Komisja Europejska poinformowała w piątek 3 października, że przekazała Ukrainie 2,9 mld euro w ramach ósmej transzy Ukraine Facility. W tej wypłacie po raz pierwszy znalazły się środki z nowego instrumentu Ukraine Support Loan – dokładnie 800 mln euro.

Przelew nie był automatyczny. Bruksela wskazała, że Kijów musiał wcześniej zrealizować pakiet reform obejmujący m.in. sądownictwo, rynki finansowe, otoczenie biznesu, energetykę, transport i rolnictwo. Mechanizm przypomina polskie KPO: środki trafiają transzami po wykazaniu realizacji konkretnych wskaźników.

Nowa pożyczka na obronność i budżet

Ukraine Support Loan to nowy mechanizm o wartości 90 mld euro przewidziany na lata 2026–2027. Ma zastąpić wygasające źródła unijnego finansowania. Z puli 60 mld euro ma być przeznaczone na wzmacnianie zdolności obronnych i rozwój przemysłu zbrojeniowego, a 30 mld euro na wsparcie budżetowe. W bieżącym roku Kijów może otrzymać z tego programu 45 mld euro, z czego 28,3 mld euro zaplanowano na obronność.

Komisja tłumaczy, że pożyczka łączy dwa uzupełniające się filary: pomoc w budowaniu zdolności obronnych i przemysłu obronnego oraz wsparcie utrzymania funkcjonowania państwa, świadczenia podstawowych usług publicznych i odporności gospodarczej.

Nowa forma wsparcia oznacza też zmianę podejścia: coraz więcej pieniędzy ma trafiać bezpośrednio do sektora obronnego, w tym na wspólne projekty z firmami z państw członkowskich. Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił przekazane środki jako krytycznie ważne dla stabilności państwa. Od czterech lat ukraiński budżet funkcjonuje dzięki zagranicznemu finansowaniu, ponieważ wpływy z podatków w dużej części pokrywają potrzeby wojska.

Warunkiem przelewu było także wykonanie dziesięciu wskaźników z pierwszego i drugiego kwartału 2026 r. oraz zaległych kamieni milowych. Premier Ukrainy Serhij Koreckij podkreślił, że piątkowa wypłata była możliwa właśnie dzięki ich realizacji.

Rekordowe wsparcie od 2022 r.

Od startu Ukraine Facility z pierwszego filaru programu Ukraina otrzymała już ponad 32 mld euro, czyli około 70 proc. dostępnej koperty. Jeśli chodzi o całe unijne wsparcie od 2022 r., w komunikatach KE pojawiają się różne wartości: 227,4 mld euro oraz 228,7 mld euro. W obu zestawieniach ujęto 3,8 mld euro pochodzące z wpływów z zamrożonych rosyjskich aktywów.

Nowy instrument pożyczkowy został ustanowiony rozporządzeniem (UE) 2026/467 przyjętym w lutym 2026 r. Po przedłożeniu przez Kijów strategii finansowej w marcu Rada przyjęła w kwietniu decyzję wykonawczą określającą pomoc na ten rok.

Komisja: każde euro zamienia się w drony i rakiety

Unijny komisarz ds. obronności i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius w komunikacie podkreślił, że przekazane pieniądze mają konkretny cel:

Każde euro, które dziś wysłaliśmy na Ukrainę, zamieniane jest w drony, przechwytywacze i rakiety. Pomagamy Ukrainie w obronie i jednoczesnym rozwoju jej przemysłu obronnego. Dzięki pięciu wpłatom obronnym pożyczka wsparcia dla Ukrainy robi dokładnie to, do czego została stworzona: pomaga Ukrainie bronić się przed nielegalną i nieuzasadnioną wojną Rosji.

To nie pierwszy przelew z obronnego mechanizmu. Wcześniej KE przekazała Ukrainie 1,24 mld euro na drony i amunicję w ramach tej samej pożyczki na lata 2026–2027.

Co dalej?

Komisja zapowiedziała kontynuację wypłat w ramach komponentu obronnego na 2026 r. w nadchodzących tygodniach. Do końca roku rząd w Kijowie może jeszcze liczyć na 29,3 mld euro z pożyczki obronnej i 4,4 mld euro z pierwotnego Ukraine Facility.

Portal bnbn.pl zwraca uwagę, że dla Polski unijny strumień pieniędzy dla Kijowa ma praktyczny wymiar: stabilny finansowo sąsiad to mniejsze ryzyko kolejnej fali migracji i kłopotów handlowych, a środki na odbudowę i zbrojenia otwierają kontrakty dla polskich firm budowlanych, transportowych i obronnych. W tej samej analizie pojawia się też wniosek, że rosnący udział pożyczek w pomocy oznacza, iż o przyszłości programu mocniej zdecyduje zdolność Ukrainy do obsługi długu po wojnie; w Brukseli nadal dyskutowane jest wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów.