Ceny paliw biją rekordy, a Amerykanie mają dość. Wojna z Iranem może kosztować Trumpa wybory
Pixabay.com / geralt
Czy prezydent Donald Trump może przegrać wybory z powodu wojny? Nowe sondaże wskazują, że większość Amerykanów ma już dość konfliktu z Iranem, a za rosnące ceny paliw obwinia właśnie Biały Dom. To poważny cios dla Republikanów na kilka miesięcy przed kluczowymi wyborami.
Zdecydowana większość chce końca wojny
Badania opinii publicznej w USA ważą coraz więcej, bo zbliżamy się do tzw. wyborów połówkowych. I wyniki są jednoznaczne. W sondażu, który przeprowadzono od piątku do niedzieli, 66 proc. respondentów opowiedziało się za szybkim zakończeniem konfliktu.
Z kolei 27 proc. uznało, że USA powinny dążyć do osiągniecia wszystkich swoich celów w Iranie, nawet jeśli wojna potrwa znacznie dłużej. 6 proc. ankietowanych nie udzieliło odpowiedzi.
Wśród zwolenników Partii Republikańskiej prezydenta Trumpa 40 proc. poparło zakończenie konfliktu w krótkim czasie, nawet kosztem rezygnacji z celów USA. Natomiast 57 proc. opowiedziało się za dłuższym zaangażowaniem.
Paliwo droższe niż przez trzy lata
Konflikt wywołał również poważne skutki gospodarcze, w tym gwałtowny wzrost cen energii, co zwiększyło obawy o globalną inflację. Reuters zwraca uwagę, że jednym z najbardziej odczuwalnych efektów wojny w Stanach Zjednoczonych są rosnące ceny benzyny.
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie ceny benzyny w USA wzrosły do około 4 dol. za galon (około 3,785 l), czyli o około dolara więcej niż przed wybuchem wojny. W poniedziałek średnia cena paliwa przekroczyła tę kwotę po raz pierwszy od ponad trzech lat — wynika z danych serwisu GasBuddy.
Dwie trzecie respondentów spodziewa się dalszego wzrostu cen paliwa w nadchodzącym roku, w tym 40 proc. sympatyków Republikanów. Ankietowani dwa razy częściej spodziewali się w ciągu najbliższego roku wzrostu cen paliw niż ich spadku.
Trump w ogniu krytyki
Około 77 proc. zarejestrowanych wyborców uznało w sondażu Reuters/Ipsos, że Trump ponosi co najmniej część odpowiedzialności za niedawny wzrost cen, spowodowany jego decyzją o rozpoczęciu wraz z Izraelem wojny z Iranem. Tak oceniają wyborcy Republikanów (55 proc.), jak i niezależnych (82 proc.) oraz Demokratów (95 proc.).
Sondaż wykazał również, że około 77 proc. Amerykanów uważa ceny paliw za bardzo poważny problem. Większość badanych (ponad 50 proc.) uważa, że konflikt wpłynie negatywnie na ich sytuację finansową. Wśród Republikanów taki pogląd podziela 39 proc. respondentów.
Gospodarka „kwitnie”? Wyborcy się nie zgadzają
Trump zdobył swoją drugą prezydenturę w 2024 r. m.in. dzięki obietnicom walki z wysoką inflacją. Od tego czasu wielokrotnie przekonywał, że gospodarka USA „kwitnie”. Jednak 70 proc. badanych nie zgadza się z taką oceną. Dodatkowo około 82 proc. respondentów uważa, że inflacja wciąż jest zbyt wysoka.
A tu czeka nas prawdziwy polityczny wstrząs. Wojna obciąża finanse domowe i uderza w notowania Partii Republikańskiej przed zbliżającymi w listopadzie wyborami połówkowymi do Kongresu.
Poważne konsekwencje polityczne
Republikanie Donalda Trumpa zmierzą się z wyborcami w listopadowych wyborach środka kadencji, które zdecydują o utrzymaniu — bądź nie — niewielkiej większości w Izbie Reprezentantów i Senacie. Partia Trumpa będzie walczyć o utrzymanie większości w Izbie. Jak podkreśliła Agencja Reutera, rośnie także ryzyko utraty kontroli nad Senatem.
Niezadowolenie amerykańskiego społeczeństwa z wojny z Iranem przekłada się na preferencje wyborcze. Około 58 proc. wyborców — w tym 20 proc. zwolenników Republikanów i 66 proc. niezależnych — zadeklarowało, że nie zamierza poprzeć kandydatów podzielających podejście Trumpa do konfliktu z Iranem.
Trwająca od miesiąca wojna rozprzestrzeniła się na cały Bliski Wschód, powodując śmierć tysięcy ludzi. I choć cele polityczne mogą być dalekosiężne, to amerykańska opinia publiczna wydaje swój werdykt już teraz. W portfelach i w urnach wyborczych.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.