CPN kosztuje 1,6 miliarda miesięcznie. Czy budżet da radę?
Pixabay.com / Engin_Akyurt
Rządowe wsparcie dla kierowców w postaci pakietu „Ceny Paliw Niżej” (CPN) od miesięcy tłumi rosnące koszty tankowania. Ale ile ten program faktycznie kosztuje finansów publicznych, które już są mocno napięte?
Łagodny szok i umiarkowane koszty?
W porównaniu z gigantycznymi programami pomocnymi z ostatnich lat CPN nie jest najhojniejszy. Tarcze antyinflacyjne (obejmujące np. obniżki VAT na żywność i paliwa) kosztowały około 30–40 mld zł rocznie. Zamrożenie cen energii dla gospodarstw domowych pochłonęło 20–30 mld zł rocznie, a w latach 2023–2025 na ten cel wydano ponad 83 mld zł. Największe były działania pandemiczne, gdzie pomoc dla firm i pracowników sięgnęła nawet 200–300 mld zł.
Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, wskazuje: „Owszem, obecnie wdrażane działania rządu nie są tak szerokie i kosztowne jak w przypadku tarcz antyinflacyjnych. Ale to dobrze, bo skala obecnego szoku jest mniejsza”.
Inflacja po wybuchu wojny w Ukrainie i kryzysie energetycznym sięgała nawet 18 proc. Obecnie prognozy mówią o 3–4 proc., a w pesymistycznym scenariuszu o 5–6 proc.
271 nieprawidłowości na stacjach
Wiceminister Wojnarowski podał, że Krajowa Administracja Skarbowa przeprowadziła już 4230 kontroli stosowania ceny maksymalnej na stacjach paliw. Stwierdzono 271 nieprawidłowości, czyli dotyczą to około 6 proc. skontrolowanych stacji.
Pakiet CPN został wydłużony do 15 maja 2026 roku po opublikowaniu rozporządzeń obniżających VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz akcyzę. Akcyza jest obniżona o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez UE.
„Koszt pakietu CPN dla budżetu to 1,6 mld zł miesięcznie” – przypomniał wiceminister.
Czy budżet udźwignie CPN?
W odniesieniu do wielkości budżetu państwa koszty programu wydają się umiarkowane. Karol Pogorzelski ocenia: „Nie są to małe pieniądze, ale nie jest to kwota, której nie dałoby się udźwignąć”. Dodaje, że w grudniu 2025 r. Ministerstwo Finansów znalazło oszczędności na 50 mld zł.
Budżet państwa na 2026 r. zakłada dochody ok. 647 mld zł, wydatki niemal 919 mld zł i limit deficytu do 272 mld zł. Minister finansów Andrzej Domański nie mówił dotychczas o konieczności nowelizacji tegorocznej ustawy budżetowej. Zdaniem ekonomistów być może rzeczywiście uda się tego uniknąć – o ile sytuacja nie ulegnie gwałtownemu pogorszeniu.
Napięte finanse i ryzyko długotrwałego szoku
Ale ekonomiści ostrzegają: w szerszym kontekście CPN może być istotnym obciążeniem.
„Jeśli założymy, że szok energetyczny wygaśnie w ciągu kilku miesięcy i koszt programu sięgnie kilku miliardów złotych, to sytuacja nie jest dramatyczna” – mówi Piotr Bielski, ekonomista Santander Bank Polska. „Problem pojawi się jednak, jeśli wysokie ceny paliw utrzymają się do końca roku”.
W takim scenariuszu skala działań rządu będzie musiała być większa, a ich czas trwania dłuższy, co przełoży się na wyraźnie wyższe koszty. „W ujęciu rocznym koszt rzędu 20 mld zł to około 0,5 proc. PKB. To już istotna wielkość” – podkreśla Bielski.
„Szczególnie w sytuacji, gdy punkt startowy deficytu wynosi ok. 7 proc. PKB. Od kilku lat rządzący balansują na granicy bezpieczeństwa fiskalnego, a dokładanie kolejnych kosztów oznacza zwiększanie tego ryzyka” – dodaje.
Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, podsumowuje: „Sytuacja finansów publicznych jest bardzo napięta. Wcześniejsze programy pomocowe czy rosnące wydatki na obronność znacząco ograniczyły przestrzeń fiskalną państwa na reagowanie na kolejne szoki”.
Co z LPG i przyszłością programu?
Ministerstwo Energii pozostaje w stałym kontakcie z KAS i monitoruje sytuację. „Działania wspierające stabilność cenową będą podejmowane w oparciu o wpływ konfliktu na krajowy rynek paliw, prognozy rynkowe oraz sytuację makroekonomiczną Polski” – mówił Wojnarowski.
Zasygnalizował też, że jeśli zajdzie taka potrzeba, w najbliższych tygodniach ministerstwo będzie się starało „pochylić nad mechanizmem dotyczącym LPG”.
Podkreślił również, że ceny paliw w kraju są jednymi z najniższych w Europie i zakłada się, że dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie nie zostanie opanowana, wsparcie dla Polaków będzie kontynuowane.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.