Cyberatak na Żabkę. Hakerzy zażądali 5 tys. euro za dane
Pixabay.com / TheDigitalArtist
Do publicznej wiadomości sprawa wyszła, gdy do franczyzobiorców i mediów zaczęły trafiać e-maile od nieznanych nadawców, którzy twierdzili, że mają dostęp do danych sieci i żądają zapłaty. Żabka potwierdziła, że doszło do nieautoryzowanego dostępu do jej systemów, a postępowanie prowadzi prokuratura.
Śledztwo i zaangażowane służby
Zawiadomienie o włamaniu wpłynęło do poznańskiego oddziału Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) we wtorek, a dwa dni później CBZC potwierdziło, że nadzór nad postępowaniem sprawuje Prokuratura Rejonowa Poznań–Wilda. W wyjaśnianiu incydentu uczestniczy także CERT Polska. Jak podał zespół prasowy CBZC, postępowanie dotyczy ataku hakerskiego zgłoszonego dwa dni temu, ale na obecnym etapie służby nie ujawniają szczegółów.
„Z uwagi na wczesny etap postępowania oraz dobro prowadzonych czynności, na obecną chwilę nie ujawniamy szczegółowych informacji” – przekazało CBZC.
Żabka przed złożeniem oficjalnego zawiadomienia poinformowała o zdarzeniu inspektora ochrony danych w firmie oraz Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Biuro prasowe sieci zapewniło, że spółka współpracuje z organami ścigania w celu wyjaśnienia sprawy.
Jak doszło do włamania?
Incydent wykryto pod koniec ubiegłego tygodnia – firma natychmiast zareagowała i zablokowała nieuprawniony dostęp zgodnie z wewnętrznymi procedurami bezpieczeństwa. Według doniesień portali dlahandlu.pl i bnbn.pl, hakerzy dostali się do sieci poprzez przejęte konto zewnętrznego usługodawcy. Portal bnbn.pl precyzuje, że wśród zaatakowanych narzędzi znalazł się system Jira, wykorzystywany do zarządzania projektami i zgłaszania błędów technicznych.
Incydent dotyczył systemów służących do wymiany informacji między centralą sieci a franczyzobiorcami. Jak podaje biuro prasowe Żabki, sprawca wykorzystał zewnętrzne konto dostawcy usług, aby uzyskać dostęp do wybranych zasobów technicznych. Dzięki szybkiej reakcji firmy udało się ograniczyć zakres nieuprawnionego dostępu. Firma zapewnia, że sklepy działają bez zakłóceń, a podstawowe procesy sprzedażowe nie zostały naruszone.
Dane pod ochroną
Portal Niebezpiecznik informował, że w wyniku ataku wyciekły dane osobowe pracowników i partnerów, którzy mieli konta dostępowe w infrastrukturze Żabki. Według tego samego źródła prawdopodobnie wyciekły również dane części klientów. Niebezpiecznik dodał, że incydent był nietypowy, ponieważ cyberprzestępcy wystawili wykradzione dane na sprzedaż za „śmiesznie niską cenę”. Z kolei Żabka podkreśla, że dane klientów aplikacji Żappka oraz dane transakcyjne nie zostały naruszone – spółka zapewnia, że atak nie wpłynął na bezpieczeństwo danych klientów.
Okup i presja na spółkę
Cyberprzestępcy zażądali 5 tys. euro za wykradzione dane. Niebezpiecznik określił tę kwotę jako „śmiesznie niską” w przypadku tego typu ataków. Hakerzy nie tylko wystawili dane na sprzedaż za taką cenę, ale także rozesłali wiadomości e-mail o ataku do firm współpracujących z Żabką, do franczyzobiorców oraz do dziennikarzy. Jak podaje bnbn.pl, działanie to miało na celu wywarcie dodatkowej presji na spółkę, by zapłaciła okup. Sami przestępcy informowali o zdarzeniu partnerów biznesowych i media.
Szerokie zjawisko cyberataków
Portal bnbn.pl podkreśla, że ataki na duże sieci handlowe wpisują się w szerszy trend, w którym cyberprzestępcy stosują coraz bardziej zaawansowane metody. Żabka jest kolejną firmą w Polsce, która mierzy się z konsekwencjami włamania do systemów IT.
Co dalej?
Postępowanie w sprawie cyberataku na Żabkę prowadzone jest przez CBZC i Prokuraturę Rejonową Poznań–Wilda, a w śledztwo zaangażowany jest również CERT Polska. Na razie służby nie ujawniają szczegółów prowadzonych czynności, powołując się na wczesny etap dochodzenia i dobro śledztwa. Żabka zapewnia, że sklepy działają normalnie, a sprzedaż nie została zakłócona.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.