Amerykański dług coraz droższy. 30-letnie obligacje najdroższe od 2001 roku
Pixabay.com / 1778011
Amerykański rząd płaci dziś za pożyczanie pieniędzy najwięcej od ponad dwóch dekad. W czwartek Departament Skarbu USA sprzedał 30-letnie obligacje po rentowności, jakiej nie widziano od 2001 roku. To sygnał, że koszt obsługi gigantycznego długu Stanów Zjednoczonych gwałtownie rośnie, co odbija się na całej gospodarce i budżecie federalnym.
30-letnie obligacje z rentownością 5,24% – najwyżej od 25 lat
Nowa emisja 30-letnich obligacji o wartości 25 mld USD została wyceniona na około 5,24%. To najwyższy koszt pożyczki dla Waszyngtonu od 2001 roku. Dzień wcześniej, w środę 12 sierpnia, aukcja 10-letnich obligacji zakończyła się rentownością 4,683% – najwyższą od czasu globalnego kryzysu finansowego z 2007 roku. Na obu aukcjach popyt był obecny, ale inwestorzy domagali się znacznie wyższej premii za ryzyko.
Inflacja powyżej celu Rezerwy Federalnej oraz rosnące deficyty budżetowe to główne czynniki windujące rentowności długoterminowych papierów skarbowych. Do tego dochodzi wzrost cen ropy naftowej napędzany napięciami na Bliskim Wschodzie, który grozi utrzymaniem presji inflacyjnej. Silny wzrost amerykańskiej gospodarki z kolei osłabia tradycyjny popyt na obligacje jako bezpieczną przystań, a duża liczba emisji obligacji korporacyjnych zmusza rząd do ostrzejszej konkurencji o kapitał inwestorów.
Chiński popyt słabnie, japońskie obligacje kuszą
Struktura globalnego popytu na amerykański dług ulega zmianie. Chiny, które jeszcze dekadę temu posiadały ponad 1,27 bln USD w amerykańskich obligacjach, według danych z maja 2026 roku zredukowały stan posiadania do około 659 mld USD. Japonia pozostaje największym zagranicznym wierzycielem USA z około 1,14 bln USD, ale rosnące rentowności japońskich obligacji rządowych (JGB) zwiększają atrakcyjność lokowania kapitału na własnym rynku. To ogranicza jedno z kluczowych źródeł popytu zagranicznego na amerykańskie treasuries.
„To ostrzeżenie” – mówi zarządzający funduszem
„Nie jesteśmy jeszcze na poziomie, na którym ludzie wydają się szaleć, mówiąc: 'Chcę kupić 30-letnie obligacje’, i to powinno być ostrzeżeniem” – powiedział John Fath, partner zarządzający w BTG Pactual Asset Management US LLC. Jego zdaniem sekretarz skarbu Scott Bessent może próbować zmniejszyć podaż obligacji długoterminowych, ale problem nie leży tylko w nowych emisjach – na rynku pojawiają się nowi sprzedawcy.
Koszty obsługi długu sięgnęły 1,17 bln USD
Rosnące oprocentowanie długu publicznego przekłada się bezpośrednio na budżet. W bieżącym roku fiskalnym koszty odsetkowe netto USA sięgnęły 1,17 bln USD – to wzrost o 15% w porównaniu z poprzednim okresem, częściowo właśnie z powodu wyższych rentowności. Tylko w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2026 odsetki przekroczyły 270 mld USD. W całym FY2026 wydatki na obsługę długu mogą przekroczyć 1 bln USD, co stanowi około 3,3% PKB Stanów Zjednoczonych.
Fed nie ratuje już długiego końca krzywej
Rezerwa Federalna zakończyła program ilościowego zacieśniania (QT) 1 grudnia 2025 roku, a następnie rozpoczęła zakupy w ramach zarządzania rezerwami. Fed kupuje głównie krótkoterminowe bony skarbowe (treasury bills), ale nie prowadzi obecnie programu skupu aktywów na wzór pandemicznego QE, który bezpośrednio wspierałby rentowności 10- i 30-letnich obligacji. Długi koniec krzywej musi zatem sam znaleźć równowagę między podażą a oczekiwaniami inwestorów.
Mechanizm spirali długu – elementy widoczne w danych
Eksperci zwracają uwagę na niepokojącą zależność: większy deficyt wymaga większej emisji obligacji, większa podaż winduje rentowności, a wyższe rentowności zwiększają koszty obsługi długu, co z kolei powiększa deficyt. Poszczególne elementy tego mechanizmu są już widoczne w danych. Departament Skarbu w znacznym stopniu opiera się na krótkoterminowych emisjach, co ułatwia absorpcję długu, ale czyni budżet bardziej wrażliwym na przyszły poziom stóp procentowych. USA wciąż mogą pożyczać ogromne kwoty, ale cena tego finansowania, jak pokazują ostatnie aukcje, jest najwyższa od lat.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.