Sezon weselny w pełni. Młode pary po otrzymaniu stosu kopert często zadają sobie to samo pytanie: czy od zebranych pieniędzy trzeba odprowadzić podatek? Odpowiedź wcale nie jest prosta, a kluczowe znaczenie ma nie łączna suma, lecz kwota od pojedynczego gościa.

Darowizna, nie prezent

Z perspektywy polskiego prawa każda koperta z gotówką wręczona na weselu to darowizna od konkretnej osoby na rzecz konkretnej osoby. Potwierdził to w sierpniu 2024 roku Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Nie ma znaczenia, że pieniądze wręczono przy weselnym stole w ozdobnej kopercie – fiskus traktuje je tak samo jak każdą inną darowiznę.

Najważniejsza zasada: liczy się nie suma z całego wesela, tylko kwota od jednego darczyńcy. Jeśli para młoda zebrała łącznie 80 tys. zł, ale największa koperta opiewała na 3 tys. zł, a pozostałe były niższe, limity nie zostają przekroczone i niczego nie trzeba zgłaszać. Inaczej wygląda sytuacja, gdy jeden gość wręczył 40 tys. zł – wtedy sprawa wymaga uwagi.

Trzy grupy podatkowe i ich limity

Wysokość kwoty wolnej od podatku zależy od stopnia pokrewieństwa między darczyńcą a obdarowanym. Ustawa o podatku od spadków i darowizn dzieli wszystkich na trzy grupy.

Do grupy pierwszej zaliczają się małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, pasierb, ojczym, macocha, a także teściowie, zięć i synowa. Tutaj kwota wolna od podatku wynosi 36 120 zł od jednej osoby.

Druga grupa to dalsza rodzina – ciotki, wujkowie, kuzyni i rodzeństwo małżonka. Limit sięga 27 090 zł.

Trzecia grupa obejmuje wszystkich pozostałych: przyjaciół, kolegów z pracy i sąsiadów. Próg jest najniższy i wynosi 5733 zł.

Kwoty te obowiązują od 1 lipca 2023 roku i nie zmieniły się w 2026 roku.

Grupa zerowa – pełne zwolnienie, ale z warunkami

W pierwszej grupie wyróżnia się tzw. grupę zerową, do której należą najbliżsi: małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, pasierb, ojczym i macocha. Teściowie, zięć i synowa już do niej nie należą.

Grupa zerowa może otrzymywać darowizny dowolnej wysokości bez podatku, ale pod dwoma warunkami. Jeśli kwota od jednej osoby przekracza 36 120 zł, konieczne jest zgłoszenie na formularzu SD-Z2 w ciągu sześciu miesięcy od otrzymania darowizny. Co więcej, powyżej tej kwoty pieniądze muszą wpłynąć przelewem bankowym lub przekazem pocztowym – gotówka wręczona do ręki pozbawia prawa do zwolnienia.

Jak przypomina serwis Interia Biznes, w sytuacji gdy rodzice chcą wspomóc młode małżeństwo, najlepiej, aby przelali pieniądze własnemu dziecku, a nie bezpośrednio synowej czy zięciowi, bo teściowie należą już do I grupy podatkowej, a nie zerowej.

Terminy, które łatwo pomylić

Dla najbliższej rodziny z grupy zerowej termin na złożenie SD-Z2 wynosi sześć miesięcy. Spóźnienie oznacza utratę zwolnienia i konieczność zapłaty podatku według stawek od 3 do 7 proc. nadwyżki.

Pozostali – teściowie, zięć, synowa oraz osoby z II i III grupy – mają zaledwie miesiąc i składają inny formularz, SD-3. Na jego podstawie urząd wydaje decyzję określającą wysokość podatku.

Od 7 stycznia 2026 roku przepisy przewidują możliwość przywrócenia terminu na złożenie SD-Z2 w określonych sytuacjach.

Co grozi za brak zgłoszenia?

Jeśli obdarowany nie zgłosi darowizny przekraczającej limit w wymaganym terminie, traci prawo do zwolnienia. Urząd skarbowy naliczy wtedy podatek według standardowej skali. Prawdziwy problem pojawia się podczas kontroli – na przykład przy zakupie mieszkania czy samochodu. Jeśli w trakcie kontroli podatnik powoła się na niezgłoszoną wcześniej darowiznę od rodziny, fiskus może nałożyć sankcyjną stawkę podatku w wysokości aż 20 proc. otrzymanej kwoty.

Jak spać spokojnie?

Eksperci radzą trzy proste kroki. Po pierwsze, spisać po weselu, kto i ile dał. Po drugie, przy większych prezentach od najbliższych poprosić o przelew z tytułem wskazującym, że to darowizna. Po trzecie, jeśli pojedyncza koperta przekracza limit dla danej grupy, złożyć odpowiednie zgłoszenie w terminie – formularz jest bezpłatny i można go wypełnić przez internet w kilka minut.