Po słabym lipcu branża budowlana wróciła na ścieżkę wzrostu. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w sierpniu o 6,7% r/r – poinformował w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny (GUS). To niemal dokładne trafienie w średnią prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, która wynosiła 6,6%.

Lipcowy spadek o 2,3% r/r, który zaskoczył rynek i był zdecydowanie poniżej prognoz, okazuje się więc epizodem. GUS tłumaczył wówczas, że część firm wskazywała nieregularny – głębszy niż zazwyczaj o tej porze roku – charakter rozliczeń po zakończeniu robót. W sierpniu te zakłócenia zniknęły, a odczyt okazał się spójny z prognozami i wcześniejszymi trendami.

Infrastruktura ciągnie wynik

Największy wkład we wzrost miały roboty przy obiektach inżynierii lądowej i wodnej – ich produkcja była o 29% wyższa niż przed rokiem. Ekonomiści łączą to z Krajowym Planem Odbudowy: część inwestycji musiała zostać zakończona do końca sierpnia, co przyspieszyło prace współfinansowane z unijnych środków.

Solidnie wypadły też specjalistyczne roboty budowlane, do których należą m.in. prace wykończeniowe i przygotowawcze – ich dynamika sięgnęła +4,1% r/r. Znacznie gorzej było w segmencie wznoszenia budynków, gdzie produkcja spadła o 19,6% r/r. Między poszczególnymi segmentami wciąż widać więc duże różnice w dynamikach.

Mieszkaniówka hamuje

Osobne dane o mieszkalnictwie pokazują, skąd bierze się ostrożność w segmencie budynków. Wiosenny boom minął: starty budów kurczą się już czwarty miesiąc z rzędu, a wcześniejsza kumulacja pozwoleń na budowę opadła. Deweloperzy w całej Polsce rozpoczęli w sierpniu budowę 10,5 tys. mieszkań. To o 26% więcej niż rok wcześniej, ale o 9% mniej niż w lipcu. Pierwszy raz od lutego liczba mieszkań w uruchamianych projektach spadła poniżej 11 tys.

W ciągu ośmiu miesięcy roku starty budów wyniosły 91,6 tys. lokali. To o 3,5% więcej niż przed rokiem, ale wciąż o 15% mniej niż w analogicznym okresie 2024 r., gdy rynek napędzał program „Bezpieczny kredyt”.

Leszek Kąsek z ING Banku Śląskiego zwraca uwagę, że głębokie załamanie w budowie budynków – po lipcowym spadku o 1,8% – może oznaczać przesunięcie zasobów do innych działów oraz wynikać z terminu rozliczeń KPO w sierpniu. Dodaje, że budownictwo mieszkaniowe pozostaje najsłabszym segmentem: deweloperzy mają dużą dostępność do sprzedaży gotowych mieszkań, a od połowy lipca zaostrzyły się warunki finansowania.

Remonty kontra inwestycje

W danych widać też wyraźną rozbieżność między rodzajami prac. Prace inwestycyjne wzrosły o 19,3% r/r, podczas gdy remontowe spadły o 20,8% r/r.

Co dalej?

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, tak komentuje sierpniowy odczyt:

Po negatywnym zaskoczeniu w lipcu dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej w sierpniu okazały się pozytywnym zaskoczeniem. Budownictwo po pierwsze powróciło do wzrostu.

Ekonomistka zastrzega jednak, że część „niewykazanej” produkcji z lipca mogła zostać odnotowana dopiero w sierpniu. Jej zdaniem w kolejnych miesiącach dynamika nie powinna już notować ujemnych wartości, choć możliwe są wahania związane z bazą odniesienia z poprzedniego roku. Jak zauważa, wysoki dwucyfrowy wzrost w infrastrukturze i dodatni wynik robót specjalistycznych wskazują, że w polskiej gospodarce rozkręcają się inwestycje, co już pozytywnie wpływa na tempo wzrostu gospodarczego. Perspektywy dla branży pozostają optymistyczne.

Krystian Jaworski z Credit Agricole wskazuje, że poza efektami księgowymi aktywność wspierała konieczność zakończenia do końca sierpnia części inwestycji z KPO. To sprzyjało przyspieszeniu prac współfinansowanych z unijnych pieniędzy.

Grzegorz Ogonek, ekonomista Erste Bank Polska, ocenia sierpniowe dane jako umiarkowanie pozytywne i dodaje, że „cykl inwestycyjny jest w pełnym rozkwicie”, co powinno pozytywnie wpływać na wzrost PKB w drugiej połowie 2026 r. Z kolei Kąsek z ING spodziewa się utrzymania wzrostu w segmencie robót infrastrukturalnych – Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wypracowało z Komisją Europejską elastyczne mechanizmy rozliczeń projektów finansowanych z KPO.