Benefit Systems: Rekordowy zysk i hossa na GPW, ale czy wiesz, o ile wzrosły akcje?
Pixabay.com / PIX1861
Czy jedna polska spółka może jednocześnie zrewolucjonizować rynek benefitów pracowniczych i być jednym z najlepszych inwestycji na GPW? Wystarczy spojrzeć na Benefit Systems, którego akcje w piątek wystrzeliły do nowego szczytu.
A to wszystko za sprawą wyników za pierwszy kwartał 2026 roku, które przeszły najśmielsze oczekiwania inwestorów. Mowa o skoku, który naprawdę robi wrażenie.
Rekordowa liczba na wykresie
W piątek, 15 maja, akcje Benefit Systems wzrosły o 7,43%, sięgając poziomu 4308 zł. To nie byle co – to nowy historyczny szczyt notowań spółki.
Ale prawdziwy rozmach widać w szerszej perspektywie. Od dołka z 2022 roku kurs akcji (BFT) zyskał aż 779%. To jeden z absolutnie najlepszych wyników na całej polskiej giełdzie. Inwestorzy po prostu oszaleli na punkcie tych liczb.
A te liczby, opublikowane w raporcie za I kw. 2026, są naprawdę monumentalne.
Wyniki, które zapierają dech
Zacznijmy od zysku netto, bo tu jest prawdziwy „wow” efekt. Skonsolidowany zysk netto przypisany akcjonariuszom wyniósł 229,57 mln zł. Rok wcześniej było to 56,7 mln zł. To oznacza ponad czterokrotny wzrost rentowności grupy w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy!
Przychody też nie pozostają w tyle. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wzrosły do 1 383,91 mln zł z 951,99 mln zł w analogicznym okresie 2025 roku.
Marcin Fojudzki, członek zarządu Benefit Systems, pozytywnie ocenił wejście grupy w 2026 rok, podkreślając, że pierwsze miesiące potwierdzają utrzymanie korzystnych trendów operacyjnych i sprzedażowych.
Ale skąd ten gigantyczny skok? Kluczem jest strategia, która łączy wzrost organiczny z akwizycjami – i ta mieszanka działa wyśmienicie.
Polska dalej na pierwszym miejscu
Dla Benefit Systems Polska wciąż jest rynkiem numer jeden. I tu dynamika jest imponująca: przychody w segmencie polskim wzrosły o 18,6% rok do roku.
Głównym motorem jest rosnąca baza klientów. Liczba kart sportowych (takich jak popularny MultiSport) zwiększyła się do 1 871,8 tys. sztuk. Grupa nie zapomina też o infrastrukturze – na koniec marca posiadała w Polsce 295 własnych klubów fitness.
Ekspansja zagraniczna przyspiesza
Prawdziwą siłą napędową wyników okazuje się jednak ekspansja poza Polskę. Benefit Systems z sukcesem rozwija swoją obecność w Czechach, na Słowacji, w Chorwacji, Bułgarii i Turcji.
W segmencie Unii Europejskiej przychody poszły w górę o 33% w porównaniu do I kw. 2025 roku. Liczba kart sportowych sięgnęła 714,7 tys., co daje wzrost o niemal 21% r/r.
Wszystkie rynki UE notują dwucyfrową dynamikę: Słowacja +38,6%, Czechy +20,2%, Bułgaria +15,6%, Chorwacja +13,4%. Największy nominalny przyrost kart miał miejsce w Czechach.
Turcja – czarny koń w portfolio
A potem jest Turcja. Rynek, który może niedługo stać się filarem międzynarodowego rozwoju. Liczba aktywnych kart sportowych wyniosła tam na koniec marca 61,6 tys. Co to oznacza? Niemal trzykrotny wzrost w stosunku do stanu sprzed roku!
Równolegle rozwija się infrastruktura – sieć klubów fitness w Turcji liczyła już 146 obiektów. Takie tempo nie zdarza się często.
Co dalej? Zarząd nie zwalnia tempa
Pomimo już tak spektakularnych wyników, zarząd Benefit Systems podtrzymał swoje ambitne cele strategiczne i finansowe na cały 2026 rok. Koncentracja jest na rentownym wzroście, zwiększaniu efektywności operacyjnej i dalszym rozwoju na perspektywicznych rynkach.
Polska pozostaje najważniejszym rynkiem, ale rosnąca skala działalności zagranicznej coraz wyraźniej napędza całą maszynę. Spółka deklaruje, że jest dobrze przygotowana do dalszego rozwoju, zarówno organizacyjnie, jak i finansowo.
Jedno jest pewne: piątkowa hossa na akcjach Benefit Systems to nie był przypadek. To była reakcja rynku na twarde, rekordowe dane i klarowną, skutecznie realizowaną strategię. Kto wie, czy nowy szczyt z 4308 zł okaże się tylko przystankiem w dalszej drodze w górę.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.