Czy można nadal wierzyć w prognozę, która od lat ewoluuje w czasie? Znany inwestor wrócił do jednej z najbardziej rozpoznawalnych prognoz rynkowych, a jego argument jest zaskakująco prosty.

Draper resetuje zegar: Bitcoin za 250 tysięcy dolarów z powodu słabego dolara

Tim Draper, amerykański miliarder, w opublikowanym 14 kwietnia 2026 r. wpisie na platformie X ponownie podtrzymał swoją prognozę. Według niego Bitcoin (BTC) może osiągnąć poziom 250 000 USD w ciągu 18 miesięcy. To odświeżenie jego wieloletniej tezy, choć z nowym horyzontem czasowym.

Kluczowy argument Drapera nie dotyczy technologii blockchain, lecz klasycznej makroekonomii. Miliarder napisał:

„Mam powody sądzić, że Bitcoin osiągnie 250 000 USD w ciągu 18 miesięcy … ostatecznie oczekuję wyższej wartości, ponieważ Bitcoin rośnie, a dolar traci na wartości pod presją inflacyjną.”

To jasne przesunięcie akcentów. Potencjalny wzrost nie ma wynikać z krótkoterminowego tradingu, ale z słabości walut fiducjarnych i inflacyjnego obciążenia dolara. Poziom 250 000 USD był już wskazywany wcześniej, m.in. w kontekście roku 2022 czy 2025. Obecny wpis to więc faktyczne ponowne „zresetowanie” terminu realizacji tego samego celu.

Peter Brandt studzi zachwyt: „To tylko kanał, nie formacja dna!”

Ale nie wszyscy patrzą na rynek z takim optymizmem. Do gry wchodzi doświadczony trader, Peter Brandt. Jego analiza techniczna stawia pod znakiem zapytania realność tak gwałtownego wzrostu.

W tweetach z 27 kwietnia 2026 r. Brandt stwierdza, że obecna struktura rynku nie potwierdza początku silnej hossy. Bitcoin porusza się w rosnącym kanale równoległym.

Bitcoiners
Those of you predicting $250,000 in 2026 need to stop with the mushrooms
This is called a channel $BTC
While it does not preclude further price gains, it is NOT a bullish bottoming pattern

Taka struktura, choć dopuszcza wzrosty, nie jest uznawana za klasyczną formację dna (jak podwójne dno), która zapowiadałaby nową, dynamiczną fazę wzrostową. Według Brandta, scenariusz rajdu do 250 000 USD jest mało prawdopodobny bez zdecydowanego wybicia z tego kanału przy dużym wolumenie.

Rynkowa rzeczywistość: stabilizacja w kanale i strach inwestorów

A jak wygląda sytuacja na żywo? Po gwałtownej wyprzedaży pod koniec stycznia 2026 r. (kurs spadł koło 60 000 USD), rynek odrobił część strat. Jednak odbicie nie było jednolite.

Wiosną Bitcoin ustabilizował się w przedziale 76 000–78 000 USD, utrzymując się w granicach opisywanego kanału. W momencie pisania artykułu za jednego BTC płaciło się około 76 300 USD, co oznaczało dzienny spadek o ponad 1,6%.

Dodatkowe dane również nie napawają optymizmem: w ciągu ostatniej doby z rynku instrumentów pochodnych wyparowało 271,41 mln USD, z przewagą likwidacji pozycji długich. Wskaźnik strachu i chciwości nadal wskazuje na dominujący strach wśród inwestorów.

Perspektywa długoterminowa vs. analiza techniczna

Mamy więc klasyczne zderzenie dwóch podejść. Z jednej strony Draper i jego długoterminowa, makroekonomiczna teza o Bitcoinie jako aktywie chroniącym przed inflacją dolara. Sam przyznaje, że jego droga z BTC była wyboista – od nieudanego wydobycia z użyciem sprzętu Butterfly Labs po utratę środków w upadku Mt. Gox – ale to go nie zniechęciło.

Z drugiej strony stoi Brandt z chłodną, techniczną analizą obecnej struktury rynku, która nie wskazuje na fundamenty pod paraboliczny wzrost.

Która wizja się spełni? Czy presja inflacyjna na fiducjarne walety wywinduje BTC, czy też rynek najpierw potrzebuje technicznego „resetu”? Odpowiedź poznamy… za około 18 miesięcy.

Źródło: Comparic.pl