Czy złota era polskiej energetyki właśnie dobiegła końca? Analitycy biją na alarm
Pixabay.com / wal_172619
Pamiętacie wzrosty kursów akcji spółek energetycznych o prawie 120 proc. w ciągu 12 miesięcy? Algu rekordowe wyniki finansowe? Cóż, najnowsze analizy i prognozy zarządów jasno wskazują, że optymizm osiągnął już swoje apogeum. Dobrze już było – i to nie tylko dla Taurona, ale dla całego sektora.
Optymizm osiągnął apogeum
Jak wskazuje rekomendacja Noble Securities przygotowana przez analityka Michała Sztablera, optymizm związany z poprawą sytuacji w spółkach energetycznych osiągnął już swoje apogeum. Analitycy są zgodni – dobre czasy do inwestowania w spółki energetyczne są za nami, i to mimo perspektyw wypłaty dywidend przez część z nich.
„Nie widzimy uzasadnienia dla kontynuacji wzrostów ich wyceny. Zwracamy jednocześnie uwagę na ryzyka, których negatywny wpływ jest przez rynek ignorowany” – czytamy w rekomendacji Noble Securities.
Cała masa nowych zagrożeń na horyzoncie
Co konkretnie niepokoi ekspertów? Mowa o presji wywieranej na marże, dynamicznie rosnących wydatkach inwestycyjnych oraz coraz częstszym interwencjonizmie. Władze spółek energetycznych na kwietniowych konferencjach wynikowych za 2025 r. same przyznawały, że wyniki w tym roku będą gorsze w poszczególnych segmentach.
Paweł Puchalski, analityk Erste BM, podkreśla, że obecny rok zapowiada się jako znacznie trudniejszy dla spółek. „Będzie to m.in. wynikiem pogorszenia warunków działalności firm oraz efektem braku zdarzeń jednorazowych jak w poprzednim roku. Rok do roku poziomy EBITDA będą gorsze” – mówi.
Prognozy konkretnych spadków
O konkretne liczby pokusił się Michał Kozak z DM Trigon. Według jego prognoz wyniki EBITDA wszystkich spółek energetycznych w tym roku będą niższe rok do roku.
- W przypadku PGE EBITDA wyniesie 11,6 mld zł, a w 2025 r. było to 12,9 mld zł.
- W 2026 r. wynik EBITDA Tauronu może kształtować się na poziomie 6,6 mld zł, podczas gdy rok wcześniej było to 7,5 mld zł.
- Dla Enei prognozuje się EBITDA na poziomie 5,3 mld zł, wobec ponad 5,6 mld zł w 2025 r.
Spadki są prognozowane także w kluczowym segmencie dystrybucji, który odpowiadał za 40-60 proc. EBITDA spółek energetycznych i napędzał wyniki w ostatnich latach.
Co z dywidendami? Symboliczne kwoty
Skala dywidend za 2025 r., które zostaną wypłacone w tym roku, będzie raczej symboliczna. Mimo że wyniki spółek mogą być gorsze, Michał Sztabler z Noble Securities uważa, że wypłaty dywidend mogą być utrzymane w kolejnych latach.
„Obie spółki [Enea i Tauron] planują w tym roku wypłatę raczej symbolicznych dywidend i ich utrzymanie w kolejnym roku nie powinno być większym wyzwaniem dla spółek, dlatego też zakładam, że dywidendy – niewielkie, ale jednak – będą utrzymane” – dodaje analityk.
Gorsze wyniki w kluczowych segmentach
Dlaczego perspektywy są tak ponure? Michał Sztabler wskazuje trzy główne przyczyny:
- Sprzedaż energii: Marże spółek na wytwarzaniu, tzw. CDSy (clean dark spread), spadają bardzo szybko.
- Usługi systemowe: Spadają przychody z rynku usług systemowych (bilansowanie) oraz z odkupu energii z rynku.
- Regulacje: Otoczenie regulacyjne dla dystrybucji będzie w tym roku mniej sprzyjające niż w 2025 r.
Dość szczegółowo wyzwania opisuje również Polska Grupa Energetyczna. W segmencie OZE firma dostrzega niższe przychody, w konwencjonalnym – spadek wolumenów produkcji i przychodów z rynku mocy, a w dystrybucji – negatywny wpływ obniżonego średnioważonego kosztu kapitału (WACC).
Podobne perspektywy na 2026 r. kreśli Enea, prognozując spadek produkcji i marż w wytwarzaniu oraz mniejsze przychody z mocy bilansujących.
Rekomendacja dla inwestorów? Ostrożność
Biorąc pod uwagę rosnące ryzyka, Noble Securities wydaje dla Taurona rekomendację „redukuj”. Analitycy z reguły zalecają teraz trzymanie akcji firm z sektora, co oznacza, że potencjał wzrostu kursów póki co jest ograniczony.
„Biorąc pod uwagę m.in. niższy koszt finansowania rozwoju (pożyczki z KPO) podnieśliśmy wycenę [Tauronu] z 7,17 zł do 9,37 zł. Obecne poziomy cenowe uznajemy za atrakcyjne do zmniejszania zaangażowania” – czytamy w rekomendacji.
Czy to oznacza koniec inwestycyjnej przygody z energetyką? Nie koniecznie, ale na pewno początek nowego, znacznie bardziej wymagającego rozdziału. Inwestorzy muszą się przygotować na niższe zyski, symboliczne dywidendy i gorsze wyniki w kluczowych segmentach. Era łatwych pieniędzy w polskiej energetyce najwyraźniej się skończyła.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.