Czy rynek akcji może ignorować jednocześnie zaostrzoną retorykę wobec Iranu i słabe dane gospodarcze? Okazuje się, że tak – a kluczem jest siła popytu i techniczna struktura głównych indeksów.

Trump grozi, rynek kupuje

Amerykańskie indeksy rozpoczęły tydzień po wielkanocnej przerwie lekkimi wzrostami. Dow Jones zyskał 0,36%, S&P 500 wzrósł o 0,44%, a Nasdaq-100 dodał 0,61%. Handel był spokojniejszy, bo część europejskich rynków pozostawała zamknięta.

Uczestnicy rynku w dużej mierze grali pod scenariusz deeskalacji konfliktu z Iranem, pomimo zaostrzonej retoryki Donalda Trumpa. Na drugim planie znalazły się dane, które pozytywnie zaskoczyły – zatrudnienie poza rolnictwem w USA wzrosło o 178 tys., wyraźnie powyżej oczekiwań na poziomie 65 tys. To sygnał odporności gospodarki.

Ale czwartkowa sesja pokazała inną dynamikę. Mimo słabych danych makro – wzrost gospodarczy USA w IV kwartale 2025 wyniósł jedynie 0,5% – Wall Street odwróciła spadki i zamknęła na plusie. Impulsem były informacje sugerujące deeskalację na Bliskim Wschodzie.

Indeks Dow Jones odrobił straty i zamknął dzień na plusie, rosnąc o 0,58%, S&P 500 zyskał 0,62%, a Nasdaq wzrósł o 0,72%.

Na poziomie spółek wyróżnił się Amazon, którego akcje wzrosły o 5,6% po informacjach o rozważanej komercjalizacji własnych chipów. Prezes Andy Jassy wskazał, że segment półprzewodników może w ciągu roku wygenerować ponad 20 mld USD.

DAX: Struktura wzrostowa wciąż aktualna

Techniczna sytuacja na DAX pozostaje sprzyjająca kontynuacji ruchu. Kluczowa strefa 23.190 pkt. zadziałała jako punkt przejścia z konsolidacji w impuls wzrostowy.

Kluczowe poziomy pozostają bez zmian: opór R1 23.661 pkt., opór R2 23.828 pkt., punkt obrotu 23.388 pkt., wsparcie S1 23.266 pkt. oraz główna linia trendu w rejonie 23.198 pkt.

Wyjście powyżej 23.198 pkt. nadało rynkowi kierunek. Aktualnie indeks stabilizuje się w rejonie punktu obrotu. Utrzymanie powyżej 23.190 pkt. podtrzymuje scenariusz kontynuacji ruchu w górę.

Z nowszej perspektywy, po cofnięciu o 160 punktów, DAX wykazał niechęć do całkowitego domknięcia luki wzrostowej. Zatrzymanie ceny w rejonie 24.080 pkt. i utrzymanie się powyżej średnich na interwale H4 sugeruje, że struktura wzrostowa nie została naruszona.

Nowym, krytycznym punktem odniesienia jest wsparcie na poziomie 23.835 pkt. Jego utrzymanie jest warunkiem myślenia o wyższych poziomach. Jeśli popyt utrzyma rynek powyżej 24.080 pkt., naturalnym krokiem będzie test strefy oporu H4, czyli zakresu 24.280 – 24.415 pkt.

Nasdaq: Pro-wzrostowo z przestrzenią do gry

Sytuacja na Nasdaq pozostaje wyraźnie pro-wzrostowa. Rynek sygnalizował gotowość do ruchu w górę, a fundamentem tego ruchu pozostaje rejon 23.700 pkt., który zadziałał jak „bycza twierdza”.

Kluczowe poziomy: opór R1 24.435,50 pkt., opór R2 24.651,50 pkt., punkt obrotu 24.050,75 pkt., wsparcie S1 23.834,75 pkt., poziom krytyczny 23.730 pkt.

Z perspektywy H4 rynek wykonał istotną pracę – po wcześniejszym zejściu poniżej średnich, nastąpił dynamiczny powrót nad strefę 23.710 – 23.772 pkt., co wskazuje, że był to ruch korekcyjny, a nie zmiana trendu. Kluczowe jest utrzymanie struktury powyżej 23.730 pkt.

Z nowszych danych wynika, że indeks precyzyjnie przetestował poziom 24.930 pkt. (na H4 jako 24.937,36 pkt.), co potwierdziło jego znaczenie jako lokalnego punktu zwrotnego. Aktualna wycena w rejonie 25.282 pkt. sugeruje, że rynek buduje bazę pod kolejny impuls.

Technicznie do głównej strefy podażowej na H4 brakuje obecnie około 130-150 punktów. Obszar ten rozciąga się między 25.415 pkt. a 25.500 pkt. – to strefa poprzednich istotnych maksimów.

Utrzymanie notowań powyżej wsparcia w okolicach 25.190 – 25.100 pkt. pozwoli na swobodne podejście pod opór 25.415 pkt. Rynek wykazuje potencjał do domknięcia tego ruchu, o ile nie wystąpi gwałtowny powrót niepewności geopolitycznej.

Podsumowując, rynek pozostaje w trybie „kupowania spadków”, a techniczna struktura zarówno DAX, jak i Nasdaq wspiera scenariusz dalszych wzrostów – pod warunkiem utrzymania kluczowych poziomów wsparcia. Wszystko wskazuje na to, że póki co, siła popytu i optymizm związany z geopolityką przeważają nad słabymi danymi makro.