Emerytury jak pensje prezesów? Na Mazowszu rekordziści dostają ponad 45 tys. zł miesięcznie!
Pixabay.com / bogitw
Czy wyobrażasz sobie emeryturę, która przewyższa pensje wielu menedżerów najwyższego szczebla? W Polsce taka rzeczywistość istnieje, a najnowsze dane ZUS z marca 2025 roku pokazują rosnącą przepaść między najbogatszymi a najbiedniejszymi emerytami.
Rekord absolutny: 45 tysięcy miesięcznie
Oto, jak wyglądają szczyty polskiego systemu emerytalnego. Najwyższe świadczenie w województwie mazowieckim trafia do osoby, która na emeryturę przeszła w wieku 85 lat i 8 miesięcy. Jej staż pracy wynosił imponujące 59 lat i 9 miesięcy. Po marcowej waloryzacji otrzymuje ona 45 326,42 zł brutto miesięcznie.
Ale to nie jedyny przypadek, który zapiera dech w piersiach.
Kolejne rekordowe wypłaty
Drugie miejsce należy do emeryta, który przepracował 57 lat i 8 miesięcy, a decyzję o zakończeniu aktywności zawodowej podjął dopiero w wieku 78 lat i 2 miesięcy. Ta decyzja przekłada się na świadczenie w wysokości 35 113,58 zł brutto.
Tuż za nim plasuje się osoba ze stażem 55 lat i 8 miesięcy, która złożyła wniosek emerytalny mając 75 lat i 3 miesiące. Jej miesięczna wypłata to 35 003,70 zł brutto.
Te dane pokazują jasno: kluczowe są nie tylko lata pracy, ale też moment przejścia na emeryturę i wysokość zarobków. Im dłużej ktoś pracuje i im więcej zarabia, tym wyższe świadczenie może otrzymać.
Druga strona medalu: rosnąca grupa najbiedniejszych
Z drugiej strony rzeczywistość większości polskich seniorów wygląda zupełnie inaczej. Minimalna emerytura od 1 marca wynosi 1978,49 zł brutto. To kwota gwarantowana przepisami dla osób z odpowiednim stażem pracy.
Ale jest gorzej. Rośnie liczba emerytów, którzy nie osiągają nawet tego minimalnego progu. W marcu 2024 roku takich osób było 403,8 tys., a już w marcu 2025 roku – 437,9 tys. To wzrost o 8,4 proc. w ciągu zaledwie roku!
Dwa bieguny: coraz więcej i bardzo wysokich, i bardzo niskich emerytur
I tu dochodzimy do najciekawszego zjawiska. Z raportu ZUS wynika, że w Polsce równocześnie przybywa zarówno emerytów z najniższymi, jak i z najwyższymi świadczeniami.
W marcu 2025 roku 622,7 tys. osób otrzymywało emeryturę powyżej 7 tys. zł. Dla porównania, rok wcześniej takich emerytów było 473,0 tys. Wysokie świadczenia powyżej 10 tys. zł dostawało 134,1 tys. seniorów, a rekordowe kwoty przekraczające 15 tys. zł – około 7 tys. osób.
Co to oznacza dla systemu?
Dane przekazane przez Wojciecha Ściwiarskiego, regionalnego rzecznika ZUS w województwie mazowieckim, potwierdzają trend. Na wysokie świadczenia mogą liczyć przede wszystkim osoby, które odłożyły moment przejścia na emeryturę i pracowały pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego.
Eksperci nie mają wątpliwości – różnice w wysokości emerytur będą się pogłębiać. System coraz mocniej premiuje tych, którzy pracują wyjątkowo długo i odkładają decyzję o przejściu na emeryturę.
Polski system emerytalny staje się areną coraz większych kontrastów. Z jednej strony rekordowe wypłaty sięgające dziesiątek tysięcy złotych, z drugiej – setki tysięcy osób walczących o przetrwanie za mniej niż minimalną emeryturę. I obie te grupy rosną w zastraszającym tempie.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.