Nad Polskę nadciąga fala ekstremalnych upałów, a wraz z nią powracają obawy o bezpieczeństwo dostaw prądu. Minister energii Miłosz Motyka uspokaja – krajowy system elektroenergetyczny jest dziś znacznie lepiej przygotowany na wysokie temperatury niż kilka lat temu, głównie dzięki przyspieszonej modernizacji infrastruktury.

„Mieliśmy rekordy i system dał radę”

W rozmowie z mediami minister podkreślił, że w ciągu ostatniego pół roku Polska zmierzyła się już z rekordowymi wyzwaniami.

„Mieliśmy rekordową zimę, rekordowe zapotrzebowanie na ponad 30 GW mocy i rekordowo wysokie temperatury w zaledwie pół roku […], ale Polska jest na to przygotowana. Nasz system jest odporny i przygotowany na takie temperatury” — zapewnił Miłosz Motyka.

Jednocześnie zaznaczył, że żadne państwo nie jest całkowicie odporne na wszystkie możliwe awarie związane z pogodą.

Ryzyko przeciążenia przy ekstremalnych upałach

Minister przyznał, że wraz ze wzrostem temperatury rośnie ryzyko przeciążenia sieci. Zapotrzebowanie na energię gwałtownie skacze – klimatyzatory, chłodnictwo i wentylacja pracują pełną parą. Dodatkowym problemem jest spadek wydajności paneli fotowoltaicznych, które optymalnie działają przy około 25–27°C. Przy wyższych temperaturach ich efektywność maleje, co w godzinach szczytu bywa odczuwalne.

Operator sieci: rezerwy są bezpieczne

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) zapewniają, że na ten moment nie ma zagrożenia przerwami w dostawach prądu. Operator dysponuje wystarczającymi rezerwami mocy, a w ciągu dnia system wspiera dynamicznie rozwijająca się fotowoltaika. Jak wskazuje minister Motyka, w czasie największych upałów panele słoneczne pracują najwydajniej, co pomaga bilansować system i odpowiadać na zwiększone zapotrzebowanie związane z klimatyzacją.

Potrzebne dalsze inwestycje

Sam rozwój OZE nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Minister wskazuje, że bez rozbudowy sieci przesyłowych, magazynów energii i nowych mocy wytwórczych trudno będzie zapewnić stabilność w przyszłości. Resort stawia także na energetykę wiatrową i modernizację istniejącej infrastruktury – to kluczowe elementy długoterminowego bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Koszty ekstremalnych upałów

Fala upałów przechodząca przez Europę stawia temat bezpieczeństwa energetycznego w centrum uwagi. Według raportu przygotowanego w ramach akcji „Test Upałów” (Onet i inne redakcje), ekstremalne zjawiska pogodowe kosztują polską gospodarkę średnio około 6 mld zł rocznie. Jeden dzień fali upałów może generować straty przekraczające 100 mln zł.

Upały i susza to czynniki, które zdaniem ekspertów mogą negatywnie wpływać na pracę elektrowni i zwiększać prawdopodobieństwo problemów w sieci. Poza sektorem energetycznym upały uderzają w transport, ochronę zdrowia, rolnictwo i zwykłych obywateli, którzy wydają więcej na chłodzenie swoich domów.

Długofalowe rozwiązania to nowa norma

Minister Motyka przekonuje, że kluczowe są długoterminowe nakłady na wzmocnienie odporności kraju wobec ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. Jak zauważa, takie zjawiska jak fale upałów stają się coraz częstsze i przestają być odosobnionym przypadkiem. Wymaga to systematycznych działań ze strony państwa.

Na razie jednak, według zapewnień rządu i operatora, sieć energetyczna jest gotowa na nadchodzące upały. Motyka przypomina, że już teraz sytuacja w energetyce jest znacznie lepsza niż podczas kryzysów sprzed kilku lat – głównie dzięki gwałtownemu wzrostowi mocy fotowoltaicznej, która w upalne dni pomaga utrzymać stabilność sieci.