Bitcoin na krawędzi: pułapka na byki czy droga do 150 000 USD?
Pixabay.com / Tumisu
Cena Bitcoina przebiła poziom 75 000 dolarów, a jednocześnie wśród analityków narasta niepokój. Czy to początek nowego rajdu, czy może klasyczna pułapka na byków, która poprzedzi gwałtowny spadek nawet do 50 000 USD?
Ostrzeżenia z przeszłości
Historia jest bezlitosna. Po szczycie z 2017 roku Bitcoin stracił 82% wartości, a po rekordzie z 2021 roku spadek wyniósł 77%. Obecna przecena od ostatniego historycznego maksimum sięga około 40%. To właśnie te dane sprawiają, że prognozy o potencjalnym spadku do 50 000 USD są traktowane poważnie.
Historyczne cykle Bitcoina pokazują, że po każdym szczycie następowały głębokie korekty przekraczające 70–80% wartości.
Pułapka na byki w akcji?
Część obserwatorów rynku dopuszcza jeszcze jeden, krótkotrwały impuls wzrostowy. Analityk Doctor Profit ocenia, że prawdopodobieństwo wzrostu w kierunku 76 000 USD jest wysokie, a w bardziej optymistycznym wariancie Bitcoin mógłby wejść w przedział 79 000–84 000 USD.
Ale tu jest haczyk. Według tej interpretacji, obecne odbicie nie kończy korekty, lecz jest elementem większej struktury spadkowej. Rynek może tworzyć właśnie klasyczną „pułapkę na byki” – chwilowy wzrost przyciąga kupujących, po czym następuje gwałtowne odwrócenie i pogłębienie strat.
Trzy fazy i kluczowa decyzja
Merlijn The Trader przedstawia scenariusz trzech faz. Jego zdaniem Bitcoin zamyka etap akumulacji i wchodzi w najbardziej zdradliwą fazę – manipulację.
THREE PHASES. BITCOIN ABOUT TO ENTER THE SECOND.
Accumulation: done.
Manipulation: loading.
Distribution: $150K. Pending.
$70K is the decision.
Hold it: manipulation is short.
Lose it: $50K first.
Kluczowy jest poziom 70 000 USD. Jeśli faza manipulacji przebiegnie zgodnie z tym planem, po ewentualnym, przejściowym spadku w okolice 50 000 USD, kurs powinien zmierzać do 150 000 USD.
Cel: 80 000 USD, a potem tąpnięcie?
Inny analityk, o pseudonimie Symbiote, ma podobnie niedźwiedzi obraz. Jego zdaniem tygodniowe luki podażowe zostały wypełnione, a jedynym celem jest teraz imbalance na wykresie miesięcznym, który znajduje się w okolicach 80 000 USD.
BTC STILL LOOKS SUPER BEARISH HTF… Right after it, I am waiting for a final huge dump to one of my targets: $59K or $50K.
Zaraz po osiągnięciu tego poziomu spodziewa się on „potężnego tąpnięcia” do jednego z poziomów docelowych: 59 000 USD lub 50 000 USD.
Makrociśnienie i rola instytucji
Pesymistyczne prognozy podsycają też czynniki makro. Doctor Profit przewiduje, że w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy indeks S&P 500 może wejść w głęboką korektę przekraczającą 35%, co przełożyłoby się na aktywa ryzykowne, w tym kryptowaluty.
Do tego dochodzą napięcia geopolityczne. Presja wzrosła po załamaniu rozmów USA-Iran w Islamabadzie, a obawy budzi możliwa blokada morska USA w Cieśninie Ormuz.
Ale jest też istotna różnica w porównaniu do poprzednich cykli: rosnąca obecność inwestorów instytucjonalnych. Nick Ruck z LVRG Research wskazuje, że stały popyt instytucjonalny na obecnych poziomach może ograniczać skalę przeceny, nawet przy krótkoterminowej presji spadkowej.
Łagodniejsza bessa?
Analitycy zastrzegają, że obecny cykl nie musi idealnie powtórzyć historii. Nick Ruck przypomina, że otoczenie jest dziś silniej kształtowane przez czynniki makro i kapitał instytucjonalny.
Istnieje możliwość, że rynek nie zobaczy „idealnego” 60% spadku, który był typowy w przeszłości. Jednak, jak zauważa Ivan Liljeqvist, trend nadal jest spadkowy, a dotychczasowe odbicia są zbyt małe, by mówić o powrocie siły byka.
Czy zatem Bitcoin czeka najpierw podróż do 80 000 USD, a potem gwałtowny zjazd w okolice 50 000 USD? A może instytucje złagodzą uderzenie? Rynek szykuje się na decydujące rozstrzygnięcie.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.