Polscy trzydziesto- i czterdziestolatkowie znajdują się w okresie najwyższych zarobków w swoim życiu. Mimo to, zamiast budować kapitał na przyszłość, wielu z nich zmaga się z poważnym zadłużeniem, które rzutuje na ich sytuację emerytalną. Głównym źródłem tych zobowiązań są kredyty hipoteczne, a łączna kwota długu sięga miliardów złotych.

Portret finansowy pokolenia w szczycie kariery

Jak wynika z analiz „Parkietu”, osoby w wieku od 36. do 45. roku życia stanowią siłę napędową polskiej gospodarki. Są najbardziej wydajne i przedsiębiorcze, a ich zarobki osiągają szczytowy poziom. Zamiast jednak gromadzić oszczędności, wiele z tych osób mierzy się z wielomiliardowymi zobowiązaniami. Presja konsumpcyjna i aspiracje życiowe sprawiają, że zamiast oszczędzać na emeryturę, często zaciągają kolejne długi.

Sytuacja wygląda nieco inaczej w zależności od grupy wiekowej. Osoby po czterdziestce i pięćdziesiątce, które statystycznie są w punkcie kulminacyjnym kariery, często mają największe trudności z odłożeniem pieniędzy. Ich życiowe wydatki, w tym spłata kredytów mieszkaniowych, pochłaniają znaczną część dochodów. Grupa w wieku 46-59 lat również boryka się z wyzwaniami – wydatki i obsługa długów ograniczają możliwość budowania oszczędności emerytalnych.

Marzenia a rzeczywistość: co mówią dane

Raport Santander Consumer Banku „Polaków portfel własny: Na tropie marzeń” dostarcza dodatkowego kontekstu. W ciągu ostatnich dwóch lat 47 proc. Polaków zrealizowało swoje ważne marzenia. Niestety, 18 proc. respondentów musiało zmienić cele właśnie z powodu braku funduszy.

Bariera finansowa nie dotyka wszystkich w równym stopniu. Problem częściej występuje u kobiet – 22 proc. z nich wskazało, że to finanse stanęły na przeszkodzie w realizacji marzeń. Wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł zaledwie 13 proc. Podobnie wygląda sytuacja rodziców lub opiekunów z nieletnimi dziećmi: 23 proc. z nich napotkało tę barierę, podczas gdy wśród osób bez dzieci na utrzymaniu było to 15 proc.

Kredyt na okazję – powszechna praktyka

24 proc. Polaków przyznało, że w ciągu ostatniego roku przynajmniej raz skorzystało z kredytu, rat lub płatności odroczonych, aby nie stracić dobrej okazji, takiej jak promocja czy wyjazd last minute. Kolejne 9 proc. rozważało taką możliwość.

Największą otwartość na dodatkowe finansowanie widać wśród młodych dorosłych. W grupie 18-29 lat oraz wśród trzydziestolatków po 36 proc. sięgnęło po takie rozwiązania. Wśród czterdziestolatków było to 35 proc. Dla porównania, wśród seniorów odsetek ten spada do zaledwie 7 proc.

Oszczędzanie a impulsywne wydatki

Mimo że 65 proc. badanych deklaruje pilnowanie budżetu nawet przy atrakcyjnych ofertach, to 29 proc. Polaków wydaje więcej, niż początkowo zakładało. Swoje plany najrzadziej realizują najmłodsi dorośli w wieku 18-29 lat – udało się to tylko 38 proc. respondentów z tej grupy. Wśród osób po czterdziestce odsetek ten rośnie do 54 proc., a w grupie po pięćdziesiątce wynosi 52 proc.

Co ciekawe, z wiekiem bariera finansowa traci na znaczeniu. Wśród seniorów to nie pieniądze, a całkiem inne przeszkody są główną blokadą – wskazało na nie 40 proc. badanych z tej grupy. Dla osób w średnim wieku, które są w szczycie zarobkowym, to jednak właśnie długi i codzienne wydatki często uniemożliwiają budowanie stabilnej przyszłości finansowej. Dane pokazują, że nawet w grupie wiekowej 40-49 lat, która jest w szczycie kariery, aż 35 proc. badanych sięgnęło w ostatnim roku po kredyt lub raty, aby nie stracić okazji. Jednocześnie 65 proc. Polaków pilnuje budżetu, a 29 proc. wydaje więcej niż planowało.