Czerwcówka sypie rekordami! Polacy nie żałują na wakacje – oto dane, które nie kłamią
Pixabay.com / AS_Photography
Czy Polacy przestali oszczędzać na wakacjach? Wszystko na to wskazuje, a dane na temat tegorocznej czerwcówki mówią same za siebie – to będzie prawdziwy boom dla turystyki.
Zamiast zastanawiać się nad wydatkami, coraz więcej z nas sięga po portfele, by zaplanować długi weekend przy wykorzystaniu zaledwie jednego dnia urlopu. A branża? Świętuje, bo wskaźniki są dużo lepsze niż podczas majówki.
Rekordowa wartość rezerwacji
Wartość sprzedanych pobytów wzrosła o ponad połowę (55%) w porównaniu z ubiegłym rokiem. To jest absolutny hit sezonu! I nie chodzi tylko o większą liczbę wyjazdów, bo ta rośnie „tylko” o 42,5%. Prawdziwa rewolucja dzieje się w portfelach.
„Jeszcze mocniej rośnie wartość sprzedanych pobytów, bo aż o 55 proc. w porównaniu do ubiegłego roku” – mówi Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.
Co stoi za tym wzrostem? Po pierwsze, wyższe ceny. Średnia cena za dobę wynosi już 604 zł, czyli o około 9% więcej niż w 2025 roku. Po drugie, zmieniają się preferencje. Polacy chętniej wybierają obiekty o wyższym standardzie i są gotowi na nie wydać. Średnia wartość jednej rezerwacji sięga już 1929 zł.
Ale spokojnie, nikt nie rezygnuje z krótkiego wypadu. Długość pobytów pozostaje stabilna i wynosi średnio trzy noclegi. Klasyczna formuła czwartek–niedziela lub środa–sobota wciąż króluje.
Gdzie jedziemy? Pomorze Zachodnie nieoddalonym liderem
Stare nawyki są silne. Podobnie jak przed rokiem, największym zainteresowaniem turystów cieszy się Pomorze Zachodnie, które odpowiada już za 48% wszystkich rezerwacji. To prawie połowa rynku!
Kolejne miejsca w rankingu regionów zajmują: Małopolska (15%), Dolny Śląsk (11,3%), Pomorze (9,9%) oraz Śląsk (6,2%).
Tutaj jednak czeka nas mała niespodzianka. O ile nadmorskie Zachodnie Pomorze ma największy udział, o tyle najbardziej dynamiczny wzrost notuje Małopolska. Udział tego regionu w rezerwacjach zwiększył się aż o 66% rok do roku. To wyraźny sygnał rosnącej siły kierunków górskich i południowej Polski.
Ile wydajemy? Mazury biją na głowę
Jeśli myślisz, że nad morzem jest drogo, sprawdź ceny na Mazurach. To absolutny champion pod względem wydatków. Najwięcej turyści wydają na pobyty na Mazurach – średnio blisko 2,5 tys. zł za rezerwację.
To także najdroższy kierunek, jeśli chodzi o cenę za dobę, która sięga około 800 zł. Dla porównania, średni koszt pobytu nad morzem wynosi około 2000 zł, a cena za dobę oscyluje w granicach 550-650 zł.
Miejscowości hity i ukryte perełki
Gdzie generuje się największa wartość sprzedaży? Wciąż w nadmorskich kurortach. Wśród miejscowości przodują Międzyzdroje, Kołobrzeg, Świnoujście oraz Jarosławiec.
Ale prawdziwą czarną owcą tej czerwcówki są mniejsze, dotąd mniej popularne miejscowości. Dźwirzyno zwiększyło liczbę rezerwacji szesnastokrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem! Łazy koło Mielna odnotowały wzrost ponad pięciokrotny. To pokazuje, że turyści szukają też nowych, spokojniejszych zakątków.
Nie słabnie też moda na góry. Zakopane notuje ponad 200-procentowy wzrost wartości rezerwacji.
Obłożenie hoteli – czas się spieszyć!
Dane z innych portali tylko potwierdzają ten optymistyczny trend. Jak wskazuje Eugeniusz Triasun z Travelist.pl, Bałtyk odpowiada za około 45% rezerwacji, a góry za około 35%. Jeziora, miasta i uzdrowiska to łącznie około jedna piąta rezerwacji.
To przekłada się na konkretne obłożenie. Hotele w regionach górskich są zajęte średnio w 77%, a nad jeziorami w 73%. Nad morzem i w dużych miastach dostępność jest nieco większa, ale też szybko się kurczy.
„Dla niektórych terminów dostępnych pozostaje już zaledwie kilkanaście procent obiektów noclegowych” – zauważa Olga Konieczyńska z Nocowanie.pl.
Eksperci są zgodni: na ostatnią chwilę wciąż coś się znajdzie, ale wybór będzie już mocno ograniczony, szczególnie w popularnych kurortach i obiektach o podwyższonym standardzie. Jeśli planujesz czerwcówkę, lepiej nie zwlekać. Boom trwa w najlepsze!
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.