Gaz tanieje, ale Niemcy płacą fortunę za prąd. Co się dzieje na europejskim rynku energii?
Pixabay.com / timajo
Czy wojna na Bliskim Wschodzie może w jednym kraju wywindować ceny prądu, a w innym już nie? Okazuje się, że struktura energetyczna państwa ma tu kluczowe znaczenie, a różnice w Unii Europejskiej są coraz bardziej widoczne. Oto, co dzieje się na rynku.
Optymizm na rynku gazu po słowach Trumpa
W środę przez rynki surowcowe przetoczyła się fala optymizmu. Ceny gazu w hubie TTF (kontrakty na najbliższy miesiąc) spadły do około 48 euro za MWh. To reakcja na zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa o możliwym końcu wojny z Iranem. Tak tanio nie było od początku obecnego bliskowschodniego konfliktu, poza jednym krótkim epizodem w połowie marca.
„Indeksy strachu wyraźnie spadły. Rynek liczył, że ostatnie sygnały Trumpa wskazują na scenariusz deeskalacji” – komentował Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.
Ale uwaga! Warto przypomnieć, że przed obecnym konfliktem gaz był znacząco tańszy – jego cena utrzymywała się w pobliżu poziomu 30 euro za MWh. Eksperci wyliczają, że bliskowschodnia wojna „napędziła” około 50-procentowy wzrost wyceny kontraktów na TTF.
Pustoszejące magazyny gazu w Europie
Tymczasem wiele europejskich krajów przywitało wiosnę z mocno przewietrzonymi magazynami gazu. Niemcy, które mają największe magazyny i największe zużycie gazu, miały na koniec marca zapełnienie magazynów na poziomie ledwie 22 proc. Podobnie Francja i Belgia. Holendrzy raportowali o krytycznym poziomie napełnienia na poziomie niespełna 5 proc..
Na tym tle polskie zapasy gazu wydają się niezwykle pokaźne. Na koniec marca polskie magazyny były wypełnione w 45 proc.
Niemcy w energetycznej pułapce
Ale tu pojawia się paradoks. Mimo spadku cen gazu, Niemcy płacą teraz za prąd fortunę. Kontrakty na dostawy energii elektrycznej w Niemczech na maj osiągnęły we wtorek wycenę na poziomie 86,80 euro za megawatogodzinę. Ta rekordowa różnica w stosunku do innych krajów, jak podkreśla agencja Bloomberga, wynika z zakłóceń w dostawach gazu ziemnego spowodowanych wojną na Bliskim Wschodzie.
Konflikt mocno uwypukla różnice strukturalne pomiędzy krajami UE. Agencja Bloomberga przypomina, że Francja, opierająca swoją energetykę głównie na energii jądrowej oraz odnawialnych źródłach, korzysta z relatywnie stabilnych i tanich dostaw. Dla porównania Niemcy, które w 2023 r. zamknęły swoje ostatnie reaktory jądrowe, muszą w większym stopniu polegać na paliwach kopalnych, co znacząco wpływa na wzrost cen energii.
Dlaczego sytuacja Niemiec się pogarsza?
Yiannis Papamikrouleas, dyrektor ds. handlu w DEPA Commercial, zwraca uwagę, że choć różnice pomiędzy dwoma największymi gospodarkami UE były widoczne od lat, to teraz, z powodu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, sytuacja Niemiec będzie się tylko pogarszać.
Dodatkowym czynnikiem, który negatywnie odbija się na ceny energii elektrycznej w Niemczech, jest polityka Francji. Paryż podjął decyzję o wprowadzeniu ograniczeń w eksporcie energii.
„Takie ograniczenia wpływają na ceny krajowe, ponieważ nadwyżki energii nie mogą być sprzedawane poza Francją, a jednocześnie ceny w krajach sąsiednich, takich jak Niemcy, rosną” – wyjaśnia William Peck, starszy analityk ds. energetyki europejskiej w Energy Aspects, cytowany przez Bloomberga.
Potrzeba większych mocy magazynowych
Globalne konflikty ostatnich lat pokazały, jak ważne jest magazynowanie gazu w Europie, która wydobywa mniej gazu, niż zużywa. Operator systemu magazynowania gazu, Gas Storage Poland (GSP), analizuje budowę kawernowych magazynów gazu jako element strategii.
„Takie rozwiązania mają być niezbędne w kontekście rozwoju energetyki gazowej i rosnącego zapotrzebowania na elastyczne usługi magazynowe” – informował w lutym br. Gas Storage Poland.
W perspektywie długoterminowej GSP widzi konieczność budowy nowych kawernowych magazynów gazu. Nowe magazyny są potrzebne nie tylko dla stabilizowania szoków wynikających np. z konfliktów, ale także dla obsługi transformacji energetycznej, podczas której gaz pozostaje paliwem przejściowym. Obsługiwane przez Gas Storage Poland magazyny mają pojemność ok. 3 mld m³.
Europa stoi przed wyzwaniem: jak zapewnić stabilne dostawy energii, gdy geopolityka nieustannie rzuca kłody pod nogi? Odpowiedź tkwi w dywersyfikacji i inwestycjach w infrastrukturę. Bez tego ceny energii będą naszym stałym zmartwieniem.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.