Przy 50 tys. zł odłożonych na koncie można dziś w trzy miesiące zarobić 750 zł brutto – bez ryzyka i bez wieloletniego zamrażania pieniędzy. Wrześniowy ranking Bankier.pl pokazuje, że najlepsze konta oszczędnościowe płacą 6 proc. w skali roku, ale niemal każda oferta ma drobny druk.

Dwie oferty z 6 proc. na czele

Najwyżej w zestawieniu znalazły się dwie marki: Trade Republic i VeloBank. Obie proponują 6 proc. w skali roku, ale dalej zasady się rozjeżdżają. Trade Republic płaci od środków do 200 tys. zł i nie wymaga żadnych dodatkowych warunków ani transakcji. Depozyty klientów chroni niemiecki system gwarantowania depozytów. VeloBank na Elastycznym Koncie Oszczędnościowym daje 6 proc. tylko przez 3 miesiące i tylko do 50 tys. zł, a klient musi wykonać minimum 5 transakcji kartą lub Blikiem miesięcznie.

Tuż za liderami: od 5,30 proc. do 5,70 proc.

Bank Pekao proponuje 5,70 proc. przez 3 miesiące dla środków do 100 tys. zł. Warunek? Pięć operacji kartą lub Blikiem w miesiącu. Nest Bank w zestawieniu kont oszczędnościowych kusi stawką 6,10 proc., ale tylko do 25 tys. zł; od nadwyżki płaci 5,10 proc., więc przy 50 tys. zł średnio wychodzi 5,60 proc. Do tego bank wymaga spełnienia warunków aktywności związanych z miesięcznymi wpływami i płatnościami.

Stawkę 5,50 proc. deklarują Alior Bank, Credit Agricole i ING Bank Śląski. W ING koniecznych jest aż 15 transakcji kartą lub Blikiem. Alior utrzymuje promocję przez 3 miesiące do 50 tys. zł, a Credit Agricole przez 100 dni do 100 tys. zł. mBank płaci 5,30 proc. przez 180 dni do 100 tys. zł, czyli najdłużej w zestawieniu. Z kolei w rankingu kont osobistych Bankier.pl widać ofertę BOŚ Banku z 7 proc. na koncie oszczędnościowym Cyfrowy Zysk – to najwyższa stawka w tej tabeli. Limit wynosi 30 tys. zł, akcja kończy się 30 września 2026 r., a promocja jest oznaczona jako oferta dla nowych klientów.

Promocja kończy się szybciej, niż się wydaje

Prawie wszystkie atrakcyjne stawki są promocyjne. Obowiązują zwykle przez 3 miesiące, potem oprocentowanie spada do standardowego poziomu. Kto chce trzymać wysokie odsetki, musi regularnie przenosić oszczędności tam, gdzie akurat trwa promocja. Przy 50 tys. zł i stawce 6 proc. w skali roku kwartał daje wspomniane 750 zł brutto.

Rachunki osobiste też grają odsetkami

Bankier.pl sprawdził również 19 kont osobistych. W tym rankingu pierwszeństwo miały koszty prowadzenia rachunku i karty, a przy remisach decydowało oprocentowanie na koncie oszczędnościowym. Opłaty podstawowe wahają się od bezwarunkowego zera do niemal 20 zł miesięcznie.

Najtańszą grupę tworzą Nest Bank i Trade Republic. Obok nich z zerowymi podstawowymi opłatami są Raiffeisen Digital Bank, UniCredit i Volkswagen Bank. Oprocentowanie na oszczędnościach w tej czołówce wynosi od 4 proc. do 6,10 proc. W Nest Banku darmowe konto i karta to standard w cenniku, a nie nagroda za spełnianie warunków; nowi klienci muszą jednak wykazać się aktywnością w dwóch okresach rozliczeniowych, by dostać 6,10 proc. Raiffeisen Digital Bank i UniCredit proponują 4 proc. w ramach czasowych promocji – odpowiednio do 200 tys. zł i do 100 tys. zł przez 3 miesiące. Volkswagen Bank ma 4 proc. w standardowym cenniku. Trade Republic wyróżnia się brakiem warunków przy stawce 6 proc. do 200 tys. zł.

Z analizy Bankier.pl wynika, że wysoki procent na oszczędnościach stał się ważnym narzędziem w walce o nowych klientów. Aż dziewięć banków z zestawienia zastrzega promocyjne oprocentowanie wyłącznie dla nowych klientów, a regulaminy bywają rygorystyczne: potrafią wymagać braku jakichkolwiek relacji z bankiem lub wielomiesięcznej, czasem nawet kilkuletniej karencji po rozwiązaniu poprzednich umów. Ranking kont osobistych został przygotowany według stanu na 8 września 2026 r.