CPK przesuwa przetargi kolejowe. Analitycy: winne finansowanie, nie wykonawcy
Pixabay.com / ah64dka52
Spółka CPK, odpowiedzialna za budowę Portu Polska i związanej z nim infrastruktury kolejowej, przełożyła część przetargów. Zarząd tłumaczył to chęcią uniknięcia spiętrzenia prac. W branży takie wyjaśnienie przyjęto jednak z rezerwą; analitycy wskazują na problemy z finansowaniem ze środków krajowych i unijnych, napięcia budżetowe oraz dług publiczny w pobliżu konstytucyjnego progu ostrożnościowego.
Spectis: portfele rosną, ale boomu nie będzie
Firma badawcza Spectis w raporcie na lata 2026–2033 prognozuje, że do wielkiej kumulacji inwestycji nie dojdzie. Bartłomiej Bartnik, dyrektor sprzedaży w Spectisie, wiąże powtarzające się opóźnienia z tzw. złudzeniem planowania; za przykłady podaje kłopoty z przetargiem Rail Baltica oraz odłożenie postępowań na Koleje Dużych Prędkości.
Bartłomiej Sosna, ekspert rynku budowlanego w Spectisie, mówi wprost:
Obecnie w Polsce mamy do czynienia nie z kumulacją inwestycji budowlanych, lecz z kumulacją zamierzeń inwestycyjnych.
Łączna wartość portfela zamówień 22 wiodących grup budowlanych sięga blisko 100 mld zł, a realny wzrost rok do roku to tylko około 5 proc. W ocenie Sosny publiczne kontrakty, którymi chwali się rząd, nie robią wrażenia: prace ziemne Budimexu przy terminalu Port Polska i elektrowni jądrowej mają wartość porównywalną z budową średniej wielkości obwodnicy, a modułowe budynki od Grupy Unibep to zamówienia rzędu 150–250 mln zł. Nawet planowane generalne wykonawstwo terminala ma być niewiele większe od kończonej fabryki Mercedesa w Jaworze.
Impuls mogłyby dać koleje i energetyka, ale inwestorzy już teraz starają się rozładować potencjalną kumulację. Za wyhamowaniem przetargów na KDP stoją natomiast spodziewane w roku wyborczym napięcia budżetowe oraz dług publiczny ocierający się o konstytucyjny próg 55 proc. PKB. Opóźnienia to, zdaniem Sosny, stały element rynku budowlanego, a przyczyny bywają różne – od zgód środowiskowych i pozwoleń po spory przed KIO i sądami.
PMR: dane nie potwierdzają przeciążenia
Marcin Uryga, starszy analityk w PMR, zwraca uwagę, że dane przeczą tezie o powszechnym przeciążeniu mocy wykonawczych. Od stycznia do lipca 2026 r. produkcja budowlano-montażowa dużych i średnich firm była realnie o 2,5 proc. mniejsza niż rok wcześniej, podczas gdy roboty inwestycyjne wzrosły o ponad 9 proc. Część firm ma rekordowe portfele, inne – niedobór zamówień, a w przetargach GDDKiA i PKP PLK wciąż startuje wielu oferentów.
Uryga przytacza też sekwencję zdarzeń wokół finansowania. Na początku sierpnia CPK zapowiadał na 2026 r. 87 postępowań o wartości ponad 54 mld zł. Kilka tygodni później spółka uzasadniała spowolnienie możliwościami wykonawców. Wniosek o dokapitalizowanie został zredukowany z ponad 10,9 mld zł do nieco ponad 7,4 mld zł, czyli o 32 proc.; podobne niedobory występowały w latach 2024–2025 (5,4 mld zł wobec 8,95 mld zł).
Do tego analityk dodaje zmiany kadrowe, paraliż proceduralny związany z brakiem środków z FEnIKS dla KDP, napiętą sytuację fiskalną oraz aktualizację programu wieloletniego procedowaną przez Stały Komitet Rady Ministrów. W jego ocenie coraz bardziej prawdopodobna staje się rewizja strategii dla całej inwestycji.
Jak mówi Uryga:
Rynek budowlany nie potrzebuje dzisiaj przesuwania przetargów, lecz wiarygodnych harmonogramów umożliwiających firmom wykonawczym przygotowanie adekwatnych zasobów.
PMR nie planuje zasadniczej korekty prognoz na lata 2026–2027, bo wcześniej zakładał ostrożne tempo prac. Przesunięcia mogą jednak spłaszczyć dynamikę wzrostu w kolejnych latach. Najlepsze perspektywy zachowuje budownictwo inżynieryjne – według prognoz jego łączna wartość w 2026 r. przekroczy 141 mld zł, co oznaczałoby realny wzrost o 3,1 proc.
Głos branży i plany ZUE
Damian Kaźmierczak, wiceprezes i główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, ocenia, że CPK popełnił błąd komunikacyjny, próbując przerzucić na wykonawców odpowiedzialność za problemy leżące po stronie państwa. Jego zdaniem opóźnienia części przetargów kolejowych są prawdopodobne z powodów organizacyjnych po stronie spółki i wąskich gardeł w administracji. Nie oznacza to jednak braku mocy przerobowych – polski rynek kolejowy według niego bez problemu udźwignie równoczesną realizację rekordowych planów CPK i PKP PLK. W Łodzi rozpoczęto drążenie tunelu dla linii dużych prędkości Łódź–Warszawa.
Na kontrakty związane z Portem Polska liczy giełdowa grupa ZUE, która zdobyła już zlecenia warte 5 mld zł; jej portfel zamówień wzrósł czterokrotnie. Prezes Wiesław Nowak zapowiada, że spółka będzie walczyć o kolejne zamówienia i wspólnie z firmami drogowymi chce budować tory do portu lotniczego. Przestrzega jednak przed zbyt długim przesuwaniem postępowań – jego zdaniem obecny tryb ogłaszania tworzy sztuczną konkurencję.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.