Inflacja w Niemczech spada, ale Bundesbank ostrzega przed „szokiem cen energii”
Pixabay.com / nikon89
Najnowsze dane zza Odry przynoszą mieszane sygnały. Z jednej strony roczna inflacja w Niemczech w maju wyhamowała, z drugiej – Bundesbank znacząco obniża prognozy wzrostu gospodarczego i ostrzega, że konflikt na Bliskim Wschodzie wciąż napędza ceny energii.
Inflacja w dół, ale usługi wciąż drogie
Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) potwierdził wstępne dane: roczna stopa inflacji CPI w Niemczech wyniosła w maju 2,6%. To spadek w porównaniu z kwietniem (2,9%) i marcem (2,7%). W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcyjne spadły o 0,2%.
– Stopa inflacji w maju 2026 r. była nieco niższa niż w poprzednich miesiącach. Ceny energii utrzymywały się na wysokim poziomie w wyniku wojny z Iranem, chociaż obniżka podatku od paliw silnikowych, obowiązująca od początku maja, prawdopodobnie miała wpływ hamujący na wzrost cen – skomentowała Ruth Brand, prezes Destatis.
Zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP) wyniósł w maju 2,7% rok do roku, również notując spadek o 0,1% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Inflacja bazowa, czyli po wyłączeniu cen żywności i energii, ukształtowała się na poziomie 2,5%.
Energia wciąż pod presją
Ceny produktów energetycznych wzrosły w maju o 6,6% rok do roku. To jednak wyraźnie mniej niż w kwietniu, gdy wzrost sięgał 10,1%. Za spowolnienie odpowiada głównie tymczasowa obniżka podatku energetycznego od benzyny i oleju napędowego, która weszła w życie 1 maja. Mimo to paliwa silnikowe były w maju o 18% droższe niż rok wcześniej – w kwietniu różnica wynosiła 26,2%.
Najbardziej dotkliwy wzrost odnotowano w przypadku oleju opałowego, którego cena poszybowała w górę o 47,9% w porównaniu z majem 2025 r. Na szczęście dla gospodarstw domowych, energia elektryczna była tańsza o 5%, gaz ziemny o 2,9%, a ogrzewanie sieciowe o 0,9%.
Żywność: jaja w górę, masło w dół
Ceny żywności wzrosły w maju zaledwie o 0,4% rok do roku, ale w poszczególnych kategoriach widać ogromne różnice. Znacznie droższe niż przed rokiem były jaja (+14,6%), ryby i owoce morza (+3,7%) oraz owoce (+3,2%). Z kolei konsumenci odetchnęli przy zakupie tłuszczów i olejów jadalnych, które potaniały o 15,3% – w tym masło aż o 29,1%. Niższe ceny odnotowano też w przypadku ziemniaków (-15,3%) i produktów mlecznych (-6,4%).
Usługi nie dają za wygraną
Ceny usług wzrosły w maju o 3,1% rok do roku i – z wyjątkiem kwietnia – utrzymują się powyżej ogólnej inflacji nieprzerwanie od stycznia 2024 r. Najbardziej podrożały usługi zabezpieczenia społecznego (+6,7%), transport pasażerski (+5,9%) oraz naprawy pojazdów (+4,8%). Czynsze netto wzrosły o 1,9%.
Bundesbank tnie prognozy i ostrzega
Tego samego dnia, gdy Destatis publikował majowe dane, Bundesbank obniżył prognozę wzrostu PKB Niemiec na 2026 rok do 0,5% z wcześniejszych 0,6%. Powód? Konflikt na Bliskim Wschodzie.
– Gwałtowny wzrost cen energii osłabia siłę nabywczą i wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych – przyznał prezes Bundesbanku Joachim Nagel. Dodał, że firmy borykają się z drogą energią, problemami z podażą i słabszym popytem, a wysoka niepewność i wyższe stopy procentowe hamują inwestycje prywatne.
Bank centralny spodziewa się ożywienia dopiero w kolejnych latach: w 2027 r. wzrost ma przyspieszyć do 0,8%, a w 2028 r. do 1,4%. Impulsem mają być spadające ceny energii, umacniająca się gospodarka światowa i silne bodźce fiskalne.
– Szok cen energii napędza inflację – powiedział wprost Nagel. Według nowej prognozy Bundesbanku, stopa inflacji HICP w tym roku wyniesie 2,9%, w 2027 r. spadnie nieznacznie do 2,7%, a dopiero w 2028 r. obniży się znacząco do 1,9%. Inflacja bazowa w 2028 r. ma jednak nadal wynosić relatywnie wysokie 2,3%.
Prezes Bundesbanku podkreślił, że nowa prognoza obarczona jest „szczególnie dużą niepewnością” ze względu na sytuację geopolityczną. Ostrzegł też przed rosnącym zadłużeniem: wskaźnik deficytu budżetowego ma sięgnąć 4,9% w 2028 r., a dług publiczny wzrośnie do prawie 70% PKB. To efekt dodatkowych wydatków na obronę, inwestycji pozamilitarnych oraz ulg podatkowych i transferów.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.