Czterodniowy tydzień pracy i podatek od robotów? OpenAI przedstawia radykalną wizję przyszłości
Pixabay.com / viarami
Czy sztuczna inteligencja może sprawić, że wszyscy będziemy pracować krócej i zarabiać więcej? Firma stojąca za ChatGPT właśnie opublikowała dokument, który mówi: tak. I proponuje konkretne, systemowe zmiany, by to osiągnąć.
Rewolucja na rynku pracy
W opublikowanym 6 kwietnia 2026 r. dokumencie politycznym OpenAI kreśli wizję ery superinteligencji. Firma przekonuje, że rozwój AI znacząco zwiększy produktywność, co powinno przełożyć się na krótszy czas pracy. I nie są to puste słowa.
OpenAI wzywa rządy do zachęcania pracodawców do eksperymentów z czterodniowym tygodniem pracy bez obniżenia wynagrodzeń. Proponowany model zakłada 32-godzinny tydzień pracy przy zachowaniu dotychczasowych pensji. To jednak dopiero początek.
„Inwestujcie w AI, a każdy będzie pracował mniej i zarabiał więcej” — obiecuje prezes OpenAI, Sam Altman.
Firma sugeruje także rozszerzenie świadczeń pracowniczych, powiązanie dodatkowych benefitów z zyskami produktywności generowanymi przez AI. Mowa o większym wsparciu dla opieki zdrowotnej, emerytur czy opieki nad dziećmi.
Kontrowersyjna reforma podatkowa
Ale prawdziwa rewolucja ma dotyczyć systemu podatkowego. OpenAI postuluje jego modernizację. Najbardziej kontrowersyjne propozycje to:
- Wprowadzenie podatku od automatyzacji (czyli „zautomatyzowanej pracy”).
- Większe opodatkowanie zysków korporacyjnych i kapitałowych.
Celem jest zrekompensowanie spadku wpływów z tradycyjnej pracy ludzi. OpenAI proponuje odejście od opodatkowania dochodów z pracy na rzecz opodatkowania kapitału i zautomatyzowanych systemów.
Publiczny fundusz majątkowy z AI
Tu dochodzimy do kluczowego elementu całej wizji. OpenAI proponuje stworzenie publicznego funduszu majątkowego. Miałby to być wspólny projekt państw i firm AI.
Jak miałby działać? Fundusz inwestowałby w aktywa powiązane z boomem technologicznym, a zyski przekazywał bezpośrednio obywatelom. Chodzi o to, by korzyści z rewolucji AI odczuł każdy, a nie tylko wąska grupa inwestorów.
Punkt wyjścia do wielkiej debaty
OpenAI podkreśla, że to dopiero początek dyskusji. Firma chce, by proponowane rozwiązania były szeroko omawiane, zwłaszcza w kontekście nadchodzących regulacji dotyczących sztucznej inteligencji, np. w USA.
Przedstawiona wizja to nie tylko technologiczna prognoza. To konkretny plan na złagodzenie wstrząsów na rynku pracy i w gospodarce, które mogą nadejść wraz z erą superinteligentnych systemów. Czy pomysły firmy, która sama jest motorem tej zmiany, znajdą odzwierciedlenie w przyszłych ustawach? Czas pokaże. Na razie rzucili gałąźkę oliwną – i gruby dokument do przeczytania.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.