Zakończenie roku szkolnego to czas, gdy uczniowie i rodzice chcą podziękować wychowawcom. Jednak zanim dołożysz się do szkolnej składki na ekskluzywny zegarek czy weekend w SPA, warto poznać prawne pułapki. Hojny gest może bowiem skończyć się dla nauczyciela poważnymi konsekwencjami – nawet karą do 8 lat więzienia.

Co prawo pozwala, a czego zakazuje?

Wytyczne Ministerstwa Sprawiedliwości oraz przepisy tzw. ustawy Kamilka wprowadzają jasne reguły. Nauczyciele nie mogą przyjmować pieniędzy ani indywidualnych prezentów od uczniów i ich rodziców. Dozwolone są tylko drobne upominki wręczane zbiorowo, np. od całej klasy, podczas oficjalnych uroczystości.

Za bezpieczne uchodzą kwiaty, książki, drobne przedmioty biurowe lub kosmetyki – których wartość nie przekracza około 100 złotych. W praktyce rodzice często wybierają też fikuśne mydełka, bombonierki, karty podarunkowe do sklepów, bony do SPA czy zestawy kaw i herbat. Problem zaczyna się, gdy wartość podarunku rośnie – wtedy może zostać uznany za korzyść majątkową, a w skrajnych przypadkach nawet za łapówkę. Zgodnie z art. 115 par. 4 Kodeksu karnego za łapówkę uznaje się korzyść majątkową lub osobistą, a także samą jej obietnicę.

Nauczyciel: „To krępująca sytuacja”

Jarek Szulski, który od ponad dwóch dekad pracuje w szkole i współtworzy Akademię Psychologii Przywództwa, mówi w rozmowie z Radiem ZET, że w swojej karierze tylko raz otrzymał kosztowny prezent – voucher na lot balonem (jego wartość dziś mogłaby przekraczać tysiąc złotych). Zdecydował się go przyjąć, ale gdy słyszy o planach zakupu drogich upominków, zwykle protestuje.

„To dla mnie krępująca sytuacja, jakbym otrzymywał od rodziców dodatkowe wynagrodzenie za pracę, na którą sam się zdecydowałem i za którą dostaję pieniądze” – podkreśla Szulski.

Jak dodaje, najbardziej ceni prezenty o wartości emocjonalnej – na przykład skrzynkę ze zdjęciami opatrzonymi indywidualnymi dedykacjami. „Wspomnienia zawarte w zdjęciach też mają ogromną moc, zwłaszcza w połączeniu z dobrym słowem. To moc na lata” – zaznacza.

Nie wszyscy rodzice podzielają jednak to podejście. Jedna z matek, pełniąca funkcję przewodniczącej rady rodziców, przekonuje, że nauczyciele są niedoceniani finansowo, dlatego kosztowny upominek to wyraz wdzięczności i inwestycja w dobre relacje. W internetowych dyskusjach pojawiają się propozycje takie jak weekend w apartamencie nad morzem, zegarek klasy premium, tygodniowy pobyt w SPA, rower elektryczny, lot balonem z degustacją win czy bon podróżniczy wart kilka tysięcy złotych. Z drugiej strony podobne pomysły bywają wyśmiewane – internauci ironizują o fundowaniu nauczycielom wakacji na Malediwach, sztabek złota czy prywatnych odrzutowców.

Jak wynika z doniesień Radia ZET, nauczyciele otrzymywali już drogie przedmioty – na przykład roboty kuchenne Thermomix, ekskluzywne zegarki, bony do salonów jubilerskich, a nawet meble ogrodowe czy torby na laptopy.

Gdzie kończy się upominek, a zaczyna łapówka?

Adwokat Iga Parada wyjaśnia, że nie istnieją przepisy, które wprost określałyby dopuszczalną wartość prezentu. Już w latach 80. Sąd Najwyższy uznał, że nie da się wyznaczyć jednoznacznej granicy – każdą sytuację należy oceniać indywidualnie.

Jeśli klasa wręcza nauczycielowi kosztowny upominek już po zakończeniu roku szkolnego, to – zdaniem prawników – raczej nie powinien on zostać potraktowany jako łapówka, ponieważ nie ma już wpływu na decyzje dotyczące tych uczniów. Inaczej może być w sytuacji, gdy nauczyciel będzie prowadził tę samą klasę w kolejnym roku.

„Można mieć uzasadnione wątpliwości, czy wręczenie wartościowego prezentu nie będzie miało wpływu na decyzje nauczyciela w przyszłości” – zaznacza Parada. W takim przypadku mogłoby dojść do przestępstwa łapownictwa zagrożonego karą do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Podatek od prezentu – też warto wiedzieć

Od strony prawnej prezent to darowizna. Może podlegać podatkowi od spadków i darowizn, ale obowiązek zgłoszenia pojawia się dopiero po przekroczeniu kwoty wolnej. Dla osób niespokrewnionych z nauczycielem ten limit wynosi obecnie 5733 zł. Po jego przekroczeniu konieczne jest złożenie deklaracji SD-Z2 w urzędzie skarbowym i zapłacenie należnego podatku.

Planując prezent dla nauczyciela, lepiej postawić na symboliczny upominek od całej klasy – kwiaty, książkę, coś własnoręcznie wykonanego. Drogie przedmioty, bony czy gotówka mogą narazić nauczyciela na zarzuty karne i kłopoty podatkowe. Pamiętaj: pieniądze i indywidualne upominki są zakazane, a jedynie drobne, zbiorowe upominki mieszczą się w granicach prawa.