Bańka AI jeszcze nie pękła, ale obligacje rzucają cień na hossę
Pixabay.com / kuloser
Gorączka związana ze sztuczną inteligencją wciąż trzyma w napięciu rynki, ale rosnące rentowności obligacji i jastrzębia retoryka banków centralnych zaczynają studzić entuzjazm. Z jednej strony mamy kolejne rekordy indeksów na Wall Street i znakomite wyniki spółek, z drugiej – wieloletnie szczyty kosztu kapitału od Tokio po Warszawę.
SpaceX i koreańskie mrówki – kwintesencja spekulacji
Publiczna oferta SpaceX była według komentatorów ukoronowaniem wiosennej fali inwestycyjnej ekscytacji, ale nie wyznaczyła ostatecznego szczytu bańki. Firma Elona Muska, notowana jeszcze poniżej 30% od rekordu, wciąż przynosi straty, a jej wycena jest 50 razy wyższa od oczekiwanych przychodów. Mimo to entuzjazm szybko opadł.
Jeszcze bardziej bolesne lekcje odebrali koreańscy inwestorzy indywidualni, znani jako „mrówki” z powodu stadnego zachowania. W pierwszym półroczu 2026 r. aż 14 mln z nich grało na zwyżkę Samsunga i SK Hynix, często z użyciem dźwigni finansowej i dostępnych od maja lewarowanych ETF-ów na pojedyncze spółki. Gwałtowna wyprzedaż pod koniec czerwca wyzerowała około 400 tys. rachunków maklerskich. Sierpień przyniósł chwilowe uspokojenie, ale obie spółki wciąż są notowane 30–40% poniżej czerwcowych szczytów. Łączne straty na lewarowanych ETF-ach w Seulu sięgają niemal 40 mld dolarów.
Po drugiej stronie Oceanu młody zarządzający funduszem Leopold Aschenbrenner najpierw pomnożył kapitał o ponad 400%, by w lipcu stracić 67% i o włos uniknąć likwidacji. Jego fundusz opierał się na krótkiej pozycji w spółkach software’owych (m.in. Adobe) i długiej w hardware’owych, dodatkowo czterokrotnie zwiększonej dźwignią. Gdy trend się odwrócił, wartość aktywów stopniała o 35 mld dolarów.
Fundamenty hossy wciąż trzymają
Mimo tych zawirowań światowe indeksy akcji w pierwszej połowie sierpnia zanotowały nowe szczyty. Wsparły je świetne wyniki spółek za drugi kwartał. W przypadku S&P 500 (po wyłączeniu „wspaniałej siódemki”) dynamika zysków sięgnęła 30% r/r, a dla Stoxx 600 przekroczyła 20%. Także Nvidia, Microsoft i Amazon pokazały, że coraz skuteczniej zarabiają na AI, dając nadzieję, że miliardowe wydatki na centra danych nie są jedynie przepalaniem pieniędzy.
Autorzy analiz wskazują, że kolejna fala spekulacji może dotyczyć fizycznego AI – robotów humanoidalnych. Przykładem jest sierpniowy debiut chińskiego Unitree na giełdzie w Szanghaju: popyt przewyższył podaż 8000 razy, a kurs wzrósł sześciokrotnie względem ceny emisyjnej. – To właśnie roboty tej firmy podziwiał z nieukrywaną zazdrością kanclerz Merz podczas wizyty w Chinach – czytamy.
Obligacje studzą nastroje
Największym makroekonomicznym obciążeniem pozostają jednak rosnące koszty kapitału. Kevin Warsh na sympozjum w Jackson Hole w jasnych słowach dał do zrozumienia, że priorytetem Fedu jest sprowadzenie inflacji do 2%, co natychmiast przełożyło się na globalną przecenę obligacji. Rentowności osiągnęły wieloletnie szczyty w Japonii, Niemczech, Polsce i USA. Drożejący pieniądz uderzył w aktywa niedochodowe – złoto spadło po odbiciu od oporu 4682–4690 pkt i obecnie testuje wsparcie w okolicach 4293–4306 pkt.
Amerykańskie indeksy (S&P 500, Nasdaq) i warszawski WIG20 ugrzęzły w wąskich konsolidacjach. Dla krajowego rynku kluczowym wsparciem jest poziom 3945–3953 pkt – jego przełamanie byłoby bardzo niepokojącym sygnałem technicznym.
Na co czekają inwestorzy?
Ostateczne wybicie z trendu bocznego zależy od najbliższych danych makro. W piątek poznamy sierpniowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Lipiec zaskoczył negatywnie – w sektorze pozarolniczym ubyło 23 tys. etatów. Konsensus na sierpień zakłada odbicie i powstanie 55 tys. nowych miejsc pracy. Równie istotna będzie publikacja sierpniowej inflacji CPI, zwłaszcza że konflikt na Bliskim Wschodzie grozi dalszym wzrostem cen ropy i presją cenową.
Dopiero łączny obraz rynku pracy i dynamiki cen może dostarczyć impulsu zdolnego wyrwać globalne indeksy z technicznego letargu. Na razie jednak bańka AI – choć nadymana – wciąż nie pękła, a jej kolejna odsłona może dotyczyć robotów i fizycznego wcielenia sztucznej inteligencji.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.