Dolar w odwrocie: USD/PLN poniżej 3,75 zł. Co stoi za nagłym osłabieniem?
Pixabay.com / Pexels
Dolar w ostatnich dniach ostro traci na wartości – para USD/PLN spadła poniżej 3,75 zł, a euro kosztuje już tylko 4,31 zł. W ciągu dwóch tygodni amerykańska waluta straciła wobec złotego około 6 groszy. Co stoi za tą nagłą przeceną?
Fed mniej jastrzębi niż zakładano
Główny powód to zmiana oczekiwań co do polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej. Na lipcowym posiedzeniu FOMC stopa funduszy federalnych pozostała na poziomie 3,50–3,75 proc., co nie było zaskoczeniem. Zaskoczeniem była natomiast liczba głosów sprzeciwu: aż trzech z dwunastu gubernatorów opowiedziało się za podwyżką stóp. To nietypowa sytuacja – w ostatnich dwóch dekadach przyzwyczailiśmy się do decyzji z co najwyżej jednym głosem przeciw.
Nowy prezes Fed Kevin Warsh zagłosował za utrzymaniem stóp, choć w komentarzu po posiedzeniu używał „jastrzębiej” retoryki. Zapytany, dlaczego nie poparł podwyżki, wskazał na rekordowy od 42 dni wzrost rentowności obligacji skarbowych – jego zdaniem rynek sam zaostrzył warunki finansowe, wyręczając bank centralny. W efekcie rynek terminowy wycenia obecnie około 65 proc. prawdopodobieństwa wrześniowej podwyżki stóp (wg narzędzia FedWatch grupy CME).
Do tego doszły gorsze od oczekiwań dane o amerykańskim PKB. Wskaźnik jest annualizowany – symuluje całoroczną dynamikę na podstawie ostatniego kwartału, więc spadek wzrostu nie jest tak ostry, jak sugeruje surowa liczba. Niemniej sygnalizuje problem: im słabsza gospodarka, tym słabszy rynek pracy, co przez podwójny mandat Fed może wpływać na decyzje o stopach.
Bank Japonii najprawdopodobniej interweniował
Trzecim czynnikiem jest gwałtowny ruch na parze USD/JPY. W czwartek 30 lipca dolar spadł z ponad 163 jenów do poniżej 159 jenów w ciągu kilkudziesięciu minut. Takie zachowanie kursu zwykle oznacza interwencję banku centralnego – w tym wypadku najpewniej Banku Japonii. To pierwsza taka akcja od trzech miesięcy, wymuszona spadkiem wartości jena do najniższego poziomu od 40 lat. Tokio chce powstrzymać dalszy wzrost kosztów utrzymania w kraju dotkniętym drożyzną paliw wynikającą z wojny na Bliskim Wschodzie. Na razie BOJ oficjalnie nie potwierdził interwencji, ale większość analityków wskazuje go jako odpowiedzialnego.
Bank Anglii coraz bliżej obniżki stóp
Po drugiej stronie Atlantyku funt również traci – kurs GBP/PLN spadł z 5,04 zł do 5,02 zł po tym, jak Bank Anglii pozostawił stopę na poziomie 3,75 proc., ale aż trzech z dziewięciu członków komitetu głosowało za jej cięciem. To sygnał, że obniżka jest coraz bliżej – teraz wystarczy przekonać jeszcze dwóch kolejnych głosujących.
Inflacja w Polsce i strefie euro rośnie
Ze wzrostem inflacji konsumenckiej mamy do czynienia także w Polsce. Według szybkiego szacunku GUS, w lipcu wskaźnik CPI wyniósł 3,0 proc. rok do roku – powyżej celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc. Cel ten był jednorazowo osiągnięty w czerwcu, gdy paliwa były tańsze i obowiązywały obniżone stawki VAT. W lipcu przywrócono jednak 23-procentowy VAT na benzyny i olej napędowy, a do tego doszedł globalny wzrost cen produktów naftowych. W efekcie ceny paliw w Polsce skoczyły o 15,8 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem i o 13,9 proc. względem czerwca.
Podobnie w strefie euro – wstępne dane Eurostatu wskazują, że zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych (HICP) w lipcu wyniósł 2,9 proc., wobec 2,8 proc. w czerwcu. To piąty miesiąc z rzędu z dynamiką cen przekraczającą 2-proc. cel EBC. Ekonomiści spodziewają się, że Europejski Bank Centralny zacznie podnosić stopy już od września.
Cięcie polskich stóp coraz mniej pewne
Jeszcze niedawno prezes NBP Adam Glapiński sugerował, że po wakacjach Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować się na cięcie stóp procentowych. Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie sprawiła jednak, że rynek nie widzi już żadnych szans na obniżki. Pojawiają się nawet prognozy, że w ciągu 12 miesięcy w Polsce można spodziewać się jednej lub dwóch podwyżek o 25 punktów bazowych. Z punktu widzenia relacji walutowych zaostrzenie polityki NBP miałoby jedną dobrą stronę – powinno stanowić osłonę dla złotego, zwłaszcza gdy stopy będą podnosić Fed i EBC.
Kolejne posiedzenie FOMC odbędzie się we wrześniu. Wówczas okaże się, czy Fed zdecyduje się na podwyżkę, czy jednak Warsh przeforsuje dalsze oczekiwanie.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.