Fiskus, ZUS i PIP łączą siły. Eksperci ostrzegają przed chaosem dla firm
Pixabay.com / WikimediaImages
Od 8 lipca 2026 r. w życie weszły nowe, rewolucyjne zasady wymiany danych pomiędzy trzema kluczowymi instytucjami – Państwową Inspekcją Pracy (PIP), Zakładem Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz Krajową Administracją Skarbową (KAS). Porozumienie podpisane 7 lipca przez szefów tych urzędów oznacza, że negatywna decyzja PIP dotycząca umowy zlecenia czy kontraktu B2B może być dopiero początkiem prawdziwych problemów.
Głównym celem nowego systemu jest lepsze egzekwowanie składek i podatków. Instytucje będą wymieniać się danymi, co ma pozwolić na skuteczniejszą weryfikację, czy od wynagrodzeń odprowadzane są należne daniny publiczne. Jak poinformował sam prezes ZUS Liwiusz Laska, na starcie z PIP przekazano już ponad 16 tys. rekordów dotyczących nakazów zapłaty zaległych pensji czy nadgodzin.
„Pozwala nam to zweryfikować, czy od tych należności zostały odprowadzone składki” – tłumaczy Laska w rozmowie z DGP. Dodał, że inspekcja pracy będzie także informować ZUS o wyrokach sądowych i decyzjach, co pozwoli lepiej identyfikować tak zwane firmy-widma oraz podmioty zatrudniające wyłącznie na umowach cywilnoprawnych.
Jak to działa w praktyce?
Eksperci zwracają uwagę, że sama decyzja PIP może być jedynie początkiem problemów zarówno dla pracowników, jak i firm. Decyzja o przekwalifikowaniu umowy działa tylko na przyszłość, ale informacje o ustaleniach z kontroli trafią również do ZUS i urzędu skarbowego. Każda z tych instytucji może wszcząć swoje odrębne postępowania.
„Dlatego kluczowe jest to, jak te instytucje będą wymieniać się danymi. Reguluje to porozumienie podpisane 7 lipca 2026 r. między PIP, ZUS i KAS oraz ustawy” – mówi Izabela Leśniewska, doradca podatkowy z ALO-2.
Oznacza to, że w praktyce po niepomyślnej dla przedsiębiorcy kontroli PIP, sprawą mogą zająć się równolegle ZUS i fiskus, żądając dopłat do podatków i składek na ubezpieczenia społeczne.
Prezes ZUS: Pełne oskładkowanie to zachęta do etatu
Prezes ZUS w swoich wypowiedziach nie ukrywa, że takie działania to element większej strategii. Jego zdaniem „prostą zachętą” do przechodzenia na etat jest pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych i likwidacja odrębności.
„Pracodawcy optymalizują koszty, a potem pracownicy dziwią się, że dostają świadczenia o 1000 zł niższe. To szczególnie dotyka kobiety z powodu luki emerytalnej” – zwraca uwagę Laska.
ZUS uspokaja: Wypłaty świadczeń bez zagrożenia
Prezes ZUS zapewnia, że mimo nowych zadań, nie ma zagrożenia dla wypłat emerytur i innych świadczeń. „Wszystko działa. Mamy zagwarantowane środki i nie ma zagrożeń, jeśli chodzi o wypłaty” – podkreśla.
W tle nowych przepisów toczy się natomiast spór zbiorowy wewnątrz samego ZUS. Prezes Laska ujawnił, że pierwsze rokowania z pracownikami odbyły się 15 i 16 lipca, a kolejne są zaplanowane na sierpień. Pracownikom zaproponowano 220 zł miesięcznej podwyżki na osobę, co wraz z pochodnymi daje realnie ponad 300 zł. Propozycja obejmuje także natychmiastową wypłatę 4 tys. zł oraz wyrównanie za siedem miesięcy, co może dać jednorazowy zastrzyk rzędu 5540 zł jeszcze w lipcu. Laska zwraca uwagę, że sam Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy kosztuje Zakład 1,34 mld zł rocznie, ale generuje ogromne korzyści dla załogi.
Dla polskich przedsiębiorców i pracowników nowe przepisy oznaczają jedno – era dzielenia pracy na etaty, zlecenia i B2B staje się coraz bardziej ryzykowna, a wymiana informacji między instytucjami będzie nieubłagana.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.