Front w Ukrainie: Rosja przyspiesza, ale Ukraina zaskakuje nową dynamiką
Pixabay.com / 652234
Czy rosyjskie natarcie faktycznie zyskało nowy impet? Najnowsze dane z frontu pokazują alarmujący wzrost tempa, ale jednocześnie ukraińska odpowiedź przynosi niespodziewane rezultaty, jakich nie widziano od lat.
Alarmujące tempo rosyjskiej ofensywy
Dane ukraińskiego projektu analitycznego DeepState, opublikowane w komunikatorze Telegram, nie pozostawiają wątpliwości. W marcu rosyjskie wojska zajęły o 27 proc. więcej terytorium niż w lutym – łącznie 160 km². Co ciekawe, ogólna liczba ataków spadła jedynie o 2 proc., co wskazuje na wyraźny wzrost intensywności i jakości prowadzonych operacji.
Gdzie koncentruje się rosyjska presja? Tradycyjnie najwięcej ataków przypada na odcinek pokrowski (29 proc.), następnie konstantynowski (20 proc.) i hulajpolski (19 proc.). Łącznie te trzy sektory stanowią dwie trzecie wszystkich działań szturmowych sił rosyjskich.
Największe zdobycze terytorialne Rosjan odnotowano właśnie na odcinku hulajpolskim – to 24 proc. ich marcowych sukcesów. Kolejne są odcinki słowiański (19 proc.) i pokrowski (15 proc.). Analizy wskazują też na problemy na tzw. odcinku kurskim, gdzie odnotowano 13 proc. strat terytorialnych, mimo że ataki stanowiły zaledwie 2 proc. aktywności.
Matematyka okupacji: Donieck do 2029 roku?
Analitycy DeepState przedstawiają także długoterminową prognozę, opartą na utrzymaniu obecnego tempa. Jeśli marcowe postępy się utrzymają, Rosjanie będą w stanie zająć obwód doniecki w grudniu 2029 roku.
„To tylko gra liczbowa, ale jest w tym ziarno prawdy. Na przykład, aby osiągnąć deklarowany przez nich cel zajęcia obwodu w 2026 roku, muszą co miesiąc okupować ponad 600 km kwadratowych obwodu donieckiego. A takie liczby w ostatnich latach pojawiły się tylko raz, i to w najtrudniejszym okresie w listopadzie 2024 roku” – podsumowali eksperci.
Tymczasem kwestia Donbasu pojawia się także w kontekście dyplomatycznym. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał, że z sygnałów płynących z negocjacji wynika, iż Ukraina może otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od USA dopiero po zakończeniu wojny i wycofaniu wojsk z Donbasu. Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprzeczył jednak, jakoby Waszyngton żądał od Kijowa oddania regionu Moskwie, tłumacząc, że gwarancje mogą obowiązywać po zakończeniu konfliktu.
Nieoczekiwany zwrot: ukraińska kontra
Podczas gdy Rosja zwiększa tempo, Ukraina demonstruje nową, skuteczną dynamikę obrony. Eksperci ds. wojskowości, z którymi rozmawiał Business Insider, wskazują, że ukraińskie siły nie tylko spowalniają natarcie, ale i odzyskują teren.
„Co istotne, w lutym Ukraińcy wyzwolili więcej terytorium na teatrze działań, niż Rosjanie zajęli” – mówi George Barros, analityk konfliktów z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). „To coś nowego” – podkreśla. „Ostatni raz widzieliśmy, by ukraińskie siły zdobyły więcej terenu, niż rosyjskie wojska zajęły, w 2023 r. podczas dużej, lecz ograniczonej kontrofensywy” – przypomina.
Eksperci wskazują, że ukraińskie ukierunkowane kontrataki napędzają nową dynamikę na polu walki, a w osiąganiu tych sukcesów pomagają nowe technologie.
Dwie strony medalu
Obraz, który wyłania się z najnowszych analiz, jest złożony. Z jednej strony Rosja notuje wymierny wzrost tempa ofensywy i zdobyczy terytorialnych w marcu. Z drugiej – Ukraina demonstruje zdolność do skutecznego spowalniania tego natarcia i odzyskiwania inicjatywy w kluczowych obszarach, osiągając rezultaty nie widziane od czasu kontrofensywy w 2023 roku.
Front pozostaje w ruchu, a każdy miesiąc przynosi nowe dane, które mogą zmieniać strategiczne kalkulacje obu stron tego wyniszczającego konfliktu.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.