Nowe raporty Eurostatu stawiają Polskę wśród liderów europejskiego rynku pracy. W sierpniu 2026 r. stopa bezrobocia wyniosła w Polsce 3,4 proc., wobec 6,1 proc. w całej Unii Europejskiej i 6,4 proc. w strefie euro. Osobne dane za 2025 r. pokazują natomiast, że region warszawski ma najwyższy wskaźnik zatrudnienia w całej UE.

Bezrobocie: Polska wciąż w czołówce

Eurostat opublikował w czwartek szacunki dotyczące sierpnia. Bez pracy pozostawało wtedy 13,6 mln mieszkańców UE, w tym 11,36 mln w strefie euro. W porównaniu z lipcem liczba bezrobotnych zwiększyła się o 12 tys. w całej Wspólnocie i o 26 tys. w strefie euro. Zestawienie rok do roku wypada jeszcze gorzej: względem sierpnia 2025 r. przybyło 348 tys. bezrobotnych w UE i 267 tys. w strefie euro.

Polska stopa bezrobocia w sierpniu wyniosła 3,4 proc. – tyle samo co w maju, czerwcu i lipcu. Rok wcześniej było to 3,2 proc., więc w ujęciu rocznym wskaźnik wzrósł o 0,2 pkt proc. Liczba bezrobotnych w Polsce spadła natomiast z 603 tys. w lipcu do 597 tys. w sierpniu. Rok do roku jest ich jednak o 26 tys. więcej: w sierpniu 2025 r. bez pracy pozostawało 571 tys. osób. Krótkookresowa stabilizacja nie zmienia zatem obrazu lekkiego pogorszenia w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Mimo to Polska nadal należy do państw o najniższym bezrobociu w UE. Niższy wskaźnik ma tylko Czechy – 3,2 proc. Na tym samym poziomie co Polska znalazły się Malta i Słowenia. W Niemczech bezrobocie wyniosło 4 proc., a we Francji 8,2 proc. Najwyższe wartości odnotowano w Finlandii (10,3 proc.) i Hiszpanii (10 proc.).

W całej UE sierpniowa stopa bezrobocia wyniosła 6,1 proc. i nie zmieniła się względem lipca. W strefie euro utrzymała się na poziomie 6,4 proc. W obu przypadkach to więcej niż rok wcześniej, kiedy wskaźniki wynosiły odpowiednio 6,0 proc. i 6,3 proc. Polska jest więc poniżej unijnej średniej o 2,7 pkt proc. i o 3 pkt proc. poniżej wyniku strefy euro. Roczny wzrost liczby bezrobotnych w Polsce jest przy tym sygnałem, że słabość widoczna w Europie nie omija całkiem naszego rynku pracy.

Warszawa numerem jeden wśród regionów UE

Eurostat porównał też unijne regiony pod względem odsetka pracujących w wieku 20–64 lata. Dane dotyczą 2025 r. i opierają się na klasyfikacji NUTS 2. W Polsce podział ten w przybliżeniu pokrywa się z województwami, ale Mazowsze potraktowano osobno: wydzielono obszar warszawski stołeczny oraz mazowiecki regionalny.

Najlepszy wynik w całej UE osiągnął właśnie region warszawski stołeczny, gdzie pracę ma 86,9 proc. mieszkańców w tej grupie wieku. Średnia unijna to lekko ponad 76 proc. Tuż za Warszawą uplasowała się czeska Praga z wynikiem 86 proc. Trzecie miejsce zajęły należące do Finlandii Wyspy Alandzkie, gdzie wskaźnik przekracza 85 proc. Region ten zamieszkuje około 30 tys. osób. Wysoko w zestawieniu znalazł się również holenderski Utrecht.

Nie wszędzie jest tak dobrze

Zestawienie pokazuje też duże różnice w Europie. Najniższy wskaźnik zatrudnienia ma Majotta – francuskie terytorium zamorskie na Oceanie Indyjskim w Kanale Mozambickim – gdzie wynosi on niecałe 37 proc. Wśród regionów kontynentalnej Europy najsłabiej wypadają włoskie Kalabria, Kampania i Sycylia, gdzie pracuje około 50 proc. populacji w wieku 20–64 lata. Niskie odsetki notują też liczne regiony Hiszpanii, Turcji, Grecji, Rumunii oraz części Belgii i Francji.

Także w Polsce widać duże dysproporcje. Na Podkarpaciu pracuje nieco ponad 73 proc. osób w wieku produkcyjnym, podczas gdy w regionie warszawskim odsetek sięga 86,9 proc. To pokazuje, że sytuacja w Polsce nie jest jednorodna – obok unijnego lidera są regiony, w których pracuje wyraźnie mniejszy odsetek osób.