Bosch i BMW tną etaty. Niemiecka motoryzacja pod presją z Chin
Pixabay.com / jannonivergall
Bosch, dostawca dla branży motoryzacyjnej, zamierza zlikwidować 900 etatów w Norymberdze. Redukcja ma potrwać trzy lata i objąć mniej więcej połowę pracowników tego zakładu. DPA podaje, że niemiecki gigant to kolejna firma z sektora, która musi odpierać coraz silniejszą konkurencję chińskich producentów.
Bosch: Norymberga w cieniu elektromobilności
Fabryka w Norymberdze wytwarza przede wszystkim części do silników spalinowych oraz ogniwa paliwowe. W branży trwa przejście na elektromobilność, więc popyt na pierwsze z tych elementów maleje; ogniwa wodorowe do tej pory nie spełniły natomiast pokładanych w nich nadziei. Bosch przyznaje, że w zakładzie pojawiła się nadwyżka zatrudnienia, której utrzymanie w dłuższym terminie nie ma ekonomicznego uzasadnienia.
„Ta decyzja jest dla nas niezwykle trudna, ponieważ ma głębokie konsekwencje dla naszego oddanego zespołu w Norymberdze. Musimy jednak dostosować nasze struktury do zmienionego otoczenia rynkowego i przywrócić naszą konkurencyjność” – przekazał Bosch w oświadczeniu cytowanym przez DPA.
Firma zapowiedziała też, że proces zwolnień oprze na społecznie odpowiedzialnych rozwiązaniach.
Bosch już wcześniej zapowiadał cięcia
Redukcja w Norymberdze to kolejny etap oszczędności w koncernie. Wcześniej Bosch informował o zmniejszeniu zatrudnienia w całej grupie o 22 tys. osób, przy czym większość redukcji miała trafić w sektor mobilności.
Pod koniec pierwszego półrocza 2026 r. w grupie pracowało około 6,5 tys. osób mniej niż na koniec 2025 r. Przychody mimo to urosły rok do roku o 3,6 proc.
BMW: 8 tys. etatów mniej i AI w zarządzie
Jeszcze kilka lat temu to BMW było postrzegane jako niemiecki producent samochodów odporny na kryzysy. Teraz koncern ogłasza dużą restrukturyzację: planuje redukcję około 8 tys. etatów, czyli zniknięcie około 5 proc. załogi na świecie. Dodatkowo do połowy 2027 r. ma zostać usunięta co piąta posada w wyższej kadrze menedżerskiej.
Jak zapowiada firma, pierwszeństwo będą miały odejścia dobrowolne, a skala cięć ma być największa w Niemczech. Obecnie do zarządu BMW bezpośrednio podlega około 65 starszych wiceprezesów, a kolejne około 400 menedżerów wysokiego szczebla pracuje pod nimi. Zmniejszenie tej grupy o 20 proc. to utrata mniej więcej setki stanowisk.
Rola AI w tych planach to nowość na tle całej branży. Walter Mertl, dyrektor finansowy BMW, mówi o przełomie, jakim ma być konsekwentne wdrożenie agentowych aplikacji AI we wszystkich obszarach koncernu. Część analiz, raportów i zadań koordynacyjnych – obowiązków, które uzasadniały utrzymanie całych szczebli kierowniczych – przejmą algorytmy. Prezes Milan Nedeljkovic z kolei tłumaczy, że celem jest poprawa struktur i bazy kosztowej, by koncern mógł wytrzymać ostrzejszą rywalizację. BMW jako pierwszy duży koncern otwarcie przyznaje, że AI zostanie wykorzystana do likwidacji etatów kierowniczych, a nie tylko produkcyjnych czy biurowych.
Presja z Chin i nowe cele finansowe
Dla BMW chińska konkurencja to jeden z kluczowych problemów. Niemieckie marki premium sprzedają w Chinach coraz mniej, a lokalni producenci z BYD na czele przejmują klientów w wyższych segmentach. Do tego dochodzą skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie, który podbił ceny paliw i surowców, oraz koszty transformacji elektrycznej.
BMW szacuje, że tegoroczna marża operacyjna w motoryzacji może wynieść około 1 proc. Poprawa ma być rozłożona w czasie: w 2028 r. cel to 3–5 proc., a na początku przyszłej dekady koncern chce wrócić do 8–10 proc. Rentowność mają wspierać nowe modele, w tym elektryczna generacja Neue Klasse, na którą koncern postawił miliardy euro.
Polskie zakłady w cieniu niemieckich cięć
Dla polskiej gospodarki sytuacja monachijskiego koncernu to nie abstrakcja. To niemieckie firmy motoryzacyjne w dużej mierze odbierają komponenty z setek polskich zakładów. Kolejne fale oszczędności u producentów z opóźnieniem zmniejszają natomiast zamówienia dla poddostawców. Zatrudnienie w polskiej branży motoryzacyjnej jest już najniższe od dziewięciu lat. Kolejny oszczędnościowy program niemieckiego giganta wskazuje, że napięcia w łańcuchu dostaw prędko nie znikną.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.