Bankowe miliardy topnieją. Co naprawdę dzieje się z zyskami polskich kredytodawców?
Pixabay.com / JamesQube
Czy złote lata polskiej bankowości dobiegły końca? Najnowsze dane Narodowego Banku Polskiego przynoszą szokującą informację: zysk netto sektora po dwóch miesiącach 2026 r. wyniósł niecałe 6,1 mld zł, spadając o 25 proc. rok do roku. To jednocześnie o 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2024 r. i 1 proc. mniej niż w 2023 r.
Ale spokojnie, to niekoniecznie oznacza katastrofę. Aby zrozumieć tę zagadkę, trzeba zajrzeć głębiej w strukturę wyników. Oto, co naprawdę dzieje się za kulisami bankowych ksiąg.
Podatkowa pięść rządu
Pierwszy i największy cios przyszedł ze strony państwa. Od stycznia 2026 r. stawka CIT dla banków wzrosła do 30 proc. (z 19 proc.). W kolejnych latach ma stopniowo spadać, ale nadal będzie wyższa niż przed podwyżką. Skutki? Efektywna stopa podatkowa po dwóch miesiącach wynosi około 39 proc., podczas gdy rok temu było to 25 proc.
Rząd szacował, że w pierwszym roku podwyżka CIT dla kredytodawców zapewni budżetowi państwa dodatkowe 6,5 mld zł.
To jednak nie wszystko. Koszty administracyjne poszły w górę o 8,5 proc., do 11,1 mld zł, głównie przez podwyżki dla pracowników. Do tego doszła specyficzna struktura składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, która w tym roku w całości obciąża wyniki I kwartału. Analitycy szacują, że gdyby skorygować wynik netto o ten efekt, spadek wyniósłby 17 proc., a nie raportowane 25 proc.
Kluczowy wynik odsetkowy pod lupą
Tu sytuacja jest bardziej złożona. Wynik odsetkowy, który stanowi 78 proc. dochodów banków, po dwóch miesiącach 2026 r. wyniósł 17,9 mld zł, co oznacza spadek o 4,2 proc. rok do roku. W samym lutym widać było pogorszenie o 10 proc. w stosunku do stycznia.
Ale jest haczyk! Po korekcie o różną liczbę dni w miesiącach, lutowy wynik był już tylko nieznacznie (0,4 proc.) gorszy niż w styczniu. W ujęciu rocznym spadł o niespełna 5 proc., co pokazuje wciąż dużą odporność na spadek stóp procentowych.
Co pomaga bankom? Przyrost wolumenów – kredyty i depozyty rosną po około 7 proc. rok do roku. Pomaga też większy udział kredytów o stałym oprocentowaniu, transakcje hedgingowe i duży udział obligacji w portfelu.
„Czynnikiem pomagającym wynikowi odsetkowemu jest przyrost wolumenów” – mówi Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities, cytowany przez Business Insider Polska.
Marża odsetkowa netto (NIM) jednak spada. Jej szczyt przypadł na końcówkę 2024 r. (3,75 proc.), a na koniec stycznia 2026 r. było to około 3,46 proc., czyli o 0,27 pkt proc. mniej niż rok temu.
Polskie banki vs. europejscy giganci
Tu pojawia się ciekawa perspektywa. Gdy polski sektor mierzy się z wyzwaniami, europejscy giganci w 2025 r. świętowali rekordy. Piętnaście największych grup bankowych wypracowało łącznie zysk netto na poziomie 135 mld euro (ok. 570 mld zł), czyli o 11 proc. więcej rok do roku.
Liderem jest brytyjski HSBC z zyskiem 21 mld euro. Dla porównania, cały polski sektor bankowy zarobił w 2025 r. ok. 11,2 mld euro (48 mld zł). Nawet rekordowy wynik PKO BP (10,7 mld zł) stanowi zaledwie jedną ósmą zysku HSBC.
„Polskie banki, opierające się głównie na wzroście organicznym w jednym kraju, nie mają realnych szans na dogonienie europejskich gigantów pod względem sumy bilansowej czy nominalnych zysków. Za to mogą pochwalić się najwyższymi marżami i wskaźnikami rentowności” – komentuje Łukasz Jańczak dla Parkiet.com.
Co dalej w 2026 roku?
Perspektywy? W Polsce pewne jest, że zyski netto banków będą mniejsze niż w 2025 r. z powodu wyższego CIT. Jeśli chodzi o wyniki operacyjne, dominuje scenariusz niepewności.
Przed zawirowaniami geopolitycznymi rynek zakładał dalsze obniżki stóp. Obecnie ta perspektywa się oddala, co niekoniecznie jest dla banków jednoznacznie dobrą wiadomością.
„Jednocześnie bowiem w gospodarce rośnie ryzyko stagflacji, czyli wysokiej inflacji przy niskim wzroście PKB, co negatywnie może odbić się na popycie na kredyty i jakości portfela” – ostrzega Łukasz Jańczak.
Podsumowując: polskie banki wchodzą w 2026 rok z wyraźnie obciążonym przez podatki wynikiem netto, ale z wciąż odpornym rdzeniem operacyjnym. Na horyzoncie widać jednak nowe chmury – nie tylko podatkowe, ale i makroekonomiczne. Gra o utrzymanie wysokiej rentowności w nowych warunkach właśnie się rozpoczęła.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.