Najpotężniejszy okręt Europy właśnie rusza w stronę najbardziej gorącego punktu na światowej mapie. Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle (R91), jedyny europejski atomowiec tej klasy, przekroczył Kanał Sueski i kieruje się na południe Morza Czerwonego – prosto w stronę zablokowanej cieśniny Ormuz.

Misja: odblokować 20% światowej ropy

To nie jest zwykły rejs. Pod koniec stycznia 2026 r. okręt wypłynął z bazy w Tulonie na rutynowe ćwiczenia na północnym Atlantyku. Jednak po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela 28 lutego 2026 r., w wyniku których zginął najwyższy irański przywódca, sytuacja zmieniła się diametralnie. Teheran odpowiedział zamknięciem strategicznej cieśniny 4 marca. W efekcie utknęło tam około 2000 statków handlowych, a składki ubezpieczeniowe dla żeglugi wzrosły czterokrotnie. Dlaczego to takie ważne? Przez Ormuz przepływa niemal 20 proc. światowej ropy naftowej.

Koalicja morska pod przewodnictwem Francji i Wielkiej Brytanii jest gotowa eskortować tankowce przez Cieśninę Ormuz, jeśli Iran zgodzi się na amerykańską propozycję zakończenia wojny – informuje Bloomberg.

Już 3 marca Charles de Gaulle został pilnie przekierowany. Francja i Wielka Brytania wspólnie przewodzą wielonarodowej inicjatywie, popartej przez ponad 40 państw, której celem jest przywrócenie bezpiecznej żeglugi.

Pływająca twierdza z napędem atomowym

Dlaczego akurat ten okręt?

Francuski lotniskowiec to prawdziwa legenda i unikat na skalę kontynentu. Jest flagowym okrętem Marine Nationale i jedynym w Europie napędzanym energią jądrową lotniskowcem w pełnej gotowości bojowej. To też jedyny poza amerykańskimi, który łączy w sobie napęd atomowy z systemem startu katapultowego CATOBAR. Co to oznacza?

  • Napęd jądrowy: Dzięki dwóm reaktorom K15 może płynąć praktycznie bez limitu zasięgu. Nie musi tankować jak zwykłe okręty.
  • System CATOBAR: Dwie katapulty parowe wyrzucają samoloty, a trzy hydrauliczne liny hamują je przy lądowaniu. Dzięki temu może operować cięższymi, w pełni uzbrojonymi maszynami, nawet przy trudnych warunkach.

Na pokładzie znajduje się około 20 myśliwców wielozadaniowych Rafale Marine. Towarzyszy mu potężna grupa bojowa: osiem fregat oraz dwa okręty desantowe klasy Mistral. To nie jest samotny wysłannik, lecz cała pływająca baza wojskowa.

Kluczowe dane techniczne

Charles de Gaulle to istna pływająca twierdza:

  • Wyporność: 42 tys. 500 t przy pełnym obciążeniu
  • Długość: 261,50 m
  • Załoga: około 1777–2000 osób
  • Prędkość maksymalna: 30 węzłów (56 km/h)
  • Autonomia: nieograniczona dzięki napędowi jądrowemu; pełne zaopatrzenie na 45 dni.
  • Grupa lotnicza: Może wykonywać 100 lotów dziennie przez 7 dni bez przerwy.

Porównanie z konkurencją

W kontekście europejskiej marynarki Charles de Gaulle pozostaje absolutnym liderem. Jedyny konkurent pod względem rozmiaru to brytyjski HMS Queen Elizabeth (ok. 65-70 tys. t). Jednak Brytyjczycy zrezygnowali z napędu jądrowego na rzecz turbin gazowych i systemu startu pionowego STOVL, który operuje lżejszymi myśliwcami F-35B.

Amerykańskie lotniskowce klasy Nimitz i Gerald R. Ford to giganty o wyporności 100–110 tys. t, ale francuski „mały brat” ma podobne kluczowe cechy: nieograniczony zasięg i system katapultowy. Z kolei chiński program lotniskowcowy szybko rośnie, ale jego okręty mają mniejsze doświadczenie bojowe.

Dlaczego ta misja ma znaczenie dla nas wszystkich?

Oficjalny komunikat z kancelarii prezydenta Macrona jest jasny. Decyzja o skierowaniu lotniskowca ma zasygnalizować gotowość koalicji do zabezpieczenia cieśniny. Francja podkreśla, że nie jest stroną wojny, ale oferta eskorty tankowców jest aktualna, jeśli Iran przestanie atakować statki.

Napięcie jest ogromne. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział, że dzięki „nowym protokołom” zapewniony zostanie bezpieczny przepływ przez cieśninę. Jednak przedstawiciele branży transportu morskiego mówią wprost: jest zbyt wcześnie i utrzymuje się za duża niepewność, aby myśleć o szybkim wznowieniu rejsów.

Historia w służbie bezpieczeństwa

To nie pierwsza tak poważna misja dla tego weterana. Od wejścia do służby 18 maja 2001 r. brał udział w niemal wszystkich większych operacjach Francji i NATO. Jego szlak bojowy prowadził od Afganistanu (operacja Héraclès) przez Libię (operacja Harmattan) aż po walkę z ISIS w Iraku i Syrii.

W 2025 r. zakończył pierwszą pełną misję na Pacyfiku. Teraz, w maju 2026 r., jego kurs prowadzi wprost w epicentrum światowego kryzysu gospodarczego. Cieśnina Ormuz jest kluczowym punktem na mapie globalnych dostaw energii. Decyzje podejmowane teraz mogą wpłynąć na ceny paliw na całym świecie.

Gotowość jest ogłoszona. Oręż – najnowocześniejszy w Europie. Cel – jasny. Teraz wszystko zależy od decyzji politycznych w Teheranie i Waszyngtonie.