Ceny pelletu wystrzeliły w środku lata. Ministerstwo i UOKiK biorą sprawę pod lupę
Pixabay.com / fotoblend
Ceny pelletu drzewnego w Polsce poszły ostro w górę – i to w środku lata, czyli w okresie, który tradycyjnie był najspokojniejszy na rynku opału. Jak donosi Polska Rada Pelletu, w porównaniu z czerwcem 2025 r. średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy A1 wzrosły o 20–30%. W zależności od regionu i kanału sprzedaży podwyżki bywają jeszcze wyższe.
Koszty ogrzewania ostro w górę
Jak podaje portal Interia Biznes, obecnie za tonę pelletu trzeba zapłacić nawet 2100 zł – rok wcześniej w analogicznym okresie było to około 1350 zł. W przeliczeniu na cały sezon grzewczy przeciętne gospodarstwo domowe musi liczyć się z wydatkiem rzędu 12 tys. zł. Tymczasem z domowych kotłów na pellet korzysta w Polsce już niemal 450 tysięcy gospodarstw, a zaspokojenie ich potrzeb wymaga dostarczenia około 2 milionów ton tego paliwa rocznie.
Dlaczego pellet drożeje w wakacje?
Wiceprezeska Polskiej Rady Pelletu Agnieszka Kędziora-Urbanowicz tak opisuje sytuację:
Polska Rada Pelletu od kilku tygodni obserwuje wyraźny wzrost cen pelletu drzewnego, który pojawił się już w okresie letnim. Jest to zjawisko nietypowe, ponieważ dotychczas lato było okresem największej stabilizacji cen oraz momentem, w którym konsumenci mogli uzupełniać zapasy paliwa przed sezonem grzewczym.
Eksperci wskazują na dwa główne czynniki. Po pierwsze, dynamicznie rośnie popyt. Kędziora-Urbanowicz wyjaśnia:
Szacuje się, że liczba użytkowników kotłów na pellet zbliża się już do 450 tysięcy gospodarstw domowych, a więc zapotrzebowanie na pellet najwyższej klasy jakości dynamicznie wzrasta.
Po drugie, ograniczona jest dostępność surowca. Pellet klasy A1 wytwarza się głównie z trocin i pozostałości po przerobie drewna w tartakach. Po mroźnej zimie przemysł tartaczny miał przestoje – drewno było tak zmrożone, że maszyny nie mogły go przerobić, co zmniejszyło podaż trocin. Paweł Pawliczak z firmy Eko Dystrybucja mówi:
Jesteśmy firmą, która importuje pellet z różnych części Europy – Ukrainy, Litwy, Czech, Słowacji – wszyscy producenci powtarzają jeden powód: brak trocin i coraz wyższa cena tego półproduktu.
Dodatkowo na ograniczenie podaży wpłynęły decyzje dotyczące pozyskania drewna w lasach gospodarczych. W styczniu 2024 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wprowadziło moratorium na wybranych obszarach leśnych. Kędziora-Urbanowicz zastrzega jednak:
Należy podkreślić, że moratorium nie jest jedyną przyczyną obecnej sytuacji, lecz jednym z elementów wpływających na rynek – obok poziomu produkcji w przemyśle drzewnym, sytuacji gospodarczej sektora oraz rosnącego zapotrzebowania na biomasę.
Spekulacje czy realne problemy? Resort reaguje
Wiceminister energii Konrad Wojnarowski dał do zrozumienia, że nie wyklucza działań spekulacyjnych na rynku. Na konferencji prasowej stwierdził:
Nie może być tak, że dofinansowania na kotły pelletowe wciąż są oferowane, ludzie z tego korzystają, a ceny być może są sztucznie windowane na rynku.
Ministerstwo wystąpiło już do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o zbadanie sprawy wzrostu cen. Jednocześnie Kędziora-Urbanowicz dodaje:
Obserwowany wzrost cen nie powinien być automatycznie utożsamiany z działaniami spekulacyjnymi producentów.
Spotkanie branży z rządem już 15 lipca
Przedstawiciele Polskiej Rady Pelletu i resortu energii spotkają się 15 lipca br., aby omówić bieżącą sytuację na rynku. Rada planuje przedstawić dane o zmianach cen, ich przyczynach oraz najważniejszych wyzwaniach stojących przed branżą. Wiceprezeska Rady podkreśla:
Szczególne znaczenie ma odpowiednie przygotowanie rynku do nadchodzącego sezonu grzewczego oraz zapewnienie równowagi pomiędzy potrzebami konsumentów, producentów i dystrybutorów.
Co dalej?
Przedstawiciele branży od lat apelują o obniżenie stawki VAT na pellet z 23% do 8% – przypomina Daria Lisiecka z Magazynu Biomasa. Zwracają też uwagę, że cena samego półproduktu – trocin – wzrosła z około 55 zł za metr przestrzenny rok temu do około 100 zł obecnie. Rozmowy z administracją państwową oraz analiza UOKiK mają pomóc w wypracowaniu rozwiązań, które zwiększą stabilność rynku i zapobiegną podobnym zawirowaniom w kolejnych sezonach grzewczych.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.