Rok 2026 zapisuje się w historii rynków finansowych w zupełnie nietypowy sposób. Dwa aktywa, które od lat uchodzą za przeciwwagi – Bitcoin i złoto – jednocześnie tracą na wartości. Tymczasem polscy kierowcy już od jutra odczują skutki powrotu pełnego VAT na paliwa. Oto, co przynosi przełom czerwca i lipca.

Bitcoin i złoto: bezprecedensowa zbieżność strat

Jak wynika z danych zestawionych przez stratega rynkowego Charliego Bilello (cytowanego przez Comparic.pl), od początku 2026 roku Bitcoin stracił około 31%, a złoto około 6%. Oba aktywa znalazły się tym samym wśród najsłabszych głównych klas inwestycyjnych tego roku. Co więcej, zwykle w okresach rynkowego stresu – pandemii, wojnie w Ukrainie czy kryzysie bankowym w USA – Bitcoin i złoto rozchodziły się w przeciwnych kierunkach. Teraz jest inaczej.

„To coś, czego nie widzieliśmy wcześniej w żadnym roku kalendarzowym” – skomentował Bilello.

Współczynnik korelacji między oboma aktywami, który w 2025 roku oscylował między wartościami dodatnimi i ujemnymi, do czerwca 2026 wyraźnie przesunął się w stronę dodatnią. Stosunek ceny Bitcoina do złota spadł do około 14,6. Analityk Adam Livingston wskazuje, że obecny rok jest „najbardziej wyprzedanym rokiem dla Bitcoina względem złota w historii”.

Kapitał ucieka więc zarówno z klasycznych, jak i alternatywnych form przechowywania wartości. Eksperci wymieniają wśród przyczyn utrzymujące się wysokie stopy procentowe, zaostrzenie konfliktów geopolitycznych w pierwszym kwartale oraz serię włamań i exploitów na rynku kryptowalut. Bitcoin wyceniany jest obecnie w okolicach 60 000 USD, złoto kosztuje niespełna 4000 USD – w styczniu ustanowiło historyczny szczyt blisko 5600 USD, ale od tamtej pory systematycznie zniżkuje.

Polscy kierowcy pod presją – paliwa w górę od 1 lipca

Zupełnie inny obraz rysuje się na krajowym rynku paliw. Od 1 lipca kończy się rządowy program „Ceny Paliwa Niżej”, a do hurtowych cen powraca 23% stawka VAT. Jak prognozują analitycy Reflex, benzyna i olej napędowy podrożeją o 40–60 groszy na litrze, nawet jeśli właściciele stacji zrezygnują z własnej marży.

W tygodniu od 29 czerwca do 3 lipca Reflex spodziewa się, że benzyna 95 osiągnie 6,50 zł za litr, benzyna 98 – 7,35 zł, a olej napędowy – 6,70 zł. Przy autostradach litr benzyny lub diesla może znów kosztować ponad 7 zł. Nieco tańszy pozostanie autogaz – przewidywana cena to 3,29 zł za litr.

Paradoksalnie podwyżkom sprzyjającym wzrostom VAT przeciwdziała spadek cen ropy naftowej. Notowania Brent w piątek 26 czerwca wynosiły mniej niż 73 USD za baryłkę, czyli zaledwie 2–3 USD powyżej poziomu sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Tania ropa to efekt rosnącej podaży z regionu oraz tymczasowego porozumienia USA z Iranem, które przywróciło przepływy przez cieśninę Ormuz.

Mimo to – jak zauważają analitycy Reflex – rynek zdążył już uwzględnić skutki wyższej akcyzy, ale to powrót pełnego VAT najmocniej uderzy w ceny detaliczne. Prognozy na lato pozostają wyjątkowo niepewne: z jednej strony ropa zbliżyła się do poziomów sprzed konfliktu, z drugiej wygaszany jest program CPN, a dodatkowym ryzykiem jest sezon huraganów. Prezydent USA, uznając amerykańskie ceny paliw za zbyt wysokie, nakazał Departamentowi Sprawiedliwości zbadanie, dlaczego paliwo nie tanieje mimo tańszego surowca.

Dwa światy, jedna data

Początek lipca 2026 przynosi więc dwa pozornie sprzeczne zjawiska: światowe aktywa uznawane za bezpieczne przystanie – Bitcoin i złoto – tracą równocześnie, podczas gdy w Polsce kierowcy muszą szykować się na wyższe rachunki na stacjach. Oba trendy mają jednak wspólny mianownik: głębokie zmiany w polityce monetarnej i fiskalnej, które redefiniują dotychczasowe reguły gry. Jak długo potrwa ta anomalia – przekonamy się w nadchodzących miesiącach.