W opublikowanym w środę miesięcznym raporcie Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzega, że światowe zapasy diesla i oleju opałowego są przed zimą niższe niż zwykle. Zdaniem IEA niedobór nie zniknie przez znaczną część 2027 roku, a odbudowa rezerw może potrwać aż do drugiej połowy 2027 roku.

Choć o tej porze roku zapasy zwykle rosną, tym razem jest odwrotnie. We wrześniu światowy eksport diesla i oleju opałowego był o niemal 700 tys. baryłek dziennie niższy niż rok wcześniej. Łączny eksport netto z Bliskiego Wschodu i Rosji spadł o 1,3 mln baryłek dziennie, a zwiększone dostawy z innych krajów zrekompensowały tylko część tego ubytku.

Skąd bierze się problem?

Producenci z Zatoki Perskiej zwiększyli we wrześniu eksport ropy o 4,4 mln baryłek dziennie, do 13,9 mln baryłek dziennie. To ponad 75 proc. poziomu sprzed wojny USA z Iranem. Problem w tym, że szybciej rośnie eksport surowca niż paliw gotowych: wywóz produktów rafinowanych z Bliskiego Wschodu sięgnął 1,9 mln baryłek dziennie, wciąż mniej niż połowa przedwojennego poziomu 4,7 mln baryłek dziennie.

Dodatkowym utrudnieniem są ataki na rosyjskie rafinerie, ograniczające produkcję i eksport oleju opałowego z Rosji. Do tego dochodzą rosnące koszty transportu morskiego, które IEA wskazuje jako kolejny czynnik podbijający ceny.

Ceny w hurcie i na stacjach

We wrześniu hurtowe ceny diesla w Europie i USA sięgały około 220 dolarów za baryłkę. Od 6 października kontrakty na olej napędowy notowane na ICE Futures Europe zdrożały o ponad 12 proc. Wcześniej, 6 października, cena spadła najniżej od sierpnia po informacjach o planach G7 i zwiększonych dostawach ropy z Zatoki Perskiej.

Podwyżki widać też na polskich stacjach. Od początku października maksymalna detaliczna cena oleju napędowego ogłaszana przez Ministra Energii wzrosła z 7,88 zł za litr do 8,05 zł za litr od czwartku. IEA zwraca uwagę, że droższe paliwo oznacza wyższe koszty towarów i mniejsze realne dochody konsumentów.

Sezonowa nadwyżka to za mało

Analitycy IEA spodziewają się, że pod koniec 2026 roku rafinerie przerobią więcej ropy. W efekcie w pierwszych trzech miesiącach 2027 roku na rynku może pojawić się nadwyżka diesla i oleju opałowego. Agencja zaznacza jednak, że taka nadwyżka zapełni magazyny najwyżej w stopniu typowym dla sezonu. Odrobienie strat z 2026 roku przed drugą połową 2027 roku jest mało prawdopodobne.

G7 i Rosja a globalna podaż

2 października G7 zobowiązała się do uwolnienia do 100 mln baryłek z rezerw, z priorytetem dla oleju napędowego. Z dokumentu, do którego dotarł Euronews, wynika jednak, że byłaby to realizacja marcowej deklaracji o uwolnieniu 400 mln baryłek, a nie nowa pula. Dotychczas uwolniono z niej 326 mln baryłek, więc październikowa zapowiedź nie oznacza dodatkowych wolumenów.

Analitycy nie spodziewają się też znaczącego wpływu porozumienia ogłoszonego przez prezydenta Donalda Trumpa z Rosją o dostawach 4,8 mln ton oleju napędowego w ciągu kilku miesięcy. To w ich ocenie zbyt mało, żeby realnie zmienić ceny na światowym rynku.

Popyt nadal przed podażą

We wrześniu światowa podaż ropy wzrosła o 2,5 mln baryłek dziennie, do 102,3 mln baryłek dziennie, podczas gdy popyt wyniósł około 103,5 mln baryłek dziennie. Mimo większych dostaw z Zatoki Perskiej niedobory paliw wciąż się utrzymują, a produkcja paliw nie nadąża za światowym zużyciem.

Według Agencji, aby sytuacja na trwałe się poprawiła, konieczny jest większy eksport paliw z Bliskiego Wschodu. Bez tego wysokie ceny mogą zmusić odbiorców do dalszego ograniczania zużycia. IEA nie wyklucza też kolejnych podwyżek w nadchodzących tygodniach na kluczowych rynkach importowych, zwłaszcza w Europie, Afryce i Ameryce Łacińskiej.