Iran wystrzelił rakiety na siły USA. Trump obiecuje „solidne baty”
Pixabay.com / DiceME
We wtorek wieczorem doszło do gwałtownej eskalacji na Bliskim Wschodzie. Iran przeprowadził atak rakietowy na pozycje amerykańskich sił zbrojnych, ale wszystkie pociski balistyczne zostały przechwycone przez amerykańską obronę. Do zdarzenia doszło w trakcie trwających negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem, a prezydent USA Donald Trump natychmiast zapowiedział ostrą odpowiedź.
Atak z zaskoczenia – szczegóły operacji
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wystrzelił wiele pocisków balistycznych z terytorium Iranu we wtorek o godz. 23.45 czasu polskiego (17:45 czasu wschodnioamerykańskiego). Celem miały być amerykańskie jednostki stacjonujące w regionie, a atak zaplanowano jako zaskoczenie.
Wojsko USA potwierdziło, że wszystkie wystrzelone pociski zostały przechwycone. Nie ma doniesień o ofiarach ani stratach wśród sił amerykańskich. Portal Axios, powołując się na źródła w administracji USA, wskazał, że celem irańskiego uderzenia miała być baza w Jordanii. Była to pierwsza tego typu operacja rakietowa wymierzona w amerykańskie pozycje od piątku, kiedy prezydent Trump zawiesił regularne naloty na cele w Iranie.
Axios, cytując źródła w Pentagonie, dodał, że między 1:30 a 2:30 nad ranem czasu lokalnego doszło do co najmniej dwóch oddzielnych ataków rakietowych na cele amerykańskie. Również w tym przypadku nikt nie ucierpiał. Trump, komentując wydarzenia w Fox News, podkreślił, że Irańczycy przeprowadzili atak z zaskoczenia – amerykańscy żołnierze mieli zaledwie kilka minut na zestrzelenie nadlatujących pocisków balistycznych. Prezydent obejrzał nagranie z tych działań i potwierdził, że to właśnie siły USA przeprowadziły operację obronną. Jak wyjaśnił, wszystko odbywało się w czasie rzeczywistym: podawano współrzędne celów i dbano, by żaden z nadlatujących irańskich pocisków nie przedostał się przez obronę.
Trump zapowiada odwet
Donald Trump nie pozostawił wątpliwości co do dalszych kroków Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z Fox News prezydent ostro zareagował na nocny atak:
„Skopiemy im tyłki. Uderzymy w nich z pełną siłą. Dostaną solidne baty.”
Trump zaznaczył, że Irańczycy przeprowadzili atak z zaskoczenia i że amerykańskie wojsko musiało błyskawicznie reagować na nadlatujące zagrożenie. Jak dodał, siły USA utrzymują obecnie wysoki poziom gotowości bojowej i pozostają w stanie czujności.
Kontekst: zawieszenie nalotów i rozmowy dyplomatyczne
Atak rakietowy ze strony Iranu nastąpił zaledwie kilka dni po tym, jak Trump wstrzymał amerykańskie naloty na cele w Iranie. W poniedziałek prezydent oświadczył, że Waszyngton powróci do intensywnych działań wojskowych, jeśli negocjacje z Teheranem nie przyniosą oczekiwanych efektów. Trump wyjaśnił, że w piątek, po apelu państw pośredniczących w negocjacjach, zgodził się wstrzymać uderzenia na irańskie instalacje. Kraje te poprosiły go o danie szansy dyplomacji.
Decyzja o wstrzymaniu nalotów okazała się jednak krótkotrwała w obliczu nowej agresji. Trump zapowiedział, że odpowiedź USA będzie „pełną siłą”, choć na razie nie podał konkretnych terminów ani planowanych działań. Tymczasem CENTCOM potwierdza, że amerykańskie siły w regionie pozostają w stanie najwyższej gotowości bojowej i są gotowe natychmiast zareagować na kolejne zagrożenia.
Obecnie nie wiadomo, kiedy i w jaki sposób Waszyngton odpowiedziałby na wtorkowy atak. Prezydent Trump zapowiedział jednak, że odpowiedź nadejdzie i będzie zdecydowana.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.