Czy przedsiębiorcy widzą szansę na rozwój? Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, odpowiedź dla wielu sektorów brzmi: nie. Ale jest jeden wyjątek, który ma się naprawdę dobrze.

GUS opublikował najświeższe badania koniunktury dla maja, które pokazują bardzo mieszane nastroje w polskiej gospodarce. Tutaj panuje jedna zasada: im bliżej finansów, tym optymizm większy. Im bliżej produkcji, tym chmury gęstsze.

Przemysł wciąż pod kreską

Nie ma się co dziwić – przemysł jest przytłoczony kosztami wojny na Bliskim Wschodzie, unijnymi regulacjami Zielonego Ładu, chińską konkurencją i amerykańskimi cłami. Niewyrównany sezonowo wskaźnik koniunktury wyniósł tu -4,1 proc. Mimo że to lekką poprawę względem kwietnia (o 0,3 pkt proc.), sytuacja bieżąca jest oceniana bardzo źle (-6,8 proc.). Prognozy są mniej negatywne, ale daleko im do optymizmu.

Budownictwo też pozostaje na lekkim minusie (-1,3 proc.), choć pesymizm względem kwietnia wyraźnie się zmniejszył. Firmy budowlane oceniają obecną sytuację na -3,2 proc., ale prognozy są już… pozytywne (+0,6 proc.).

W naszym eksportowym kole zamachowym, czyli w transporcie, panują również lekko negatywne nastroje (-1,1 proc.). Tutaj jednak wyraźnie poprawiły się prognozy – wskaźnik prognostyczny skoczył o aż 7,7 pkt proc. w górę od kwietnia.

Na neutralnym poziomie

Handel detaliczny? Wskaźnik wyszedł na zero. To oznacza spadek rok do roku, ale poprawę względem kwietnia. Prognozy są negatywne (-1,8 proc.), choć diagnoza obecnej sytuacji jest pozytywna (+1,8 proc.).

Tu panuje dobry klimat

Dobre nastroje panują w segmencie informacji (media) i komunikacji (telekomunikacja, poczta, kurierzy). Ogólny wskaźnik wynosi +8,1 proc. Tu szczególnie optymistyczna jest ocena sytuacji bieżącej (+15,7 proc.).

Branża zakwaterowania i gastronomii wychodzi na plus. Ogólny wskaźnik koniunktury wyniósł w maju 14,7 proc., a to najlepszy wynik od czerwca ubiegłego roku. Składowa prognostyczna jest tu szczególnie pozytywna (+21,6 proc.).

Eldorado trwa w finansach

Najlepiej wiedzie się jednak branży finansowo-ubezpieczeniowej. Ogólny wskaźnik koniunktury wyniósł w maju 26,6 pkt proc. i był wyższy rok do roku. Szczególnie dobre są oceny teraźniejszości (+46,1 proc.), choć wizja przyszłości jest już nieco mniej optymistyczna (+7,1 proc.).

Zła pogoda dla inwestycji – tu wszystkie branże są zgodne

Co do jednego wszystkie branże są zgodne. Klimat do inwestycji się pogorszył. Paradoksem jest, że to właśnie inwestycje mają odpowiadać za tegoroczny wzrost gospodarczy Polski.

„Firmy nie chcą ryzykować w niepewnej sytuacji gospodarczej.”

Spadek inwestycji planuje aż 31,9 proc. firm z branży zakwaterowania i gastronomii oraz 30,6 proc. firm przemysłowych. W przemyśle „znaczący” spadek inwestycji będzie w przypadku aż 17,9 proc. przedsiębiorstw.

Jakie są główne przeszkody? Wysokie koszty realizacji inwestycji wskazało 48,3 proc. firm produkcyjnych i aż 49,9 proc. przedsiębiorstw handlu detalicznego. Niepewną sytuację makroekonomiczną jako barierę wskazało 35,8 proc. firm produkcyjnych.

Problemy z zatrudnieniem pracowników najbardziej powstrzymują branżę budowlaną przed inwestycjami – wskazało na tę barierę 16,5 proc. firm. Z pozyskaniem finansowania największe problemy ma sektor zakwaterowania i gastronomii (19,1 proc. wskazań) oraz transportowo-magazynowy (18,3 proc.).

Mimo tych wyzwań, analitycy sugerują, że polska gospodarka pozostaje w dobrym stanie, będąc liderem wzrostu w Europie. Bardzo zdywersyfikowana struktura polskiego przemysłu stabilizuje szoki w poszczególnych branżach. Ale główny problem inwestycji wciąż pozostaje – firmy boją się ryzykować.