Amerykański łup w Wenezueli. Trump ogłasza „największą transakcję w dziejach”
Pixabay.com / wasi1370
To może być jedna z najbardziej bezprecedensowych umów naftowych w historii. Stany Zjednoczone podpisały porozumienie, które zapewnia im większościową kontrolę nad gigantycznymi złożami ropy w Wenezueli. Nie brakuje jednak głosów krytycznych – zarówno w samej Wenezueli, jak i w amerykańskiej polityce.
Ponad 60 miliardów baryłek pod kontrolą USA
Prezydent Donald Trump ogłosił zawarcie umowy w piątkowy wieczór na platformie Truth Social. Według informacji „Financial Times”, USA – wspólnie z tymczasową prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez oraz prywatnym biznesem – utworzyły joint venture, które zapewni Amerykanom większościową kontrolę nad ponad 65 miliardami baryłek potwierdzonych rezerw ropy naftowej.
Przedstawiciel Białego Domu ujawnił, że Stany Zjednoczone otrzymają 55 proc. efektywnej produkcji nowego, prywatnego przedsięwzięcia. Nowo powstała spółka ma być drugim co do wielkości prywatnym koncernem naftowym na świecie pod względem rezerw, ustępując jedynie Saudi Aramco. Projekt uzyskał koncesje wydobywcze na 100 lat na polach o potwierdzonych rezerwach wynoszących 63 miliardy baryłek.
Trump stwierdził, że porozumienie pozwoli USA ponad dwukrotnie zwiększyć krajowe rezerwy ropy, co jego zdaniem przełoży się na niższe ceny paliw w Stanach Zjednoczonych oraz przyczyni się do odbudowy gospodarki Wenezueli. Jeden z urzędników amerykańskiej administracji dodał, że USA będą odbierać ropę po kosztach jej wydobycia.
Nowe otwarcie w relacjach czy kontrowersyjny układ?
Ogłoszenie umowy następuje w momencie, gdy administracja Trumpa mierzy się z narastającą społeczną frustracją wywołaną wysokimi cenami paliw – tuż przed zbliżającymi się wyborami śródokresowymi. Sekretarz stanu Marco Rubio zapewnił, że układ przyniesie Wenezueli blisko 100 miliardów dolarów prywatnych inwestycji i wesprze odbudowę tamtejszej gospodarki.
Rodríguez w oświadczeniu opublikowanym na Telegramie potwierdziła zawarcie porozumienia, nazywając je „historycznym”. Podała, że objęte nim projekty naftowe przyniosą 209 miliardów dolarów wpływów podatkowych. Według niej umowa dotyczy 17 strategicznych pól o 65 miliardach baryłek potwierdzonych rezerw, ale nie sprecyzowała, jaki procent udziałów przypadnie każdej ze stron.
Kontrowersje i krytyka
Umowa od razu wywołała falę krytyki w mediach społecznościowych. Wielu Wenezuelczyków zarzuca Rodríguez „oddawanie” krajowych zasobów ropy, a inni wskazują, że w porozumieniu zabrakło zapisów o demokratycznej transformacji czy harmonogramie wyborów.
Ricardo Hausmann, były minister planowania Wenezueli i profesor Uniwersytetu Harvarda, napisał na platformie X, że oddanie kontroli nad wenezuelskimi rezerwami USA byłoby porażką dla wszystkich stron, ponieważ – jak stwierdził – rząd Wenezueli nie ma prawa zawierać takiej niekonstytucyjnej umowy.
„Oddanie wenezuelskiego bogactwa ropnego Stanom Zjednoczonym jest sprzeczne z konstytucją i nie leży w interesie narodu, zwłaszcza jeśli dzieje się to pod lufami karabinów” – ocenił Francisco Rodríguez, wenezuelski ekonomista mieszkający w USA. Jego zdaniem Zgromadzenie Narodowe powinno zablokować tę umowę.
Alexandro Velasco, profesor nadzwyczajny New York University, określił wydarzenie jako „absolutnie bez precedensu” i dodał, że Wenezuela „ryzykuje, że stanie się placem zabaw amerykańskiego kapitalizmu”.
Polityczne tło i przyszłość
Porozumienie to efekt daleko idących zmian politycznych w Wenezueli. W styczniu USA przeprowadziły nocną akcję wojskową w Caracas, w wyniku której zatrzymano byłego prezydenta Nicolása Maduro oraz jego żonę. Mają oni stanąć przed sądem federalnym na Manhattanie w przyszłym roku pod zarzutem handlu narkotykami. Po usunięciu Maduro tymczasową prezydentką została Delcy Rodríguez.
Waszyngton zniósł sankcje, otwierając amerykańskim firmom drogę do inwestycji w wenezuelski sektor naftowy. W styczniu wenezuelskie władze uchwaliły ustawę o węglowodorach, która znacząco ograniczyła rolę państwowego koncernu PDVSA i otworzyła rynek dla prywatnych inwestorów.
Demokraci zapowiedzieli, że w razie wygranej w jednej lub obu izbach Kongresu podczas wyborów śródokresowych zamierzają dokładnie prześwietlić działania administracji Trumpa wobec Wenezueli.
65 miliardów baryłek ropy, nad którymi USA mają uzyskać większość udziałów, stanowi ponad jedną piątą całkowitych wenezuelskich rezerw szacowanych na nieco ponad 300 miliardów baryłek. Dla porównania, to ponad trzykrotnie więcej niż potwierdzone zasoby największego amerykańskiego koncernu ExxonMobil, wynoszące niemal 20 miliardów baryłek.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.