Europejczycy wciąż wolą oszczędzać. Ale coś się zmienia
Pixabay.com / nikon89
Europejskie gospodarstwa domowe wciąż trzymają pieniądze w kieszeniach
Europejskie gospodarstwa domowe nadal hamują wzrost gospodarczy przez wysokie oszczędności. Z analizy ekonomistek ING – Marieke Blom i Amrity Naik Nimbalkar – wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku na każde 100 euro dochodu rozporządzalnego wydano zaledwie 85,74 euro na towary i usługi. To tylko nieznacznie więcej niż 85,70 euro w czwartym kwartale 2025 roku.
Wskaźnik oszczędności brutto w strefie euro sięgnął 14,26 proc. – znacznie powyżej przedpandemicznej średniej 12,5 proc. Dla porównania, w USA wskaźnik ten wyniósł w IV kwartale 2025 roku 10,2 proc. i jest niższy niż przed pandemią. Amerykanie konsumują, Europejczycy zachowują ostrożność.
Niższa konsumpcja to niższy wzrost. Ekonomistki ING szacują, że spadek stopy oszczędności z 14,26 proc. do 12,5 proc. oznaczałby dodatkowy popyt równy około 1 proc. PKB, a spadek do poziomu amerykańskiego – dodatkowe 2 proc. PKB. Od 2023 roku popyt krajowy obciążają też spadające inwestycje mieszkaniowe.
Polska: powrót pewności, ale bez hurraoptymizmu
Nad Wisłą nie widać boomu konsumpcyjnego, ale są oznaki zmiany. Majowa sprzedaż detaliczna wzrosła o 3 proc. rok do roku. Ekonomiści Alior Banku widzą w tym odchodzenie od zakupów ostrożnościowych i poprawę w dobrach trwałych. Nastroje gospodarstw domowych niemal odrobiły marcowe straty.
Jednak dynamika płac realnych osłabła przez inflację, a nominalne wzrosty wyhamowały do 5–6 proc. rdr – to w kolejnych miesiącach ograniczy potencjał konsumenta. Po konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego ekonomiści Banku Pekao uznali, że prezes ma wyraźny apetyt na obniżki stóp. We wrześniu cięcie nie jest przesądzone – Pekao prognozuje inflację CPI na poziomie 2,7 proc. rdr i uważa, że większe obniżki w tym roku byłyby przedwczesne, zwłaszcza przy inflacji bazowej w okolicach 3 proc.
Ceny w sklepach hamują. W czerwcu zakupy zdrożały średnio o 2,7 proc. rdr, wobec 3,4 proc. w maju i 3,7 proc. w kwietniu. Żywność zdrożała tylko o 1,9 proc. rdr. Wsparciem dla niższych cen okazał się mocny złoty, który obniżał koszty importu surowców energetycznych, żywności i opakowań.
Od depozytów do funduszy: zmiana w oszczędzaniu
Choć poziom oszczędności w Europie pozostaje wysoki, zmienia się ich struktura. Od 2024 roku dane pokazują, że coraz więcej środków trafia do funduszy inwestycyjnych (w tym ETF-ów), ubezpieczeń i produktów emerytalnych, a nie na tradycyjne depozyty bankowe. Przez ostatnie dwa lata napływ netto do tych aktywów regularnie przewyższał depozyty.
W latach 2022–2025 płynne inwestycje gospodarstw domowych w strefie euro wzrosły o równowartość 9 proc. PKB, podczas gdy wartość walut i depozytów spadła o prawie 5 proc. PKB. Wzrost cen aktywów i większe wpłaty do funduszy podniosły relację majątku do PKB, ale wciąż znacznie mniej niż w USA.
Starsze gospodarstwa domowe (powyżej 50. roku życia) częściej niż przed pandemią uznają, że teraz jest dobry moment na oszczędzanie – obawiają się erozji majątku przez inflację. Wśród młodszych odsetek osób myślących podobnie jest najwyższy od 36 lat, co ekonomistki ING tłumaczą tradycyjną reakcją na niepewność.
Co dalej?
Jeśli Europejczycy będą przesuwać oszczędności z depozytów na produkty inwestycyjne, potrzeba buforów ostrożnościowych może maleć. W miarę wzrostu majątku dzięki zyskom kapitałowym presja na wysokie oszczędności może słabnąć.
– Jeśli ta zmiana się utrwali, popyt krajowy może uzyskać trwały wzrost – podsumowują ekonomistki ING, wymieniając reformę emerytalną w Niemczech i Europejską Unię Oszczędnościowo-Inwestycyjną jako działania idące w tym samym kierunku.
W Polsce druga połowa 2026 roku to najprawdopodobniej selektywna konsumpcja. Polacy będą wydawać na produkty uznawane za wartościowe, ograniczając impulsywne zakupy i budując poduszki finansowe. Atrakcyjne oprocentowanie depozytów wciąż może zachęcać do oszczędzania, ale to zmieni się po ewentualnych obniżkach stóp NBP. Na razie maj przyniósł zamrożenie wzrostu oszczędności: zwiększyły się zaledwie o 2 mld zł, a wartość gotówki w obiegu wzrosła o 4,6 mld zł do 482,5 mld zł.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.