Dług zamiast kapitału? Najmłodsi mają 97,2 mln zł zaległości
Pixabay.com / JamesQube
W lipcu polskie gospodarstwa domowe były zadłużone na 869,1 mld zł, czyli o 7,6 mld zł więcej niż w czerwcu. W tym samym czasie na rachunkach i lokatach leżały ogromne oszczędności – łącznie ponad 1,5 bln zł. Najnowsze dane pokazują jednak, że ten kapitał nie należy do najmłodszych: w grupie 18–24 lat niemal 31,7 tys. osób ma już zaległe zobowiązania na 97,2 mln zł. Portal Parkiet opisuje ten obraz jako generację długu zamiast pokolenia kapitału.
Depozyty i dług rosną równolegle
Z danych NBP wynika, że w lipcu na bieżących rachunkach Polacy trzymali 1 117,5 mld zł. Na lokatach terminowych do dwóch lat włącznie leżało ponad 406 mld zł. Łącznie gospodarstwa domowe dysponowały więc kwotą rzędu 1523,6 mld zł, czyli ponad 1,5 bln zł. Do tego w obiegu pozostawało blisko 500 mld zł gotówki.
To ogromne środki, ale – zdaniem Michała Teklińskiego, eksperta rynku złota w Goldsaver i Goldenmark – kapitał jest silnie skoncentrowany i nie należy do najmłodszych. Ekspert zwraca uwagę, że równolegle do wysokich depozytów rośnie skala pożyczanego kapitału.
„Łączne zadłużenie gospodarstw domowych w lipcu wzrosło do poziomu 869,1 mld zł, czyli o 7,6 mld zł wobec czerwca, co wyraźnie dowodzi, że jako społeczeństwo chętnie finansujemy bieżącą konsumpcję, jak i większe potrzeby oraz inwestycje pożyczonym kapitałem. Ten trend jest najbardziej niszczący dla osób w wieku 18–24 lat” – mówi Michał Tekliński.
Młodzi i drobne długi
Według niedawno opublikowanego raportu BIG InfoMonitor, na który powołuje się ekspert, blisko 31,7 tys. osób w wieku 18–24 lata ma zaległe zobowiązania. Ich łączna wartość sięga 97,2 mln zł.
Przyczyny są zwykle prozaiczne: nieopłacone rachunki za telefon, mandaty za jazdę bez biletu, nieprzemyślane drobne pożyczki. Zamiast odkładać na przyszłość czy tworzyć poduszkę finansową, część młodych popada w kłopoty. To właśnie tę grupę ekspert uznaje za najbardziej dotkniętą przez obecny trend.
Kredyt to nie tylko przymus
Nie każde zadłużenie wynika jednak z trudnej sytuacji materialnej. Według danych Biura Informacji Kredytowej, wskaźnik określający odsetek dorosłych Polaków spłacających jakiekolwiek zobowiązanie kredytowe lub pożyczkę sięgał pod koniec 2025 r. poziomu 47,3 proc. Oznacza to, że niemal co druga osoba w wieku dorosłym w kraju ma obecnie aktywny kredyt lub pożyczkę.
Wskaźnik liczony jest względem wszystkich dorosłych Polaków, a nie tylko tych, którzy już spłacają jakieś zobowiązanie. Pokazuje więc, jak powszechny jest kredyt w całym społeczeństwie.
Z danych BIK wynika też, że to nieprawda, iż po długi sięgają wyłącznie osoby o niskich dochodach. W przypadku klasy średniej, która zyskuje na znaczeniu, zadłużenie przestaje być tylko ratunkiem, a staje się sposobem na szybsze podnoszenie standardu życia. Instytucje finansowe stawiają w pierwszej kolejności na klientów wiarygodnych, z dobrą historią spłat i dochodami, które pozwalają udźwignąć koszty. Owszem, bywają osoby w finansowych tarapatach, które sięgają po drogie pożyczki pozabankowe albo kredyty gotówkowe.
Dane BIK pokazują więc, że kredyt bywa narzędziem do poprawy standardu życia. Raport BIG InfoMonitor przypomina z kolei, że dla części młodych osób bywa też pułapką.
Liczby, które warto zapamiętać
Mimo wysokich depozytów zadłużenie gospodarstw domowych rośnie: w lipcu wyniosło 869,1 mld zł, czyli o 7,6 mld zł więcej niż w czerwcu. W tym samym czasie BIG InfoMonitor odnotował blisko 31,7 tys. młodych dorosłych z zaległościami na 97,2 mln zł. Najnowsze dostępne dane BIK wskazują zaś, że kredyt spłaca niemal co drugi dorosły Polak. Do tego dochodzi blisko 500 mld zł gotówki w obiegu – to kolejny element układanki o finansach polskich gospodarstw domowych.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.