Chilijska perła KGHM-u rośnie w siłę. Rusza rozbudowa Sierra Gorda
Pixabay.com / shibang
Na pustyni Atakama wystartowała jedna z największych inwestycji z udziałem polskiego kapitału w ostatnich latach. KGHM wspólnie z australijskim South32 buduje w kopalni Sierra Gorda czwartą linię mielenia rudy. Koszt przedsięwzięcia to około 725 mln USD, czyli mniej więcej 2,8 mld zł. Po zakończeniu budowy zakład ma przerabiać około 60 mln ton rudy rocznie wobec około 48 mln ton obecnie. Produkcja miedzi wzrośnie według szacunków o około 20 proc.; spółka zastrzega, że to konserwatywne założenie.
Projekt obejmuje nową kruszarkę szczękową, młyn rolkowy wysokociśnieniowy HPGR, młyn kulowy, linię flotacji oraz infrastrukturę procesową. Cel to nie tylko większy wolumen, lecz także lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury wodnej i energetycznej oraz ograniczenie jednostkowego kosztu wytwarzania miedzi, w branżowej terminologii C1. Budowa ma się zakończyć do końca 2029 r., a pełną moc instalacja osiągnie w drugiej połowie 2030 r. Realizacja projektu stworzy około 900 dodatkowych miejsc pracy.
Finansowanie rozbudowy nie obciąży akcjonariuszy. Inwestycja zostanie pokryta z przepływów operacyjnych samej kopalni oraz z instrumentów dłużnych zaciąganych bezpośrednio przez chilijską spółkę Sierra Gorda S.C.M. KGHM, działając przez KGHM International, kontroluje w niej 55 proc. udziałów; pozostałe 45 proc. należy do South32. Wiceprezes KGHM ds. finansowych Piotr Krzyżewski deklaruje, że obecne ceny surowca pozwolą Sierra Gordzie spłacić dług w około cztery lata.
Po przejęciu w 2012 r. kopalnia przez lata nie dawała efektów, na jakie liczono. Dług przypadający na polski koncern sięga obecnie 2,7 mld dolarów. Dziś zakład jest jednak trwale rentowny i finansowo samowystarczalny. Od 2021 r. regularnie spłaca zobowiązania wobec KGHM; łącznie uregulował już 1,25 mld dolarów pożyczek i odsetek. W ubiegłym roku Sierra Gorda wypracowała 4,6 mld zł przychodów, 3,1 mld zł EBITDA i 1,2 mld zł zysku netto.
Znaczna jest też różnica w kosztach produkcji. W 2025 r. C1 w Sierra Gorda wyniósł 0,86 USD za funt, podczas gdy w polskich kopalniach KGHM sięgał 3,16 USD. W samym Sierra Gorda wyprodukowano około 160 tys. ton miedzi i ponad 8 mln funtów molibdenu. Na KGHM przypadło z tego 86,8 tys. ton miedzi i 5 mln funtów molibdenu. W tym roku planowana jest dla KGHM pula odpowiednio 90,8 tys. ton miedzi i 2,1 mln funtów molibdenu; wzrost wydobycia miedzi o 5 proc. ma wynikać przede wszystkim z wyższej zawartości metalu w rudzie.
Geografia i sąsiedzi
Sierra Gorda leży około 60 km na południowy zachód od Calamy, na wysokości 1700 m n.p.m. Od stycznia 2023 r. kopalnia korzysta w 100 proc. z energii odnawialnej, a wodę do procesów technologicznych dostarcza rurociąg morski z Mejillones. Komercyjną produkcję rozpoczęła w lipcu 2015 r. i pozostaje największą zagraniczną inwestycją w historii KGHM.
KGHM nie poprzestaje na rozbudowie zakładu przeróbczego. Najbardziej perspektywicznym projektem wokół kopalni jest Catabela Northeast, niezależne złoże oddalone o kilkaset metrów od obecnego wyrobiska. Wraz z South32 spółka zaplanowała tam około 180 odwiertów na obszarze 1300 ha, sięgających do około 1500 m poniżej poziomu terenu. Wiceprezes ds. aktywów zagranicznych Anna Sobieraj-Kozakiewicz mówi, że tak głębokie prace mają precyzyjnie rozpoznać strukturę złoża i potwierdzić szacowane zasoby rudy miedzi.
Badania geochemiczne, geofizyczne i wiercenia rdzeniowe potwierdziły ciągłość porfirowej mineralizacji miedziowo-molibdenowej, która pozostaje otwarta wraz z głębokością. Wstępne szacunki wskazują na potencjał rzędu kilku miliardów ton rudy. W kwietniu Sierra Gorda i należąca do BHP kopalnia Spence podpisały memorandum o współpracy i poszukiwaniu potencjalnych synergii; obie kopalnie znajdują się obok siebie.
Kolejne projekty i nowe kierunki
W planach są też Catabela Deep, czyli eksploatacja warstwy pod dnem obecnej odkrywki, oraz Catabela Out-Pit, czyli poziome rozszerzenie wyrobiska w kierunku zachodnim, na obszar Salvadore. Do tego dochodzi Sierra Gorda Oxide, zakładający przerób zhałdowanych rud tlenkowych na katody miedziowe; zakładana zdolność produkcyjna to około 30 tys. ton rocznie.
Ameryka Południowa pozostaje głównym kierunkiem ekspansji KGHM. Koncern analizuje projekty w Peru, Brazylii i Argentynie. Nowym kierunkiem może być Maroko: KGHM nawiązał tam bliską współpracę z państwową agencją ONHYM i firmą Managem Group. Remigiusz Paszkiewicz mówi, że wkrótce zarząd powinien podjąć pierwszą decyzję w sprawie przejęcia. „Już jesteśmy w jednym procesie akwizycyjnym. Ponadto przed nami jest jeszcze kilka takich celów” – mówi prezes.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.