Chińska odpowiedź na Waszyngton: Pekin wszczyna dochodzenia handlowe wobec USA
Pixabay.com / Peggy_Marco
Czy gospodarcza zimna wojna między mocarstwami właśnie weszła w nową, gorącą fazę? Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło w piątek wszczęcie dwóch dochodzeń handlowych wobec Stanów Zjednoczonych. To prawdopodobnie odpowiedź na wcześniejsze działania administracji Donalda Trumpa, jak informuje Bloomberg.
O co konkretnie chodzi?
Chińskie dochodzenia skupiają się na łańcuchach dostaw i produktach energetyki odnawialnej. Resort handlu wskazuje na konkretne obszary: ograniczenia w wprowadzaniu chińskich towarów na rynek amerykański, kontrolę eksportu zaawansowanych technologii oraz dwustronne ograniczenia inwestycji w krytycznych sektorach gospodarki.
To nie jest przypadkowy ruch. Pod koniec lutego amerykański rząd, powołując się na przepisy Sekcji 301 prawa handlowego, wszczął dochodzenia wobec szeregu państw. W przypadku Chin sprawa dotyczy stosowania się do umowy handlowej z 2020 roku. Pekin wtedy ostrzegł, że podejmie „wszelkie niezbędne środki”, jeśli USA wykorzystają to do nałożenia nowych ceł.
Dochodzenie ogłoszone w piątek przez chińskie Ministerstwo Handlu ma sześciomiesięczny termin, z możliwością przedłużenia o trzy miesiące.
Timing jest kluczowy
Bloomberg zwraca uwagę na wyjątkową zbieżność dat. Ogłoszenie chińskich dochodzeń nastąpiło zaledwie kilka dni po tym, jak Waszyngton potwierdził, że prezydent Donald Trump odbędzie wizytę w Chinach. Spotkanie z prezydentem Xi Jinpingiem zaplanowano na 14-15 maja.
Ale to nie koniec napięć. W tle rozgrywa się kolejna, potencjalnie groźna dla amerykańskich inwestycji, rozgrywka.
Tajne rozmowy, które mogą sparaliżować plany Elona Muska
Chińskie władze rozpoczęły wstępne, nieformalne rozmowy z dostawcami sprzętu do produkcji paneli słonecznych. Analizują możliwość wprowadzenia ograniczeń eksportowych najnowocześniejszych technologii do Stanów Zjednoczonych.
Stawka jest ogromna. Chiny odpowiadają za ponad 80 proc. światowej produkcji komponentów do paneli słonecznych i są siedzibą dziesięciu największych dostawców sprzętu do ich wytwarzania.
Jak podkreślają źródła Reutersa, decyzja nie została jeszcze podjęta, a rozmowy nie weszły w etap formalnych konsultacji z branżą. Ministerstwo Handlu Chin oraz Rada Państwowa nie skomentowały tych doniesień.
Amerykańskie plany inwestycyjne pod ostrzałem
Gdyby jednak Pekin posunął się do ograniczeń, uderzyłoby to prosto w serce amerykańskich ambicji przemysłowych. Takie posunięcie stanowiłoby poważne wyzwanie dla firm takich jak Tesla, które dążą do budowy nowych fabryk lub rozbudowy istniejących, by zwiększyć produkcję w USA.
Reuters informował, że Tesla planuje zakupić sprzęt o wartości 2,9 mld dolarów od chińskich dostawców, takich jak Suzhou Maxwell Technologies. Ta firma właśnie ubiega się o zgodę na eksport od chińskiego ministerstwa handlu.
Chińskie posunięcia wpisują się w szerszy kontekst technologicznej rywalizacji. Obejmuje ona już ograniczenia w eksporcie metali ziem rzadkich i wyścig w produkcji paneli słonecznych. To kluczowy obszar nie tylko dla Tesli, ale też dla gigantów takich jak Google i Amazon, inwestujących w systemy solarne i magazyny energii.
Wszystko wskazuje na to, że przed majowym szczytem Trump-Xi atmosfera gospodarcza między supermocarstwami gęstnieje. Pekin jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza pozostawać biernym obserwatorem amerykańskich ruchów. Gra toczy się o przyszłość globalnych łańcuchów dostaw, czystej energii i technologicznej supremacji.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.