Cyfrowy mur UE gotowy. Polska liderem, a na lotniskach… gigantyczne kolejki?
Pixabay.com / geralt
Czy nowy, cyfrowy system ochrony granic Unii Europejskiej jest już w pełni sprawny? Odpowiedź brzmi: tak, a Polska może pochwalić się tu szczególnym osiągnięciem. Ale jest też druga strona medalu – pierwsze dni pełnego działania systemu wjazdu/wyjazdu (EES) przynoszą poważne opóźnienia na europejskich lotniskach.
Polska uruchamia system na wszystkich granicach
Od 10 kwietnia 2026 roku w Polsce w pełnym zakresie działa Entry/Exit System (EES), nowy europejski system zarządzania granicami. I to nie byle gdzie – system został uruchomiony na wszystkich 71 polskich przejściach granicznych.
Podczas konferencji szef MSWiA, Marcin Kierwiński, nie krył dumy:
Polska, raz jeszcze to podkreślę, jest liderem budowy tego systemu. (…) Jako pierwszy kraj byliśmy gotowi uruchomić ten system na wszystkich przejściach granicznych.
Minister określił EES jako „kolejną odsłonę budowy informatycznego, cyfrowego muru” chroniącego całą Unię Europejską. Jego zdaniem to milowy krok dla bezpieczeństwa Polski i UE.
Jak działa cyfrowy strażnik?
O co w tym wszystkim chodzi? System EES umożliwia rejestrowanie obywateli państw spoza UE, udających się na krótki pobyt (do 90 dni w 180 dni), za każdym razem, gdy przekraczają zewnętrzne granice 29 europejskich krajów korzystających z systemu.
Ten w pełni automatyczny i cyfrowy system zastępuje tradycyjne stemplowanie paszportów. Zamiast tego gromadzi zestaw danych:
- Dane osobowe z dokumentu podróży (imię, nazwisko, data urodzenia, obywatelstwo)
- Datę i miejsce każdego wjazdu i wyjazdu
- Dane biometryczne, czyli zdjęcie twarzy i/lub odciski palców
- Informację o ewentualnej odmowie wjazdu
System ma wyłapywać osoby z zakazem wjazdu do UE i eliminować nadużycia przy przekraczaniu granicy. Wiceminister Tomasz Szymański podkreślał, że bezpieczeństwo UE trzeba było zacząć od granic Polski, które są jednocześnie granicami zewnętrznymi Wspólnoty.
Druga strona medalu: kolejki na lotniskach
Tymczasem w piątek, gdy system zaczął działać w pełnym zakresie, na europejskich lotniskach pojawiły się poważne problemy. Jak podaje „Financial Times”, powołując się na dane Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI), pasażerowie we Francji, Niemczech, Belgii, Włoszech, Hiszpanii i Grecji czekają nawet trzy godziny na przejście kontroli granicznej.
Sytuacja ta w nadchodzących tygodniach, a na pewno w szczytowych miesiącach letnich, będzie po prostu niemożliwa do opanowania – alarmuje Olivier Jankovec, dyrektor europejskiego oddziału ACI.
Przedstawiciele lotnisk i Komisji Europejskiej już spotkali się, by omówić problem. ACI zawnioskowała nawet o możliwość całkowitego zawieszenia rejestracji w ramach EES, gdy kolejki stają się „niemożliwe do opanowania”.
Bruksela: wszystko działa dobrze
Komisja Europejska zdecydowanie odpiera te zarzuty. Rzecznik KE w oświadczeniu stwierdził, że z pierwszych dni działania wynika, iż „system działa bardzo dobrze”, a w większości państw członkowskich nie ma problemów.
I tu pojawia się kluczowa rozbieżność. Podczas gdy ACI szacuje, że rejestracja jednego pasażera w godzinach szczytu może zająć nawet pięć minut, Komisja twierdzi, że średni czas to zaledwie 70 sekund.
EES był wdrażany stopniowo od 12 października 2025 roku. Teraz, gdy działa już w pełni, czas pokaże, czy uda się pogodzić wzmocnione bezpieczeństwo z płynnością ruchu na granicach. Polska, jako lider wdrożenia, z pewnością będzie się temu przyglądać z bliska.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.