głosy przeciwne. Trzech z nich należało do prezydentów regionalnych banków Fed, którzy sprzeciwiali się sformułowaniom sugerującym, że kolejny ruch stóp będzie obniżką.

To odzwierciedla głębokie różnice zdań wewnątrz instytucji co do reakcji na sprzeczne sygnały: inflację powyżej celu od pięciu lat z rzędu i jednocześnie stabilizujący się rynek pracy.

„Perspektywy gospodarcze pozostają wysoce niepewne, a konflikty na Bliskim Wschodzie z pewnością je potęgują” – stwierdził szef Fed, Jerome Powell, w środę przed publikacją danych.

Podkreślił też, że wyższe ceny energii w najbliższym czasie spowodują wzrost inflacji, a zakres skutków konfliktów dla gospodarki pozostaje niejasny. Mimo to aktywność gospodarcza rośnie w solidnym tempie.

Podsumowując: Amerykańska gospodarka odbiła się od dna, ale na horyzoncie widać nowe chmury. Boom inwestycyjny w AI i rekordowo niskie bezrobocie walczą z powracającą inflacją i geopolityczną niepewnością. Fed, rozdarty wewnętrznie, obserwuje tę walkę z widowni, trzymając stopy w miejscu. Kolejne kwartały pokażą, która strona zwycięży.