Prawie trzy czwarte Polaków przyznaje, że artykuły spożywcze i przedmioty codziennego użytku stanowią największe obciążenie domowego budżetu. Ponad 60% wskazuje z kolei na koszty mieszkania – czynsz i media. To wnioski z najnowszego badania, które rzucają światło na to, jak Polacy gospodarują swoimi pieniędzmi w czasach wciąż podwyższonych cen.

Podstawowe potrzeby dominują

Gros wydatków pochłaniają sprawy podstawowe. 61% badanych najwięcej przeznacza na utrzymanie mieszkań i domów. Na trzecim miejscu znalazła się ochrona zdrowia – 33% respondentów wskazało leki i profilaktykę jako główny wydatek. 31% deklaruje, że najwięcej pochłania transport i utrzymanie pojazdów.

Różnice widać wyraźnie w podziale na wiek. W grupie 45–54 lata80% osób za główny wydatek uznaje żywność i artykuły codziennego użytku. Wśród najmłodszych (18–24 lata) to 59%. Po 55. roku życia niemal połowa badanych kieruje największą część środków na zdrowie i leczenie.

Tylko co trzeci Polak regularnie oszczędza

Blisko 35% uczestników badania oceniło swoją sytuację materialną jako stabilną – ich zarobki wystarczają na wszystkie potrzeby i regularne odkładanie pieniędzy. 25% przyznało, że dochody pokrywają bieżące wydatki, ale bez szans na oszczędzanie.

Wykształcenie ma znaczenie: 42% osób z dyplomem wyższej uczelni systematycznie oszczędza, podczas gdy wśród absolwentów szkół podstawowych lub zawodowych jedynie 22%.

33% Polaków musiało w ciągu ostatniego roku sięgnąć po zgromadzone rezerwy. Najgorzej wyszła grupa 25–34 lata – tam po oszczędności sięgnęło aż 46% badanych.

Co robimy z wolnymi pieniędzmi?

Środki pozostające po opłaceniu rachunków Polacy najchętniej przeznaczają na wypoczynek – 35% finansuje z nich wyjazdy wakacyjne i podróże. 29% odkłada dodatkowe pieniądze, 22% kupuje ubrania i kosmetyki, a 21% wydaje na pasje i zainteresowania.

20% przeznacza wolne środki na zdrowie i profilaktykę, 15% na rozrywkę, a po 10% na gastronomię poza domem oraz sprzęt elektroniczny. Zaledwie 6% badanych inwestuje – robi tak 9% mężczyzn i 3% kobiet. Edukacja i rozwój osobisty to kategoria dla 5% respondentów, przy czym wśród osób 18–34 lata sięga 10%.

Inflacja zmieniła nawyki oszczędnościowe

Drugie badanie, przeprowadzone w lipcu przez platformę Raisin, pokazuje, że Polacy coraz aktywniej zarządzają swoimi oszczędnościami. 70,7% respondentów posiada oszczędności, a 39,7% deklaruje, że odkłada pieniądze regularniej niż trzy lata temu. 35% przenosi środki, gdy znajdzie lepiej oprocentowaną lokatę lub konto – to o 13,9 pkt proc. więcej niż odsetek osób, które tylko porównują oferty, ale nic nie robią.

„Jeszcze niedawno decyzja o wyborze miejsca dla naszych oszczędności była podejmowana raz i rzadko do niej wracaliśmy. Okres wysokiej inflacji sprawił, że takie podejście przestało się opłacać” – mówi Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.

Paradoks pokoleniowy: najmłodsi (18–24 lata) najszybciej zwiększają regularność oszczędzania – 49,2% z nich robi to częściej niż trzy lata temu. Jednocześnie to oni najrzadziej przenoszą pieniądze – tylko 26,2%. Starsi oszczędzający są znacznie bardziej mobilni.

Nie tylko oprocentowanie

Przy wyborze miejsca do oszczędzania liczy się nie tylko wysokość odsetek (30,4%). Jeszcze ważniejsze są: łatwy dostęp do pieniędzy (37,4%), brak opłat (35,3%), stabilność banku (30,2%) i możliwość zarządzania przez internet lub aplikację (29,4%).

Mimo że 33% Polaków musiało sięgnąć po oszczędności, a część gospodarstw boryka się z rosnącymi kosztami, dane makro nie wskazują na załamanie. W lipcu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 6,8% rok do roku, a dynamika sprzedaży detalicznej wyhamowała do 3,9% r/r. Ekonomiści PKO BP podkreślają, że polski konsument pozostaje silny – dowodem są solidne wzrosty sprzedaży samochodów, mebli i sprzętu AGD.